Nubi NMIC1. Jak działa mikrofon za mniej niż 150 zł?

Recenzja Nubi NMIC1


Rynek budżetowych mikrofonów rozwija się bardzo dynamicznie. Jeszcze kilka lat temu sensowny sprzęt do nagrywania głosu kojarzył się z wyraźnie wyższym wydatkiem – osobnym interfejsem audio, ramieniem, dodatkowymi akcesoriami i kwotą przekraczającą kilkaset złotych. Dziś coraz częściej możemy znaleźć konstrukcje typu „podłącz i nagrywaj” w cenie poniżej 150 zł. Nubi NMIC1 to właśnie taki model. Dynamiczny mikrofon z charakterystyką kardioidalną, wyposażony zarówno w złącze USB-C, jak i XLR, z regulacją wzmocnienia, wyjściem słuchawkowym i deklarowaną redukcją szumów. Na papierze wygląda to jak bardzo kompletne rozwiązanie dla początkujących twórców, streamerów, uczniów czy osób prowadzących spotkania online.

Czy w tej cenie można liczyć na czysty, naturalny dźwięk bez irytujących zniekształceń? Jak działa redukcja szumów i czy mikrofon faktycznie sprawdzi się w domowych warunkach? Sprawdzamy, czy Nubi NMIC1 to tylko budżetowa ciekawostka, czy realnie użyteczne narzędzie do nagrywania.

Specyfikacja Nubi NMIC1

PrzeznaczenieKomputerowe
Rodzaj przetwornikaDynamiczny
Charakterystyka kierunkowaKardioidalna
Pasmo przenoszenia50 – 20 000 Hz
Próbkowanie192 kHz / 24 bity
Maks. poziom SPL110 dB
ZłączaXLR, USB-C, minijack 3,5 mm
Zasilanie5 V / 200 mA
RegulacjaRegulacja czułości i wzmocnienia mikrofonu
Funkcje dodatkowePrzełącznik wyciszania, redukcja szumów otoczenia, wyjście słuchawkowe, pokrętło wielofunkcyjne
KonstrukcjaMetalowa
KolorCzarny
Waga900 g
AkcesoriaKabel USB-C na USB-A

Opakowanie przygotowane do ciężkich warunków, ale bez wielu akcesoriów

Już po wzięciu w ręce paczki widać, że Nubi NMIC1 nie próbuje nikogo uwodzić kolorowym pudełkiem. Opakowanie jest proste, ekologiczne i praktyczne. Bez dużych zdjęć, bez krzykliwych haseł w stylu „PRO STREAMING MIC”. Na froncie znajdziemy jedynie nazwę producenta, model oraz krótką informację o urządzeniu i specyfikację. Minimalizm w czystej postaci.

W środku wszystko jest zabezpieczone bardzo solidnie. Mikrofon nie lata luzem, a konstrukcja opakowania sprawia wrażenie przygotowanej raczej na trudny transport niż na efektowne unboxingi na YouTube. Tu priorytetem było bezpieczeństwo.

Zawartość zestawu jest oszczędna. Oprócz mikrofonu i podstawy dostajemy kabel USB-C do USB-A. I to w zasadzie tyle. Nie ma pop-filtra, nie ma gąbki, nie ma ramienia. Producent daje to, co niezbędne, by zacząć nagrywać od razu po podłączeniu do komputera. Bez dodatków, bez podbijania ceny zbędnymi akcesoriami.

To uczciwe podejście. Budżet poszedł w sam mikrofon, a nie w marketingową otoczkę.

Wygląd i jakość wykonania Nubi NMIC1 – mały, ciężki i stabilny

Nubi NMIC1 to mikrofon, który już po pierwszym podniesieniu z biurka zaskakuje wagą. Całość waży około 900 gramów i nie jest to zasługa rozbudowanej elektroniki, a przede wszystkim solidnej, metalowej podstawy. To ona odpowiada za większość masy i jednocześnie za bardzo dobrą stabilność konstrukcji.

Podstawa jest płaska, ciężka i zajmuje stosunkowo niewiele miejsca. Moim zdaniem to rozwiązanie wypada lepiej niż klasyczne, rozkładane statywy. Mikrofon można ustawić blisko klawiatury, dokładnie tam, skąd faktycznie do niego mówimy. Nawet podczas pracy przy lekko uginającym się blacie nie miałam problemu z bujaniem się konstrukcji. Stoi pewnie i nie sprawia wrażenia przypadkowo postawionego gadżetu.

Sam mikrofon oraz podstawa wykonane są z metalu, co pozytywnie wpływa na ogólne wrażenia jakościowe. Urządzenie można też zdjąć ze stojaka i zamontować na ramieniu, a to dobra wiadomość dla osób, które w przyszłości będą chciały rozbudować swoje stanowisko.

Nie wszystkie elementy są jednak metalowe. Nóżka wykonana jest z solidnego tworzywa i nie budzi większych zastrzeżeń, ale uchwyt otaczający mikrofon delikatnie się ugina. Nie przeszkadza to w codziennym użytkowaniu, jednak czuć, że ten element jakościowo odstaje od ciężkiej, metalowej podstawy.

