Nubi NM1 – świetna tania myszka

Jest tylko jeden problem


Świetny sensor, niska cena i waga – czego zatem myszka Nubi NM1 nie posiada lub na czym producent przyoszczędził, no bo przecież nie może być tak dobrze, prawda? Prawda?!

Co w środku?

Myszka Nubi NM1 przychodzi do nas w minimalistycznym czarno-białym pudełku, na którym znajdują się podstawowe informacje o produkcie. W środku producent raczy nas całą masą papierologii – instrukcjami obsługi, kartami gwarancyjnymi, informacjami dotyczącymi bezpieczeństwa itp. Poza tym znalazł się również kabel USB i odbiornik 2.4 GHz. Niestety zabrakło jakichkolwiek akcesoriów – nie ma ślizgaczy, nie ma naklejek poprawiających chwyt, nie ma wymiennych switchy czy obudowy.

Nubi NM1

Nubi NM1 – specyfikacja techniczna

InterfejsUSB, 2.4 GHz, Bluetooth
SensorOptyczny, PixArt PAW 3395
Pojemność baterii230 mAh
PrzełącznikiHuano
Waga39 g
Wymiary119 x 62 x 41 mm
Maksymalna częstotliwość raportowania1000 Hz

Smukła i ładna

Myszka wpisuje się w kanon piękna, jaki ostatnio stworzyli producenci wszelkiej maści gryzoni. Mamy tutaj czarną obudowę z białymi akcentami w postaci obramówki rolki, przycisków bocznych, nazwy producenta na prawym przycisku oraz dolnej płyty. Nubi NM1 dostępna jest jeszcze w wersji biało-czarnej i ta szczerze powiedziawszy podoba mi się lekko bardziej, ale to już czysto kwestia gustów.

Myszka nie jest jednak w żaden sposób zła – nie krzyczy ona na lewo i prawo, że jest gamingowa, a do tego świetnie prezentuje się na biurku zarówno gracza, jak i zmęczonego pracownika biurowego. Jeśli nie lubicie ekstrawaganckich rozwiązań, to tutaj macie idealne rozwiązanie.

Samo urządzenie ma typową konstrukcję z dwoma przyciskami głównymi, rolką między nimi oraz dwoma przyciskami na lewym boku. Według Nubi myszka ma profil praworęczny, lecz patrząc na budowę, to jest to raczej konstrukcja uniwersalna, z tym że przyciski są tylko po lewej stronie.

Niestety konstrukcja jest problematyczna, szczególnie dla osób z większymi dłońmi. Myszka posiada mocne wcięcia po bokach, przez co nasz kciuk cały czas spoczywa na przyciskach bocznych, co może powodować przypadkowe i niechciane wciśnięcia. Sam nie mam ogromnych dłoni, a mimo to mój kciuk prawie cały czas leży na połowie drugiego przycisku bocznego i zdarzało mi się go niejednokrotnie klikać, szczególnie przy okazji szybszych ruchów myszką w reakcji na wydarzenia dziejące się na ekranie.

Nubi NM1

Co znalazło się na spodzie? Trzy ślizgacze – górny całkiem spory, mały w kształcie litery D wokół scrolla oraz dość wąski na dole. Chciałoby się, żeby ten dolny był większy (tak jak ten górny), ale przynajmniej nie mamy tutaj tragicznego rozwiązania w postaci kropek, więc jest okej. Obok sensora znalazł się przełącznik do zmiany trybu połączenia oraz przycisk do zmiany DPI (choć tutaj nazywa się to CPI).

Jedną z kluczowych rzeczy w tej myszce jest jej śmiesznie niska waga. 39 gramów w tej półce cenowej to wynik niespotykany, a zauważmy, że myszka nie posiada żadnych dziur mających za zadanie obniżyć jej wagę. Ten świetny wynik sprawia, że gryzonia w ogóle nie czuć w ręce i nie ma absolutnie mowy o żadnym bólu czy zmęczeniu nadgarstka nawet po wielogodzinnych sesjach. Myszka jest tak lekka, że większy opór podczas poruszania sprawia powietrze niż ona sama.

Użytkowanie w grach i poza nimi

Nie będę ukrywać, że jeśli chodzi o gry, to najczęściej i najwięcej gram w CS2. Poza nim pojawiają się jeszcze sporadycznie inne produkcje, ostatnio głównie Cave Crawlers i Where Winds Meet. W przypadku tych „casualowych”, mniej nastawionych na rywalizację i pamięć mięśniową gierek, myszka Nubi NM1 spisuje się rewelacyjnie.

