Nubi NH1 Rose Gold – gamingowe słuchawki, które wyróżniają się już na pierwszy rzut oka za 170 zł
Większość słuchawek gamingowych w cenie około 170 zł wygląda bardzo podobnie. Dominują czarne obudowy, agresywne kształty i obietnice dźwięku, który ma dać przewagę w każdej grze. Nubi NH1 Rose Gold od razu wyróżniają się na tle konkurencji. Producent postawił na biało-różową kolorystykę, aluminiowe elementy konstrukcji i dwa komplety nauszników w zestawie. Pytanie tylko, czy za ciekawym wyglądem idzie również wygoda i dobra jakość dźwięku. Sprawdźmy to.
Spis treści
- Co znajdziemy w pudełku?
- Róż, biel i aluminium, czyli jak wyglądają Nubi NH1?
- Dwa komplety nauszników i regulowany pałąk
- Jak grają Nubi NH1?
- Cztery tryby EQ – gadżet czy przydatna funkcja?
- Mikrofon w praktyce
- USB-C i USB-A. Z czym można je podłączyć?
- Czy warto kupić Nubi NH1 Rose Gold?
- Plusy i minusy Nubi NH1 Rose Gold
Co znajdziemy w pudełku?
Już po spojrzeniu na opakowanie widać, że producent postawił na spójność. Pudełko utrzymano w biało-różowej kolorystyce pasującej do samych słuchawek. Nie ma tutaj przesadnej liczby grafik, krzykliwych haseł czy prób udawania sprzętu z kosmicznej przyszłości. Jest prosto, schludnie i całkiem estetycznie.
W środku znajdziemy oczywiście same słuchawki Nubi NH1 Rose Gold, odpinany mikrofon, przewód USB-C oraz adapter USB-C do USB-A. I właśnie ten ostatni element zasługuje na chwilę uwagi. Wiele tańszych modeli zmusza użytkownika do szukania własnych przejściówek albo ogranicza kompatybilność do konkretnego typu urządzeń. Tutaj producent pomyślał o obu rozwiązaniach od razu. Dzięki temu słuchawki bez problemu podłączymy zarówno do nowszego laptopa z USB-C, jak i klasycznego komputera wyposażonego wyłącznie w porty USB-A.
Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie również dodatkowe materiałowe nauszniki. To dodatek, który jeszcze kilka lat temu kojarzył się głównie z wyższą półką cenową. Do dziś nie jest standardem w słuchawkach za około 170 zł. Tymczasem tutaj dostajemy drugi komplet od razu w zestawie. Nie są to przypadkowe akcesoria wrzucone tylko po to, żeby wydłużyć listę wyposażenia. Materiał sprawia dobre wrażenie, szwy wyglądają solidnie, a same nauszniki prezentują się jak pełnoprawna alternatywa dla fabrycznie zamontowanych.
Całość została sensownie zabezpieczona na czas transportu i po wyjęciu z pudełka nic nie sprawia wrażenia przypadkowego dodatku. To może nie jest najbardziej spektakularny unboxing na świecie, ale trudno nie odnieść wrażenia, że producent naprawdę chciał dać uży
tkownikowi coś więcej niż same słuchawki i instrukcję obsługi. W tej półce cenowej to zdecydowanie warto docenić.
Róż, biel i aluminium, czyli jak wyglądają Nubi NH1?
Nie da się ukryć, że Nubi NH1 to słuchawki, które od razu zwracają na siebie uwagę. Nie tylko przez kolorystykę, ale również przez samą konstrukcję. To typowy model gamingowy, a więc duży, szeroki i wyraźnie widoczny na głowie. Jeśli ktoś na co dzień korzysta z miejskich słuchawek, które chowają się pod włosami i możliwie dyskretnie wtapiają w otoczenie, tutaj czeka go zupełnie inne doświadczenie.
