Czujniki gazu, dymu, tlenku węgla (czadu) oraz zalania | Zapobiegnij tragedii z Lanberg

Wraz z polską marką Lanberg, która jakiś czas temu do swojej oferty wprowadziła szereg czujników, tudzież alarmów tj. Fotoelektryczny czujnik dymu (SR-1001), Fotoelektryczny czujnik dymu z funkcją hush (SR-1002), Elektrochemiczny czujnik gazu (SR-1003), Czujnik zalania (SR-1004) oraz Czujnik tlenku węgla (czadu) (SR-1005) – postanowiliśmy nie tylko zapoznać się z owymi urządzeniami, ale również uświadomić Was jakie niebezpieczeństwo i w rezultacie konsekwencje niosą za sobą zatrucie gazem, dymem, czy tlenkiem węgla.

Osobiście moje doświadczenie w tego typu tematach jest bardzo nikłe, więc nie oczekujcie fachowego wywodu 🙂 .

 

 

Każdy z czujników przychodzi do nas w biało-niebieskim pudełeczku ze wszelkimi informacjami.

 

 

Zacznijmy może od czujników dymu, bo tutaj producent przewidział 2 modele.

Pierwszy z nich to model SR-1001, czyli fotoelektryczny czujnik dymu. Jest on zgodny z najnowszymi normami. Posiada zgodność z normą PN-EN 14604:2006, EN 14604:2005 potwierdzona przez niezależną, notyfikowaną jednostkę badawczą. Urządzenie wyposażono w wysokiej jakości czujnik optyczny z żywotnością do 8 lat. Ponadto urządzenie jest zasilane bateryjnie zapewniając nam ochronę nawet w sytuacjach niestabilnej sieci elektrycznej. W sytuacji wykrycia szkodliwego dymu czujnik uruchamia głośną sygnalizację alarmową (ok. 85 dB). Czujnik możemy zamocować za pomocą dołączonych śrub, bądź ewentualnie na jakiejś mocnej taśmie dwustronnej. W zestawie znajduje się również bateria, więc to trzeba zaliczyć na plus! Koszt tego alarmu to około 30zł.

 

 

Drugi model, czyli SR-1002 to identyczny model jak powyżej, ale dodatkowo z funkcją HUSH, która pozwala na wyciszenie alarmu, gdy ten uruchomi się przez przypadek a my kontrolujemy sytuację (np. wykorzystywanie czujnika w kuchni). Koszt to również około 30zł.

 

 

Toksyczny dym z pożaru jest niezwykle niebezpieczne. Jego wdychanie może doprowadzić do zaburzenia pracy i uszkodzenia organizmu. Wskutek oddychania w pomieszczeniu zadymionym dochodzi do uszkodzenia układu oddechowego. Reasumując, im dłużej inhalujesz dym, tym poważniejsze konsekwencje poniesiesz – do płuc dostaje się bowiem mnóstwo niebezpiecznych substancji chemicznych powodujących ich uszkodzenie.

Czujnik dymu ma za zadanie zapobiegać, a nie zwalczać. Wobec czego po usłyszeniu alarmu detektora jak najszybciej zapewnij bezpieczną drogę ucieczki swoim bliskim – aby uniknąć zatrucia dymem lub zminimalizować jego skutki postaraj się nałożyć na usta mokrą tkaninę. Jeśli to możliwe zmocz całe swoje ubranie.

Trzeba również pamiętać, że tego typu urządzania wykrywają już wczesne stadia rozprzestrzeniającego się dymu, kiedy to płomień jest jeszcze niewidoczny.

 

 

Kolejnym produktem jest elektrochemiczny czujnik gazu SR-1003. Czujnik zapewnia ciągły monitoring obecności gazów w pomieszczeniu, dzięki zastosowaniu zaawansowanych technik elektrochemicznych. Czujnik reaguje bezpośrednio z wykrytymi gazami, których poziom przekracza dopuszczalne normy, emitując liniowy sygnał dźwiękowy (ok. 85 dB) ostrzegając o możliwości wycieku i konieczności podjęcia kroków zapobiegawczych. Detektor w przeciwieństwie do pozostałych urządzeń potrzebuje zasilania sieciowego – jest to może bardziej problematyczne w montażu, ale jestem w stanie zrozumieć, że tego typu produkt potrzebuje ciut większej mocy niż taki czujnik dymu. Koszt to około 55zł.

 

 

Teoretycznie nie powinienem rozgraniczyć dymu z gazem, ale to jednak wszelkiego rodzaju gazy częściej doprowadzają do tragedii. Co roku w samej Polsce dochodzi do 200 zgonów z powodu zatrucia gazem i wiele, niezliczonych i tragicznych w skutkach zatruć. Trzeba być świadomym, że gazy są często bezbarwne, bezwonne i bez smaku – ogółem sprawiają wrażenie, że w ogóle ich nie ma.. niestety pozory mylą. Jeśli posiadasz instalację gazową w swoim domu warto wydać te 55zł i spać spokojnie.

 

 

Czujnik tlenku węgla SR-1005 to urządzenie, które nie tylko monitoruje poziom tlenku węgla, ale również alarmuje o jego niebezpiecznym stężeniu. Alarm informujący o przekroczeniu dopuszczalnego stężenia gazu węglowego emituje zarówno sygnał dźwiękowy – 85 dB (w promieniu 3 metrów) jak i świetlny – czerwona dioda alarmowa. Zakres temperatury działania czujnika to -10 do +40 stopni Celsjusza. Czujnik został wyposażony w wysokiej jakości sensor elektrochemiczny o żywotności 7 lat. Wyświetlacz LCD informuje o aktualnym poziomie czadu w otoczeniu (zakres od 25 do 550 PPM) oraz podaje temperaturę otoczenia dzięki wbudowanemu termometrowi. Przycisk TEST/MENU pozwala na sprawdzenie poprawności działania sensora oraz sterowanie podstawowymi ustawieniami urządzenia. Trzeba dodać, że produkt nie wymaga dodatkowego, zewnętrznego zasilania – w zestawie otrzymujemy baterię. Koszt to około 75zł.