IMG 20260308 124528755

Problemy pojawiają się, gdy sięgamy po takiego FPS’a, gdzie reakcja i pamięć mięśniowa jest absolutnie kluczowa na wyższym poziomie. Niestety Nubi NM1 wymusiła na mnie kompletnie inny chwyt (przez kciuk wchodzący na przyciski boczne, których używam do mówienia i granatów), co spowodowało, że grało mi się przez pierwszy tydzień bardzo nieprzyjemnie, a nawet po dłuższym czasie czułem, że to nie to i ta ręka jednak nie leży tak, jak powinna. Do tego dochodzi jeszcze kwestia flickowania i bardzo szybkich ruchów, naturalnych reakcji, gdy nagle ktoś nas zacznie strzelać w bok czy plecy. Jeśli nie trzymacie myszki tak samo od X-set godzin, to nie ma szans, że celownik wyląduje tam, gdzie powinien przy waszej zwyczajowej reakcji. To wszystko sprawiło, że w CS2 czułem się jak totalny bot, a moje mikro odstawało znacząco od makro. W skrócie – jeśli nie macie małych dłoni, to granie w CS czy inne FPS’y będzie od was wymagało naprawdę sporo nauki „od nowa”.

Nubi NM1

Co z pracą kreatywną? Tutaj nie mam żadnych zastrzeżeń. Sensor PixArt PAW 3395 to topowa konstrukcja i myszka zapewni dzięki niemu niesamowitą precyzję, co docenicie robiąc grafiki w Photoshopie czy GIMPIE. Ja pałam się głównie montażem w Da Vinci Resolve i mogę zapewnić, że tworząc node’y lub poprawiając kolory, ani razu nie narzekałem na sprawowanie się myszki.

Bateria jest największym problemem

Powiedziałem już o myszce Nubi NM1 sporo, lecz nie poruszyłem jeszcze jednej kluczowej kwestii, a mianowicie baterii. Ta niestety jest śmiesznie mała, gdyż pojemność akumulatora to zaledwie 230 mAh. Co to w praktyce oznacza? Ładowanie co 3-4 dni, jeśli gracie na komputerze dłużej niż szary Kowalski. Z tego też powodu, mimo że myszka jest bezprzewodowa, to kabel nie daje o sobie zapomnieć. Oczywiście z gryzonia można korzystać w trakcie ładowania, ale chyba nie po to się kupuje myszkę bezprzewodową, prawda?

Nubi NM1

Do tego dochodzi jeszcze jedna bardzo dziwna rzecz, a mianowicie resetowanie się DPI, gdy podpinamy myszkę do ładowania. Wszystko wraca do normy, gdy na spodzie przełączymy tryb połączenia i wrócimy do obecnego (tzw. wyłącz i włącz), jednakże takie działanie samo w sobie jest dziwne i irytujące.

Prosta aplikacja

Aplikację do myszki pobierzecie bezpośrednio ze strony producenta (szkoda, że nie ma wersji webowej). Cudów tutaj nie ma, ale zmienicie wszystkie podstawowe ustawienia, jak przypisanie klawiszy, poziom DPI czy polling rate. Możecie też stworzyć makro i edytować oraz przełączać się między maksymalnie czterema różnymi profilami. Aplikacja jest prosta, przejrzysta i działa szybko.

Nubi NM1 – plusy i minusy

PLUSYMINUSY
WyglądDPI się resetuje, gdy podpinamy myszkę do ładowania
Niska wagaCiężko ją chwycić większymi dłońmi
SensorBardzo niska pojemność baterii
Aplikacja

Werdykt końcowy

Super, że myszka Nubi NM1 waży zaledwie 39 gramów, jednakże patrząc na to, jak często trzeba ją ładować, szczególnie gdy tak jak ja gracie po kilka godzin dziennie, to nie wiem, czy niska waga jest tego warta. Zdecydowanie wolałbym np. 10 gramów więcej i dziury w obudowie, aby mieć te dodatkowe 100 mAh czy więcej. Rywale w podobnej półce cenowej może i nie mają lepszych sensorów (ba, tylko kilka modeli na naszym rynku poniżej 160 złotych oferuje PixArta PAW 3395) i nie oferują tak niskiej wagi, jednak ich rozwiązania można ładować raz na dwa/trzy tygodnie. Pozostawiam Wam zatem do decyzji, czy częste podpinanie kabla do gryzonia to dla Was problem, czy też nie. Jeśli nie i do tego macie małe dłonie – wybór iście doskonały.

Po więcej recenzji na naszym portalu zapraszam tutaj.

Loading

Nubi NM1
Ocena ogólna
4.4
  • Cena
  • Waga
  • Design
  • Komfort
  • Sensor
  • Jakość wykonania