Muszle są duże, mocno zaznaczone i od razu pokazują, że mamy do czynienia ze sprzętem stworzonym przede wszystkim do grania przy komputerze. Mi ten wygląd akurat przypadł do gustu. Producent postawił na połączenie bieli i różu, ale zrobił to z wyczuciem. Nie jest przesadnie cukierkowo ani krzykliwie. Białe elementy przełamano różowymi detalami, a całość uzupełniają aluminiowe części konstrukcji. Szczególnie dobrze wyglądają różowe akcenty przy mocowaniach muszli oraz obszycia wykonane różową nicią, dzięki temu wszystkie elementy tworzą spójną całość i nie ma wrażenia, że ktoś wrzucił kilka przypadkowych kolorów do jednego projektu.
Słuchawki sprawiają przy tym całkiem eleganckie wrażenie. Oczywiście nadal jest to sprzęt gamingowy, więc trudno mówić o minimalistycznym designie, ale na biurku prezentują się naprawdę dobrze.
Warto jednak pamiętać, że białe nauszniki mają swoją cenę. Wyglądają świetnie zaraz po wyjęciu z pudełka, ale są też znacznie bardziej podatne na zabrudzenia niż ciemniejsze odpowiedniki. Osoby lubiące perfekcyjnie czysty sprzęt prawdopodobnie będą musiały od czasu do czasu poświęcić chwilę na ich przetarcie.
Pod względem wykonania trudno mieć większe zastrzeżenia. Nic nie trzeszczy, nic nie odstaje i nie ma elementów sprawiających wrażenie źle spasowanych. Konstrukcja jest sztywna, ale jednocześnie sprawia wrażenie solidnej. Już po kilku minutach obcowania ze słuchawkami miałam poczucie, że producent bardziej skupił się na jakości wykonania niż na sztucznym dodawaniu efektów wizualnych. To na plus!
Praktyczna jest również obsługa. Wszystkie najważniejsze elementy znalazły się na lewej słuchawce. Znajdziemy tam port USB-C, wejście dla odpinanego mikrofonu, a także zestaw przycisków do regulacji głośności. Z tyłu umieszczono dodatkowo przełącznik mikrofonu oraz przycisk zmiany trybów EQ. Dzięki temu większość funkcji można obsłużyć bez szukania ustawień w systemie czy sięgania do klawiatury.
Pierwsze wrażenie po wyjęciu z pudełka? To zdecydowanie nie wygląda na przypadkowy produkt z najniższej półki. Nubi NH1 mają własny charakter, są dobrze wykonane i od razu widać, że ktoś poświęcił trochę czasu, żeby stworzyć spójny wizualnie sprzęt, a nie tylko kolejne zwykłe słuchawki gamingowe.
Dwa komplety nauszników i regulowany pałąk
Przyznam, że gdy zobaczyłam w pudełku drugi komplet nauszników, byłam pozytywnie zaskoczona. W słuchawkach za niecałe 170 zł takie dodatki nie zdarzają się często. Zazwyczaj dostajemy sam sprzęt, kabel i instrukcję. Tutaj producent dorzucił coś, co faktycznie może się przydać na co dzień.
Fabrycznie zamontowane są białe nauszniki ze skóry ekologicznej i nie ma co ukrywać, wyglądają świetnie. Pasują do całej stylistyki Nubi NH1, podkreślają elegancki charakter słuchawek i sprawiają, że model prezentuje się znacznie ciekawiej niż większość gamingowych konstrukcji w podobnej cenie. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy za oknem robi się cieplej albo planujemy dłuższą sesję przed komputerem, bo po pewnym czasie uszy zaczynają się nagrzewać i trudno tego uniknąć. Właśnie dlatego obecność materiałowych zamienników okazała się bardzo trafionym pomysłem. Może nie wyglądają już tak efektownie jak białe nauszniki, ale zapewniają zdecydowanie lepszą wentylację i po kilku godzinach różnica jest naprawdę odczuwalna.
