Stylowy bezprzewodowy głośnik Bluetooth o sporej mocy

Recenzja Kruger&Matz Infinity KM1155

Kruger&Matz Infinity, czyli propozycja głośnika Bluetooth rodzimego producenta.. ale nie takiego zwykłego głośnika bezprzewodowego, a bardziej stacjonarnego, którego możemy postawić w salonie, czy każdym innym pokoju. Głośnik przede wszystkim oferuje 30W mocy w RMSie, łączność Bluetooth 4.1 i… to w zasadzie tyle. Koszt tego wynalazku oscyluje w graniach 370zł.

 

Specyfikacja

Bluetooth: 4.1 + BLE
Zasięg Bluetooth: Do 10 m
Profile Bluetooth: A2DP
Głośnik: 2x 1,5″ (wysokotonowe), 4″ (subwoofer)
Pasmo przenoszenia: 30 Hz ~ 20 kHz
Moc wyjściowa: 2x 15 W
Impedancja: 4 Ohm
Stosunek S/N: >= 67 dB
USB: Ładowanie urządzeń zewnętrznych: 5 V / 1 A
Wejście audio: AUX/optyczne (3,5 mm)
Napięcie ładowania: Wejście: 100-240 V, 50/60 Hz; wyjście: 16 V / 1,8 A
Wymiary: 246x136x113 mm

 

Urządzenie dostajemy w sporym kartonie z renderami produktu i specyfikacją na tyle pudełka.

 

 

W zestawie oprócz głośnika znajdziemy kabel zasilający (z przejściówką na angielskie gniazdka), jakieś małe coś czego nie potrafię zidentyfikować 😀 oraz papierologię.

 

 

Modelowi Infinity trzeba przyznać jedno – wygląda obłędnie! Mimo, że obudowa to nie 100% drewno to mimo wszystko takie posunięcie dodaje ogromnej elegancji i stylu. Myślę, że nikt nie powstydziłby się trzymania takiego cuda w salonie. Jego wymiary to 246x136x113 mm, więc niemało i ciężko nazwać go przenośnym. Jak wspomniałem, nie jest to drewno, tylko jakaś imitacja tworzywa sztucznego.. znajdziemy tu także elementy aluminium i gumy. Całość wykonana jest prawidłowo, nic tu nie trzeszczy, nic nie odstaje, nic się nie ugina – jednymi słowy, kawał dobrego głośnika!

 

Na froncie widzimy aluminiową maskownicę z logiem Kruger&Matz. Pod nią umieszczono dwa 1,5-calowe głośniki wysokotonowe po 15W mocy i pośrodku 4-calowy subwoofer.

 

 

Po obu bokach znalazły się spore membrany pasywne z aluminiową powłoką i ciekawą fakturką.

 

 

Góra i cała reszta obudowy to świetna imitacja drewna (prawdopodobnie sklejka?). Na górze znajdziemy diodę sygnalizującą zasilanie urządzenia, przycisk POWER, przycisk połączenie Bluetooth, ściszanie muzyki, pogłaśnianie muzyki, przycisk TWS (tak, możemy połączyć ze sobą dwa te same głośniki), M/S, czyli zmiana MONO na STEREO i odwrotnie (działa tylko przy TWS) i dioda informująca o działaniu urządzenia. Same przyciski są niewielkie, ale dobrze wyczuwalne, mają prawidłowy, lekki skok z charakterystycznym klikiem.

 

 

Na tyle, na specjalnej stopce, znajdziemy port AUX IN, port USB do zasilania np. smartfona, i gniazdo zasilania 16V.

 

 

Spód to tradycyjnie dwie duże stopki antypoślizgowe.

 

 

Przejdźmy może do kwestii dla wielu najważniejszej, czyli jakości audio. Na wstępie poruszę jego głośność, bo ta jest naprawdę imponująca. Mimo, że pomiar sonometrem nie wykazał jakichś potężnych wskazań to w realu czuć tą moc i dynamikę! W odległości 20 cm od maskownicy maksymalnie udało mi się uzyskać 107.2 dB, a bezpośrednio przy maskownicy 118.2 dB. Bez szału, ale jak na 30W to i tak wynik ponad przeciętny.

 

 

Jeśli chodzi o tony to dół można powiedzieć, że tu dominuje – super jakość, ogromna dynamika i to charakterystyczne walnięcie bassem 😀 – coś pięknego 🙂 . W dużej mierze jest to także zasługa membran pasywnych po bokach, które są aktywne i napędzają całość. Góra idealnie współgra z pozostałymi częstotliwościami, jest nieco powyżej dołu, wokal jest czysty i przyjemny w odbiorze. Nie ma również co narzekać na górę, bo ta jest słyszalna, prawidłowa, nieco poniżej dołu, ale mimo to instrumenty są okej i nie ma tu na co narzekać.

Niestety nie jest to głośnik dla wszystkich, to że mi przypadł do gustu to nic dziwnego, bo uwielbiam hardkorowe brzmienie z gigantycznym bassem – tutaj Infinity pokazał klasę, ale.. to nie jest klasa audiofilska i bardziej wymagający odbiorca może czuć mały niesmak. Również osoby, które wolą bardziej stonowaną muzykę mogą narzekać na nadmiar bassu. No trudno.. nie można zadowolić każdego.

 

Urządzenie pozwala odtwarzać muzykę za pomocą połączenie Bluetooth w wersji 4.1, lub za pomocą kabla miniJack. Oba te sposoby działają prawidłowo i absolutnie nie miałem z nimi problemów – połączenia są stabilne, bez zakłóceń i innych dziwnych sytuacji. Bluetooth w moim teście uzyskał zasięg około 12m na zewnątrz w linii prostej, czyli nieco ponad założeń producenta co jak najbardziej jest wynikiem wystarczającym.

 

PODSUMOWANIE

No i to w zasadzie tyle o Kruger&Matz Infinity. Funkcji według mnie jest zdecydowanie za mało.. cena około 370zł to już taka średnia półka i miło byłoby dostać tutaj jakieś NFC, radio FM, może DAB+.. czuje jakiś wewnętrzny niedosyt. Niby wszystko jest spoko i jest to naprawdę solidny produkt, ze względu na perfekcyjne wykonanie, świetny design i audio, które jak dla mnie jest petardą, ale kurcze… gdyby cena oscylowała w granicach 270zł to mógłbym śmiało pokusić się o stwierdzenie, że jest to niekwestionowany hit, a tak.. jest to tylko ciekawa i godna uwagi propozycja, którą jak najbardziej warto rozważać.

 

OCENA Kruger&Matz Infinity KM1155
Ocena ogólna
4.2
  • Design
  • Jakość wykonania
  • Ogólna jakość dźwięku
  • Niskie tony (bass)
  • Średnie tony
  • Wysokie tony
  • Funkcje
  • Bluetooth
  • Zestaw
  • Cena

Nagrody

     

Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed
Translate »