Warto też wspomnieć o spodzie podstawy. Znajdziemy tam miękką piankę, która ma tłumić drgania przenoszone z biurka. Problem w tym, że ma ona niespełna pół centymetra grubości. W praktyce oznacza to, że nie zapewnia pełnej izolacji od wibracji, np. tych generowanych przez komputer stojący na biurku czy energiczne uderzenia w klawiaturę.

Mimo tych drobnych uwag jako całość Nubi NMIC1 prezentuje się bardzo elegancko. To estetyczny minimalizm bez podświetlenia RGB i bez zbędnych ozdobników. Spokojna, czarna bryła sprawia, że mikrofon równie dobrze odnajdzie się w gamingowym setupie, jak i podczas firmowych wideokonferencji. Na obudowie znajdziemy jedynie niewielką diodę informującą o stanie pracy oraz aktywnej funkcji, dyskretną, ale praktyczną.

Dwa pokrętła, które wpływają na użytkowanie Nubi NMIC1

Nubi NMIC1 nie jest „gołym” mikrofonem bez kontroli. Producent wyposażył go w dwa pokrętła, które odpowiadają za najważniejsze funkcje podczas nagrywania:

  • Górne pokrętło steruje samym mikrofonem. To nim regulujemy wzmocnienie (gain), możemy je skręcić, podkręcić, a także szybko wyciszyć lub ponownie włączyć nagrywanie. Co ważne, nie jest to wyłącznie klasyczne pokrętło obrotowe, pełni również funkcję przycisku dotykowego. Dzięki temu jednym ruchem możemy wyciszyć mikrofon bez szukania opcji w systemie czy w programie do nagrywania. To bardzo wygodne rozwiązanie podczas spotkań online czy streamów.
  • Dolne pokrętło odpowiada za głośność słuchawek podłączonych bezpośrednio do mikrofonu. Tak, Nubi NMIC1 posiada złącze minijack 3,5 mm, które pozwala na bezpośredni odsłuch dźwięku. To spory atut, bo umożliwia kontrolę własnego głosu w czasie rzeczywistym bez opóźnień.

Podział funkcji na dwa oddzielne pokrętła jest intuicyjny i praktyczny. Nie trzeba wchodzić w oprogramowanie, nie trzeba klikać w ustawienia systemowe, bo wszystko mamy fizycznie pod ręką. W tej cenie obecność zarówno regulacji gainu, jak i wyjścia słuchawkowego z osobną kontrolą głośności to naprawdę mocny punkt konstrukcji.

Mikrofon Nubi NMIC1

Nagrywanie bez i z wyciszaniem szumów. Mikrofon Nubi NMIC1 w praktyce

Najważniejsze pytanie brzmi oczywiście: jak to brzmi?

Jak na mikrofon za mniej niż 150 zł, Nubi NMIC1 radzi sobie zaskakująco dobrze. Dźwięk jest czysty, stosunkowo ciepły i przede wszystkim nie zniekształca głosu. Nie ma efektu „telefonicznego” ani przesadnie metalicznego brzmienia, które często pojawia się w najtańszych konstrukcjach. Głos brzmi naturalnie i jest czytelny nawet bez dodatkowej obróbki.

Na pokładzie nie znajdziemy przytłaczającej liczby funkcji, ale jest jedna bardzo istotna i działa naprawdę dobrze. Po przytrzymaniu gałki regulacji mikrofonu dioda zmienia kolor na niebieski, informując o aktywacji systemu redukcji szumów. Nie spodziewałam się spektakularnej różnicy, dlatego pozytywne zaskoczenie było tym większe.

Redukcja szumów działa i to w sposób rozsądny. Nie jest agresywna, nie ucina końcówek słów ani nie powoduje nienaturalnego „pompowania” dźwięku. Tłumi jednostajny szum tła i część odgłosów otoczenia, ale nie próbuje robić z domowego pokoju profesjonalnego studia. W praktyce nagrania z aktywną redukcją faktycznie brzmią lepiej, a w wielu przypadkach dodatkowa, programowa obróbka szumów przestaje być konieczna. To oznacza mniej kombinowania w ustawieniach i brak potrzeby uruchamiania dodatkowych procesów w tle.

Do testu dołączyłam krótkie próbki dźwięku – jedną bez redukcji i drugą z jej włączeniem. Różnica jest słyszalna, choć nie przesadzona. I to akurat zaleta.

Ustawianie podczas nagrywania:

Czysty dźwięk bez zmiany ustawień

Dźwięk klawiszy i drgań biurka podczas nagrania

Dźwięk z korektą szumów

Warto jednak wspomnieć o dwóch rzeczach.