Same słuchawki dobrze leżą na głowie. Producent nie poszedł w skrajności. Nie są luźne, przez co nie przesuwają się przy każdym ruchu, ale też nie ściskają tak mocno, żeby po godzinie chciało się je odłożyć na biurko. Nacisk jest zauważalny, szczególnie zaraz po wyjęciu z pudełka, jednak szybko przestaje zwracać na siebie uwagę. Sprawdziłam je również w okularach, bo wiem, że dla wielu osób to jeden z najważniejszych elementów komfortu. Tutaj obyło się bez przykrych niespodzianek. Oprawki nie były wciskane w głowę, nie pojawił się też charakterystyczny ból za uszami, który często towarzyszy tańszym słuchawkom gamingowym.
Dużą rolę odgrywa także regulowany pałąk. Mechanizm działa z wyraźnym oporem i nie ma tendencji do samoczynnego rozsuwania się podczas zakładania czy zdejmowania słuchawek. Raz ustawiona długość po prostu zostaje na swoim miejscu.
Nie powiedziałabym, że są to słuchawki stworzone do kilkunastogodzinnych maratonów przy komputerze, ale kilka godzin grania, oglądania seriali czy pracy nie stanowi dla nich żadnego problemu. A możliwość wyboru między dwoma rodzajami nauszników sprawia, że można dopasować je bardziej do własnych przyzwyczajeń niż do decyzji producenta. I właśnie takie drobiazgi często robią największą różnicę.
Jak grają Nubi NH1?
Nubi NH1 nie próbują udawać słuchawek z dużo wyższej półki i w sumie dobrze. Od pierwszych minut słychać, że producent postawił przede wszystkim na głośność i czytelność dźwięku, a nie na audiofilskie doznania czy efekt „wow” po założeniu na głowę.
W grach sprawdzają się po prostu dobrze. Podczas spokojniejszych tytułów dla jednego gracza bez problemu można wczuć się w rozgrywkę, usłyszeć dialogi, muzykę i wszystkie ważniejsze efekty otoczenia. Nie jest to jednak sprzęt, który zachwyci kogoś szukającego wyjątkowo rozbudowanej sceny dźwiękowej czy kinowego klimatu. Dźwięk jest poprawny, czysty i wystarczająco przyjemny, żeby spędzić przy nim kilka godzin.
Podobnie wygląda sytuacja w bardziej dynamicznych produkcjach sieciowych. Testując je w Fortnite nie miałam problemu z wychwyceniem strzałów, skrzyń, kroków czy odgłosów walki. Wszystko było słyszalne i łatwe do rozpoznania. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że nie są to słuchawki stworzone z myślą o graczach esportowych. Jeśli ktoś liczy na perfekcyjne określanie pozycji przeciwnika na podstawie najdrobniejszego dźwięku, znajdzie lepsze modele (polecam sprawdzić inne nasze recenzje sprzętów audio). Tutaj najważniejsze jest to, że niczego nie brakuje i gra się komfortowo.
Przy muzyce Nubi NH1 również trzymają podobny poziom. Bas jest obecny, ale nie dominuje nad resztą pasma. Wokal pozostaje wyraźny, instrumenty nie zlewają się w jedną całość, choć trudno mówić o szczególnie dużej szczegółowości czy głębi. To raczej granie nastawione na codzienne słuchanie Spotify, YouTube’a czy podcastów niż analizowanie każdego detalu nagrania.
W filmach i materiałach na YouTube największą zaletą okazuje się po prostu wysoka głośność. Nawet przy niższych poziomach ustawień wszystko pozostaje dobrze słyszalne, a dialogi nie giną pod efektami dźwiękowymi. dzięki temu słuchawki sprawdzają się nie tylko podczas grania, ale również przy zwykłym oglądaniu seriali czy filmów wieczorem.
Nie są to słuchawki, które zaskoczą jakością dźwięku osoby mające doświadczenie z droższymi konstrukcjami. Jeśli jednak spojrzymy na cenę, trudno mieć większe pretensje. Grają głośno, wyraźnie i robią dokładnie to, czego większość osób oczekuje od gamingowych słuchawek za około 170 zł. Bez fajerwerków, ale też bez rozczarowań.
Cztery tryby EQ – gadżet czy przydatna funkcja?
