Marvel's Spider-Man: Miles Morales_20210826194515

Spider-Man Miles Morales – powiew młodzieńczej świeżości

Czy Spider-Man bez Parkera może istnieć?

Spider-Man Miles Morales to bezpośrednia kontynuacja fabuły Marvel’s Spider-Man. Gry, która wyszła w 2018 roku. Co się zmieniło na przestrzeniu tych kilku lat? Czy można oczekiwać czegoś nowego? I czy to gra tylko dla tych, którzy grali w podstawową część? Przyjrzymy się kolejnemu wcieleniu człowieka pająka i jego nowym możliwościom.

Pora na nowego Spider-Mana

W ostatnich minutach rozgrywki Marvel’s Spider-Man widzimy Petera z Milesem. Młodszy z nich przyznaje się, że nabył pewne specjalnych umiejętności. To dzięki nim trafiamy do nowej gry Spider-Man Miles Morales.

Na starcie mamy krótką misję, w której biorą udział obaj. To bardzo interesujące i szkoda, że nie ma takich zadań w późniejszej części gry. Miles dowiaduje się, że Parker ma swoje sprawy do załatwienia i musi wyjechać z miasta. To na głowie młodszego z nich zostanie opiekowanie się miastem.

Opowieść Milesa to nie spektakularne zatrzymywanie wszystkich znanych przestępców. To kameralna, bardziej rodzinna historia, opowiadająca o bliskich i o terenie, na którym żyje główny bohater. To znacznie krótsza przygoda, spokojniejsza, ale wyciskająca z tego wątku wszystko, co najlepsze.

Niezdarność Milesa kontra przyzwyczajenia Parkera

Stając za sterami Milesa, dostajemy nowe animacje i zakresy ruchów. Dalej latamy po mieście, bujamy się pomiędzy budynkami, wspinamy się na wieżowce, ale robimy to w ciut innym stylu. Miles się bawi, testuje różne ruchy, próbuje się popisywać, co nie zawsze mu wychodzi.

Walka to czysta przyjemność. Mimo bycia nowym w tej branży Miles świetnie sobie radzi. Zachowuje się tak, jakby robił to przez ostatnie lata życia. Różne ruchy, skoki, uniki, umiejętności. Możecie wypróbować wszystko, co chcecie, aby znaleźć idealny styl dla siebie.

Bioelektryczność i niewidzialność

Żebyście jednak nie myśleli, że poza głównym bohaterem nic się nie zmieniło. Miles ma do dyspozycji nowy rodzaj ataków, który bazuje na bioelektryczności. Z czasem jest ich coraz więcej, a przy okazji to bardzo ważny element fabularny. Dodatkowo z czasem nasz Spider-Man otrzymuje możliwość stawania się niewidzialnym. To świetnie sprawdza się do ataków z ukrycia. Misji z eliminacją przeciwników nie brakuje ani w tej części, ani w podstawce. Dla jednych to czysta przyjemność, dla innych zmora. Jeśli tak samo, jak ja należycie do tej drugiej grupy, poczujecie się o wiele lepiej za sterami niewidzialnego czasami bohatera.

Przez bioelektryczność znika ilość gadżetów, którą Peter miał do swojej dyspozycji. To trochę boli. Czasami chciałoby się jeszcze więcej, aby popróbować, potesować… Jednak i bez nich da się dobrze bawić. Wykorzystywanie bioelektryczności jest naprawdę ciekawe i ciężko mi teraz wyobrazić sobie grę bez tego elementu.

Ziom, sztos, apka

Nie ma co ukrywać, to bardzo nastoletnia przygoda. Umieszczona w młodzieżowych realiach. Miles chodzi do szkoły, stale kontaktuje się ze swoimi rówieśnikami, a przy okazji słucha swojej mamy, która wspomina mu o obowiązkach domowych i nauce. To minus jedynie dla tych, którzy bardzo nie lubią takich klimatów.

Z młodzieżowym stylem bohatera łączy się również aplikacja. W niej znaleźć można wszystkie zadania poboczne, które zlecają mieszkańcy miasta. Dzięki temu w jednym miejscu można znaleźć większość aktywności. To świetne zagranie, które niejednej osobie ułatwi życie. Tym bardziej tym, co muszą mieć wszystko na 100%.

Samodzielny dodatek, a nie nowa gra

Wszystkim, którzy grali w Marvel’s Spider-Man i spodziewają się kolejnej długiej, emocjonującej przygody, muszę złamać serca. Spider-Man Miles Morales to jedynie dodatek. Krótka, dynamiczna, niezwykle przyjemna przygoda, ale bez zbędnych nowości. Nie uświadczycie tutaj nowej mapy, chociaż stara jest ciut zmieniona i aktywności, które na niej można wykonać, minimalnie się od siebie różnią. Czy ta gra jest warta swojej ceny, jako że ukończyć ją można w kilkanaście godzin? Ciężko stwierdzić. Jednak jest to naprawdę dobra produkcja, którą warto się zainteresować.

Miles Morales powinno być tylko na PS5

Spider-Man Miles Morales pierwotnie wyszło na PS5, aby nagle zawrócić i pojawić się na PS4. Piękne zagranie z uwagi na brak nowych konsol, których na premierę ciężko było uświadczyć. Trudno mi powiedzieć jak wygląda gra na starszej wersji sprzętu. Dla mnie ogromnymi plusami były szybkie ekrany ładowania, płynność rozgrywki, grafika w 4K, ray tracing czy adaptacyjne triggery, które zachowują się inaczej w zależności od sytuacji w grze. Tego nie uświadczy się na PS4, co może zdecydowanie obniżyć przyjemność z rozgrywki.

Sztuczne przedłużenie rozgrywki

Na koniec zostawiłam tak naprawdę największy zarzut. Gra nie jest długa. To przygoda na kilkanaście godzin i to jeśli chcecie wymaskować całą mapę. Twórcy jednak uznali, że dobrze będzie przedłużyć rozgrywkę… Wpadli na (absolutnie nie)genialny pomysł. Cześć umiejętności, gadżetów i strojów można odblokować dopiero, odpalając tryb Nowej Gry+. Czy naprawdę jednoliniowej, krótkiej, powtarzalnej rozgrywce, ktoś ma chęć zaczynać raz jeszcze, tylko dla paru rzeczy? Niestety, bez tego nie zdobędzie się platyny. To może niektórych przekonać. Mnie jednak odrzuciło. Uznałam, że to powtórka z tej przygody to coś, co zostawię sobie na inną okazję. Może kiedyś…

 290 total views,  6 views today

Spider-Man Miles Morales
Ocena ogólna
4.3
  • Oprawa graficzna
  • Płynność rozgrywki
  • Przyjemność z rozgrywki
  • Klimat
  • Długość gry
  • Innowacyjność
Ciekawe artykuły
Chłodzenie procesora Noctua NH-U12S Redux