  • Po pierwsze. Podczas regulacji pokręteł w trakcie nagrywania pojawiają się słyszalne trzaski. Oznacza to, że najlepiej ustawić poziom gainu przed rozpoczęciem nagrania, a nie korygować go w jego trakcie.
  • Po drugie. Izolacja od drgań mogłaby być lepsza. Cienka warstwa pianki pod podstawą nie tłumi w pełni wibracji przenoszonych z biurka. Jeśli komputer stoi na blacie lub intensywnie piszemy na klawiaturze, mikrofon potrafi „złapać” te drgania. Nie jest to dramatyczne, ale w cichym nagraniu może być zauważalne.

Mikrofon wymaga zasilania 5 V / 200 mA, więc wystarczy podłączyć go do dowolnego portu USB i jest gotowy do pracy. Częstotliwość próbkowania wynosi 192 kHz / 24 bity, pasmo przenoszenia mieści się w zakresie 50–20 000 Hz, a maksymalny poziom ciśnienia akustycznego to 110 dB.

Brzmi technicznie? Trochę tak. W praktyce oznacza to, że mikrofon oferuje więcej niż wystarczającą jakość do nagrań głosowych, streamów, podcastów czy wideokonferencji.

Znacznie ważniejsze jest to, że zastosowano tutaj przetwornik dynamiczny. A to oznacza większą odporność na wstrząsy, uszkodzenia mechaniczne i trudniejsze warunki pracy niż w przypadku mikrofonów pojemnościowych. W domowym środowisku to duży plus. Klawiatura, kliknięcia myszki czy typowe dźwięki pokoju nie są zbierane w przesadny sposób.

Ważna jest też charakterystyka kardioidalna. W praktyce oznacza to, że mikrofon najlepiej zbiera dźwięk z przodu, dlatego warto ustawić go tak, by jego górna część znajdowała się na wysokości ust. Odpowiedni kąt ustawienia ma ogromne znaczenie. Gdy mówimy bezpośrednio do niego, nagranie jest głośne i wyraźne, a dźwięki dochodzące z boków czy z tyłu są wyraźnie przytłumione.

W efekcie otrzymujemy mikrofon, który koncentruje się na tym, co najważniejsze (na głosie) i ogranicza resztę bez konieczności ciągłej ingerencji w ustawienia.

Podsumowanie testów Nubi NMIC1

Nubi NMIC1 to przykład sprzętu, który nie próbuje udawać czegoś, czym nie jest. To budżetowy mikrofon dynamiczny, ale zaprojektowany rozsądnie i z myślą o realnym użytkowaniu.

Jest kompaktowy, stosunkowo niewielki i dzięki ciężkiej, metalowej podstawie bardzo stabilny. Nie zajmuje dużo miejsca na biurku, a jednocześnie nie sprawia wrażenia taniego gadżetu. Minimalistyczny wygląd, brak RGB i stonowana forma sprawiają, że równie dobrze sprawdzi się w gamingowym setupie, jak i podczas firmowych wideokonferencji.

Najważniejsze jednak jest brzmienie. Mikrofon nie zniekształca głosu i nie nadaje mu sztucznego, „telefonicznego” charakteru. Dźwięk jest czysty i naturalny, a jak na tę półkę cenową naprawdę dobry.

Redukcja szumów działa, ale nie w sposób agresywny. I to akurat zaleta. Nie ucina końcówek słów, nie „pożera” cichszych fragmentów wypowiedzi i nie wprowadza nienaturalnych artefaktów. Tłumi to, co trzeba, pozostawiając głos czytelnym i naturalnym.

Oczywiście nie jest to konstrukcja idealna. Izolacja od drgań mogłaby być lepsza, podczas regulacji pokręteł pojawiają się trzaski, a plastikowy uchwyt lekko kontrastuje z metalową podstawą. Nie ma też żadnego podświetlenia czy efektów wizualnych (dla jednych to minus, dla innych ogromny plus).

W swojej cenie (do 150 zł) Nubi NMIC1 oferuje jednak więcej, niż można się spodziewać. To dobry wybór dla osób zaczynających przygodę z nagrywaniem, streamowaniem czy tworzeniem treści, które chcą prostego, stabilnego i brzmiącego naturalnie mikrofonu bez wydawania kilkuset złotych.

Plusy i minusy Nubi NMIC1

Plusy:

  • Naturalne, czyste brzmienie bez zniekształceń
  • Skuteczna, ale nienachalna redukcja szumów
  • Dynamiczny przetwornik — dobra odporność na warunki domowe
  • Stabilna, ciężka metalowa podstawa
  • Kompaktowe wymiary
  • Regulacja gainu i wyjście słuchawkowe z osobnym pokrętłem
  • Możliwość podłączenia przez USB-C i XLR

Minusy:

  • Słaba izolacja od drgań biurka
  • Trzaski przy regulacji pokręteł w trakcie nagrywania
  • Brak dodatkowych akcesoriów w zestawie
  • Brak jakiegokolwiek podświetlenia (jeśli ktoś je lubi)

 

Loading

Nubi NMIC1
Ocena ogólna
4.6
  • Wygląd
  • Jakość dźwięku
  • Jakość wykonania
  • Funkcjonalność