Na lewej słuchawce, obok przycisków głośności i wyciszenia mikrofonu, znalazł się także przycisk EQ. To właśnie on odpowiada za zmianę profilu dźwięku, czyli tak zwanego equalizera.
Brzmi bardzo technicznie, ale w praktyce chodzi o gotowe ustawienia dźwięku przygotowane przez producenta. Po naciśnięciu przycisku słuchawki przełączają się między czterema trybami, które w teorii mają inaczej podkreślać poszczególne elementy brzmienia. Jeden może mocniej eksponować bas, inny dialogi lub wyższe tony.
Czy faktycznie słychać różnicę? Tak, choć nie są to zmiany, które wywracają charakter słuchawek do góry nogami. Trzeba się wsłuchać, szczególnie podczas słuchania muzyki czy oglądania filmów. Nie jest to poziom, na którym nagle dostajemy zupełnie nowe słuchawki po jednym kliknięciu.
Mam jednak wrażenie, że to całkiem przyjemny dodatek. Nie każdy będzie z niego korzystał na co dzień, ale osoby lubiące pobawić się ustawieniami dźwięku dostają dodatkową możliwość dopasowania brzmienia do własnych preferencji. Szczególnie że zmiana odbywa się błyskawicznie i nie wymaga instalowania żadnego programu czy przekopywania się przez ustawienia systemowe.
Czy kupiłabym Nubi NH1 wyłącznie dla czterech trybów EQ? Oczywiście nie. Traktowałabym je raczej jako mały bonus, który czasem się przydaje, niż funkcję decydującą o zakupie. Miło jednak, że producent o niej pomyślał, bo w tej cenie nie jest to jeszcze standard.
Mikrofon w praktyce
Mikrofon w Nubi NH1 jest dokładnie taki, jakiego spodziewałabym się po słuchawkach z tego segmentu cenowego. Nie zachwyca, nie próbuje konkurować z osobnymi mikrofonami biurkowymi, ale też nie sprawia problemów podczas codziennego użytkowania.
Podczas rozmów na Discordzie czy komunikacji w grach głos pozostaje wyraźny i zrozumiały. Znajomi bez problemu rozumieli, co mówię, nie pojawiały się też uciążliwe szumy czy trzaski, które często potrafią zepsuć rozmowę w tańszych zestawach.
Bardzo spodobała mi się sama konstrukcja mikrofonu. Jest odpinany, więc jeśli korzystamy ze słuchawek głównie do oglądania filmów czy słuchania muzyki, można go po prostu odłączyć i schować do szuflady. To niewielki detal, ale znacząco poprawia wygodę użytkowania na co dzień (przynajmniej dla mnie). Sam pałąk mikrofonu został dobrze wyważony. Jest wystarczająco sztywny, żeby nie zmieniał samoczynnie pozycji podczas korzystania ze słuchawek, ale jednocześnie nie trzeba z nim walczyć przy ustawianiu. Kilka sekund wystarczy, żeby dopasować go do własnych preferencji.
Jeżeli chodzi o jakość nagrywanego głosu, jest poprawnie. Mikrofon radzi sobie z podstawową komunikacją, choć czasami da się zauważyć, że algorytmy odpowiedzialne za odfiltrowywanie niepotrzebnych dźwięków działają nieco zbyt agresywnie. W moim przypadku zdarzało się, że końcówki niektórych słów były delikatnie przycinane, szczególnie gdy wypowiadałam je mniej wyraźnie. Osoby z wadą wymowy albo bardzo cichym sposobem mówienia mogą zauważyć to częściej. Nie jest to jednak problem, który uniemożliwia normalne korzystanie ze słuchawek. Po kilku rozmowach można się do tego przyzwyczaić, a w większości sytuacji rozmówcy i tak nie będą zwracać na to większej uwagi.
Ostatecznie mikrofon spełnia swoje zadanie. Pozwala wygodnie rozmawiać podczas gry, spotkań online czy rozmów ze znajomymi, a dzięki odpinanej konstrukcji nie przeszkadza wtedy, gdy akurat nie jest potrzebny. To nie najmocniejszy punkt Nubi NH1, ale też zdecydowanie nie taki, który mógłby zniechęcić do zakupu.
