CHUWI HiBook

Witajcie!

Kolejny gigant od CHUWI już w oficjalnej sprzedaży w Polsce, więc przydała by się jego recenzja.

Mowa oczywiście o modelu CHUWI HiBook, o którym zapewne już sporo słyszeliście.

Można go nabyć w cenie 999zł – sam tablet, bądź za 1299zł dedykowaną klawiaturą dokującą z touchpadem.

SPRAWDŹ W SKLEPIE

Dzisiaj postaram się sprawdzić, jak sprawuje się na co dzień.

Wobec czego zapraszam do lekturki.

 

1.jpg

 

Tablet, a właściwie hybryda,  lub jak to woli, ultrabook, obok, którego nie sposób przejść obojętnie.

Wyposażony w 10-calowy dotykowy wyświetlacz Retina IPS o rozdzielczości 1920×1200 wyświetla wspaniałe i żywe kolory. W sercu urządzenia znajdziemy  4-rdzeniowy, 64-bitowy procesor Intel Atom X5-Z8300 o taktowaniu maksymalnym 1.84GHz, grafikę Intel HD Graphics 8. Generacji oraz 4GB pamięci RAM DDR3L i 64GB pamięci ROM eMMC .

 

6.jpg

 

Wykonany z metalu tablet bardzo ładnie się prezentuje.  Jego przód pokrywa czarna plastikowa ramka, gdzie na jej górnej części znajdziemy przednią 2Mpx kamerę, która z nóg nie powala, ale do video rozmów jak najbardziej się nadaje. W lewym górnym rogu znajduje się dioda powiadomień LED, zaś po prawej stronie ramki znalazł się dotykowy przycisk Windows.

 

7.jpg

 

Krawędzie jak i tył zostały w pełni wykonane z metalu. Na górnej krawędzi znajdziemy przycisk POWER, VOL+ i VOL-, zaś na dolnej gniazda do dedykowanej klawiatury dokującej.  Z prawej strony prócz maleńkich śrubek znajdziemy otwór głośnikowy, który wydaje bardzo wyraźny i czysty dźwięk. Natomiast z lewej strony umieszczono m.in. gniazdo słuchawkowe miniJack, port microHDMI, mikrofon, port microUSB, port USB typu C oraz slot na karty TF (microSD do 128GB) i drugi otwór głośnikowy. Tył został oczywiście obrandowany logiem CHUWI oraz Intel wraz z innymi mniej istotnymi informacjami. Na górnej części tylnej obudowy znajdziemy 5Mpx kamerę, która w przeciwieństwie do przedniej jest już ciut lepsza – chociaż dla mnie zupełnie zbędna.

HiBook’a standardowo  wyposażono w WiFi w standardzie 802.11n oraz Bluetooth 4.0, które działają bardzo sprawnie i nie miałem z nimi żadnych problemów.

 

3.jpg

 

Bateria… i tu jest bardzo ciekawie. Model ten posiada baterię o pojemności 6600mAh. Jest to dużo i równie długo trzyma na baterii. Surfując po sieci, oglądając jakieś seriale na Ipli urządzenie działało przez 7 godzin z hakiem. Moim zdaniem jest to bardzo dobry wynik. Przy takim skromnym użytkowaniu działa mi już drugi dzień i na tą chwilę mam 31% baterii – po prostu rewelacja!

 

4.jpg

 

Dla osób nie wtajemniczonych CHUWI HiBook posiada DualOS z Windows 10 i Android 5.1.1.

Oba systemy działają płynnie i bezproblemowo. Android został spolszczony w mniej więcej 98% i jest to do przyjęcia. W systemie znajdziemy kilka aplikacji od producenta, które możemy bez większych problemów usunąć. Android działa szybko i jak na razie wszystkie aplikacje działają jak należy.

Zainstalowany Windows 10 jest rzecz jasna oryginalny. Nie znajdziemy w nim żadnych aplikacji czy programów od producenta. Dostajemy czysty system gotowy do pracy. Windows działa wręcz rewelacyjnie, nawet z masą zainstalowanych programów i kilku działających w tle – nie mam do niego żadnych zastrzeżeń, tym bardziej, że w połączeniu z klawiaturą dokująca z touchpadem można użytkować go jak pełnoprawnego laptopa J. Filmy dzięki wsparciu grafiki i procesora są w stanie płynnie i bez najmniejszych oporów odtwarzać obraz w jakości 4K… jest to jak dla mnie bardzo dobra funkcja.

 

2.jpg

 

Gry jak zwykle pozostawiam na koniec, ponieważ w tym segmencie nie mam sporego doświadczenia.

Na rzecz recenzji przetestowałem tytuły tj.:

  •   Minecraft – który działa na wysokich ustawieniach bez większych przycięć,
  •   Need for Speed Undercover – pograłem trochę na średnich i uważam, że jest dobrze. Lagów nie miałem, ale grafika jakoś nie powalała,
  •   Call of Duty Modern Warfare – średnio widzę FPS’y na tym cacku, ale kto nie potrzebuje efektów rodem z Hollywood to jak najbardziej można pograć na    minimalnych ustawieniach,
  •   Outlast – na niskich działa i da się grać, chodź są niekiedy spadki płynności,
  •   The Stanley Parable – na maksymalnych działa idealnie,
  •   ETS 2 – ustawienia średnie i można pojeździć tirami dosyć płynnie :D.

Mimo wszystko uważam, że sprzęt ten nie nadaje się dla fanów gier PC. Można pograć w mniej wymagające tytuły, ale tylko pograć…  nic więcej. Niestety przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać na porządne ultrabooki pod gry komputerowe.

Kończąc moją jakże krótką recenzje chciałbym dodać, że urządzenie jak za kwotę 1299zł jest idealne do prac biurowych, przeglądania Internetu czy oglądania filmów w wysokiej jakości. HiBook ze względu na swoją mobilność może z nami podróżować, a bateria nie zepsuje nam wyjazdu. Niestety zabrakło mi w nim pełnych portów USB, ale rekompensuje nam to klawiatura dokująca dzięki, której możemy robić praktycznie wszystko to co robimy standardowo na laptopie. No i warto dodać, że klawiatura została dodatkowo wyposażono w dwa pełne porty USB 2.0, co jest niewątpliwie bardzo przydatne.

Serdecznie polecam i zapraszam do zakupu!

label, , , , , , , , , , , , , ,

O autorze

Mam na imię Bartosz. Interesuję się nową technologią, szeroko pojętą elektroniką i samą informatyką. W wolnym czasie zajmuję się tworzeniem stron internetowych, zarządzaniem i administracją serwerów oraz serwiowaniem urządzeń elektronicznych typu laptopy, komputery, tablety, smartfony itp. . Na co dzień śledzę również rynek chiński oraz samą kulturę Państwa Środka. Współpracuję z wieloma chińskimi markami, a moim celem jest ogólny rozwój mniej znanych marek na rynek Europejski. Uwielbiam również podróże, a właściwie zwiedzanie miejsc egzotycznych... poniekąd również urbex :). Jeśli masz jakieś pytania do mnie to pisz na maila: gtaxinbarciol@gmail.com