 

 

Czad to jeden z gazów, niesamowicie niebezpiecznych. Ponad 3800 zdarzeń związanych z czadem, a w tym 50 ofiar śmiertelnych i aż 2229 osób poszkodowanych – to przerażające statystyki tylko z jednego sezonu. Czadu nie widać, nie czuć, nie słychać a jego śmiertelne żniwo stanowią nieraz całe rodziny.

 

Poniżej zamieszczam bardzo fajną grafikę z serwisu Lentlo.pl obrazującą wpływ stężenia tlenku węgla na ludzki organizm – również sugerowałem się materiałami dostępnymi na owej stronie w przygotowaniu tego artykułu 🙂 .

 

Wpływ tlenku węgla na człowieka

 

Dla mnie jest to obowiązkowe wyposażenie w każdym domu, czy mieszkaniu. Cena około 75zł to nie majątek, a posłuży nam nawet do 7 lat i może ostrzec nas o bardzo niebezpiecznym gazie.

 

 

Ostatnim z produktów jest czujnik zalania SR-1004. W detektorze zastosowano bardzo czuły sensor o nielimitowanych czasie działania, gdy jest używany zgodnie z przeznaczeniem. Urządzenie wykorzystuje przewodnictwo wody, jako źródło sygnału alarmowego. Praca w zakresie temperatur od +1 do +60 stopni zapewnia, prawidłową prace detektora nawet w miejscach o wyższej temperaturze (bliska odległość od pralki, zmywarki czy bojlera). Czujnik działa na bardzo prostej zasadzie – w momencie wykrycia większej niż dopuszczalna wilgotności (zalanie wodą) emituje głośny sygnał alarmowy (85 dB), dzięki czemu użytkownik może szybko zareagować na sytuację i zminimalizować skutki zalania. Produkt zasilany jest bateryjnie – oczywiście bateria dołączona jest do zestawu. Koszt to około 30zł.

 

 

Ogółem zalanie, czy zwiększona wilgotność nie jest powodem do obaw o ludzkie życie. Niemniej tego typu detektor pozwala szybko zareagować w przypadku wszelkiego rodzaju wycieków i zminimalizować ewentualne straty. Takie urządzenie przede wszystkim warto zainstalować w łazienkach, kuchniach, pralniach (przy zmywarce, pralce itp.) czy piwnicach oraz w innych pomieszczeniach z instalacją wodną. Doskonale sprawdzi się także do zabezpieczenia wnętrz, w których znajduje się np. akwarium czy łóżko wodne.

 

Myślę, że to by było na tyle mojego wywodu na temat bezpieczeństwa własnego i swoich bliskich w domach i mieszkaniach. Pewnie spodziewaliście się odrębnych testów każdego z urządzeń, ale po dłuższym namyśle uznałem, że jest to po prostu niemożliwe, bo niby w jaki sposób mam sprawdzić jak produkt działa podczas wycieku gazu? W warunkach domowych jest to po prostu niemożliwe, a laboratorium niestety nie posiadam 😀 . Tak czy inaczej każdy z przedstawionych dzisiaj czujników posiada certyfikaty i potwierdzenia testów laboratoryjnych, także jestem w 100% przekonany, że detektory będą działały jak należy. Swoją drogą w UE  chyba niemożliwym jest wprowadzenie do obrotu tego typu produktów bez specjalnych atestów?

 

 

PODSUMOWANIE

Wyposażenie się w czujnik dymu, tlenku węgla, gazu czy zalania sprawi, że będziemy chociaż odrobinę bezpieczniejsi, a przede wszystkim detektory w porę ostrzegą nas o bardzo nieprzyjemnych w skutkach zdarzeniach. Koszt między 30zł, a 75zł to według mnie bardzo rozsądna propozycja, tym bardziej, że tego typu urządzenia mogą nam wiernie służyć nawet przez wiele lat.

Z całego serca polecam polską markę Lanberg i dziękuję za możliwość stworzenia takiego artykułu.

 

OCENA Czujników domowych Lanberg
Ocena ogólna
4.8
  • Jakość wykonania
  • Funkcjonalność
  • Zestaw
  • Cena

Nagrody

                 

 

PRODUKT MIESIĄCA – STYCZEŃ 2019

 

 

label, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

O autorze

Mam na imię Bartosz. Interesuję się nową technologią, szeroko pojętą elektroniką i samą informatyką. W wolnym czasie zajmuję się tworzeniem stron internetowych, zarządzaniem i administracją serwerów oraz serwiowaniem urządzeń elektronicznych typu laptopy, komputery, tablety, smartfony itp. . Na co dzień śledzę również rynek chiński oraz samą kulturę Państwa Środka. Współpracuję z wieloma chińskimi markami, a moim celem jest ogólny rozwój mniej znanych marek na rynek Europejski. Uwielbiam również podróże, a właściwie zwiedzanie miejsc egzotycznych... poniekąd również urbex :). Jeśli masz jakieś pytania do mnie to pisz na maila: gtaxinbarciol@gmail.com