USB-C i USB-A. Z czym można je podłączyć?
Nubi NH1 domyślnie korzystają ze złącza USB-C, ale w zestawie producent dorzuca adapter USB-C do USB-A. Niby drobiazg, a w praktyce sprawia, że słuchawki można podłączyć praktycznie do wszystkiego bez szukania dodatkowych przejściówek.
Nowoczesny laptop z USB-C? Nie ma problemu. Starszy komputer stacjonarny wyposażony wyłącznie w klasyczne USB-A? Również działa od razu po podłączeniu. Podczas testów nie musiałam instalować żadnych sterowników ani kombinować z konfiguracją. Wystarczyło podpiąć przewód i po kilku sekundach słuchawki były gotowe do pracy.
Duży plus należy się także za długość kabla. 1,8 metra daje wystarczająco dużo swobody zarówno przy laptopie, jak i komputerze stojącym pod biurkiem. Nie ma poczucia, że przewód cały czas ciągnie słuchawki w jedną stronę.
Warto pamiętać, że dzięki USB-C można je bez problemu podłączyć również do wielu smartfonów czy tabletów wyposażonych w ten port. Oczywiście nie każdy będzie korzystał ze słuchawek gamingowych w taki sposób, ale dobrze mieć taką możliwość.
Najbardziej podoba mi się jednak to, że producent nie zmusza użytkownika do wybierania między starym a nowym standardem. Kupując Nubi NH1, dostajemy od razu oba rozwiązania. Nie trzeba zamawiać adaptera za kilka czy kilkanaście złotych, nie trzeba przekopywać szuflad w poszukiwaniu przejściówek. Wszystko jest w pudełku i działa od razu po wyjęciu.
To niewielki detal, ale właśnie takie rzeczy często najbardziej docenia się po kilku tygodniach użytkowania. Szczególnie gdy słuchawki mają służyć nie tylko do jednego komputera, ale również do laptopa, konsoli przenośnej czy telefonu.
Czy warto kupić Nubi NH1 Rose Gold?
Nubi NH1 Rose Gold to słuchawki, które dobrze pokazują, że nie trzeba wydawać fortuny, żeby dostać solidny sprzęt do codziennego grania. Za około 170 zł otrzymujemy dobrze wykonany model z odpinanym mikrofonem, dwoma kompletami nauszników, adapterem USB-C do USB-A i przyjemnym, głośnym brzmieniem. Nie są idealne. Dźwiękowi brakuje trochę głębi, mikrofon jest po prostu poprawny, a skórzane nauszniki w cieplejsze dni potrafią nagrzać uszy. Trudno jednak uznać to za poważne wady w tej półce cenowej.
Jeśli szukasz niedrogich słuchawek do gier, filmów, YouTube’a i rozmów na Discordzie, Nubi NH1 spełniają swoje zadanie bardzo dobrze. Nie próbują konkurować z dużo droższymi modelami, ale za swoją cenę oferują naprawdę sporo i po prostu trudno się do nich przyczepić.
Plusy i minusy Nubi NH1 Rose Gold
Plusy
- Bardzo atrakcyjny wygląd i spójna kolorystyka
- Dwa komplety nauszników w zestawie
- Adapter USB-C do USB-A w komplecie
- Głośny i wyraźny dźwięk
- Wygodny, odpinany mikrofon
- Dobre wykonanie jak na tę cenę
Minusy
- Skórzane nauszniki nagrzewają uszy w cieplejsze dni
- Mikrofon potrafi czasami zbyt mocno wygładzać głos
- Białe elementy łatwo się brudzą
- Dźwiękowi brakuje nieco głębi i szczegółowości dla bardziej wymagających użytkowników
Nubi NH1 Rose Gold
Overall
-
Wygląd
-
Jakość wykonania
-
Wygoda na co dzień
-
Jakość mikrofonu
-
Jakość dźwięku
-
Cena vs jakość i akcesoria













