Chłodzenie procesora Raijintek MYA RBW

Trochę tęczy na procesorze

Wiele współczesnych procesorów oferuje możliwość podkręcania czyli tzw. overclockingu. Jest to zwiększanie częstotliwości taktowania powyżej fabrycznych nastawów. Większa wydajność za free? Brzmi kusząco. Jednak jest jedna rzecz, która również rośnie wraz ze wzrostem częstotliwości taktowania a jest nią ilość wydzielanego ciepła. Zestawy chłodzeń otrzymywane wraz z procesorem są zaprojektowane tak aby mieć niewielki zapas w rozpraszaniu nadmiaru ciepła. W takiej sytuacji wskazanym jest aby zaopatrzyć się w lepsze chłodzenie. Przyjrzyjmy się takiej jednostce jaką jest Raijintek MYA RBW.

Specyfikacja

Raijintek to tajwański producent, który od 2013 roku wypuszcza na rynek najwyższej klasy chłodzenia procesorów (powietrzne i wodne), obudowy, wentylatory i różnego typu akcesoria komputerowe. Ich produktu niejednokrotnie przez długi czas okupowały pierwsze miejsca wśród najwydajniejszych rozwiązań (np. Ereboss).

Dane techniczne:

  • wymiary (szerokość/głębokość/wysokość): 130x86x163 mm,
  • waga z wentylatorem: 925g,
  • oporność termiczna: 0.11 *C/W,
  • ilość wentylatorów: 1,
  • ilość ciepłowodów: 6,
  • grubość ciepłowodów: 6mm,
  • materiał: anodyzowane na czarno aluminium (ciepłowody są miedziane),
  • ilość diód LED: 16,
  • rozmiar wentylatora: 120x120x13mm,
  • napięcie: 12V (rozruchowe 6V),
  • prędkość obrotowa: 200 – 1400rpm,
  • łożyska: hydrauliczne,
  • przepływ powietrza maksymalny: 41,71 CFM,
  • żywotność: 40 tys h,
  • głośność: 28.43 dBA.

 

Chłodzenie zapakowane jest w kolorowe, kartonowe pudełko. Na jego bocznych ścianach umieszczone są zdjęcia coolera oraz specyfikacja. W pudełku, oprócz samego głównego bohatera znajdziemy piankową wyściółkę oraz zestaw montażowy na wszystkie najpopularniejsze i najnowsze podstawki Intela i AMD.

 

 

Budowa

Raijintek MYA RBW należy do rodziny coolerów typu tower czyli chłodzeń, których radiator nie ma bezpośredniego styku z procesorem a ciepło jest przenoszone poprzez ciepłowody z podstawy chłodzenia do właściwej części. Podstawa wykonana jest z aluminium, wyposażona jest w 6 ciepłowodów, które mają bezpośredni kontakt z procesorem. Jakość powierzchni kontaktu jest bardzo dobra, nie są wyczuwalne szczeliny między ciepłowodami. Do pełni szczęścia brakuje jedynie wypolerowania na lustro ale nie jest to konieczne bo nie przynosi to, poza walorami estetycznymi (których po montażu chłodzenia i tak nie widać), żadnych dodatkowych efektów w transporcie ciepła.

 

Sam główny radiator składa się z 37 cienkich aluminiowych i anodyzowanych na czarno blaszek. Listki mają dodatkowo specjalne pofalowanie przez środek aby efektywniej oddawać ciepło przepływającemu przez nie powietrzu. Jakość montażu oraz miejsce styku ciepłowodów z finami stoi na najwyższym możliwym poziomie.

 

Wentylator składa się z 17 łopatek. Jest to konstrukcja stosunkowo cienka bo mająca 13mm grubości. Taka budowa ma na celu zoptymalizowanie ilości przepływającego powietrza przy jak najniższej prędkości obrotowej. Wentylator jest oczywiście koloru czarnego i jest przymocowany do radiatora za pomocą specjalnych metalowych spinek.

 

Top chłodzenia stanowi plastikowa, czarna pokrywa z półprzeźroczystym środkiem wyposażonym w 16 diod LED. Diody te mogą byś sterowane przez kontroler podświetlenia umieszczony na płycie głównej lub obudowie komputerowej. Na samej górze możemy zobaczyć również dwa otwory biegnące przez całą wysokość chłodzenia – są to otwory ułatwiające montaż, przez które możemy włożyć śrubokręt.

 

Trzeba przyznać, że chłodzenie jest potężnych rozmiarów (wysokość aż 163mm więc może nie wejść do każdej obudowy). Może jak stoi samo to nie widać tak tego ale wystarczy porównać go ze standardowych chłodzeniem, które jest dostarczane do procesorów AMD. Robi wrażenie, prawda? 🙂

 

A tutaj porównanie do liliputka ITX.

 

Montaż i działanie

Po zamontowaniu chłodzenia na płycie głównej (u mnie płyta jest formatu ITX) całość prezentuje się niczym drapacz chmur wśród niskiej zabudowy.

 

Raijintek zadbał aby chłodzenie nie kolidowało z pamięciami RAM ani z radiatorami od sekcji zasilania procesora.

 

Uff… zmieściło się w obudowie, która niedawno była testowana u Nas -> link.

 

Raijintek MYA RGB posiada dwie wtyczki – jedna służy do sterowania prędkością obrotową wentylatorów i jest to wtyczka 4 PIN, którą podpinamy do dowolnego złączą 4 PIN na płycie głównej. Druga wtyczka służy do sterowania podświetleniem chłodzenia – wpinamy ją do specjalnego wyjścia w płycie głównej albo do zewnętrznego kontrolera podświetlenia, np. w obudowie komputerowej. U mnie była wybrana opcja nr 2. Całość podświetlenia, zarówno chłodzenia jak i obudowy, jest zsynchronizowana i stanowi spójny tandem.

 

Wydajność chłodzenia była sprawdzana podczas wygrzewania procesora programem OCCT z zapuszczonym testem Linpack, który wyciska siódme poty z CPU. Odczyt następował po 15 minutach, gdy temperatura jednostki centralnej ustabilizowała się. Konkurentem MYA RGB jest chłodzenie typu ITX widoczne na jednym ze zdjęć. Niech nikogo nie zmyli mały rozmiar tego chłodzenia bo aż chce się powiedzieć – mały ale wariat. Ten liliputek jest wydajniejszy od standardowego chłodzenia dodawanego do procesora AMD Ryzen 3400G, który jest bazą do testów. Poniżej wyniki testów.

 

Różnica 20*C! Dodatkowo trzeba podkreślić, że dzięki niższej temperaturze procesor podczas testów pracował z częstotliwością bliską 4.1 GHz w porównaniu do niecałych 4.0 GHz w przypadku drugiego rozwiązania. W porównaniu do standardowego chłodzenia różnica byłaby jeszcze większa. Jednym słowem – deklasacja standardowych rozwiązań przy zachowaniu dużo lepszej kultury pracy czyli ciszy.

 

Podsumowanie

Testowane chłodzenie pokazało się naprawdę z bardzo dobrej strony. Doskonale widać jak wielka jest różnica między chłodzeniami standardowo dodawanymi do procesora a rozwiązaniami firm, które się w tym specjalizują. Nie dość, że temperatury są dużo niższe, jednostki cichsze to jednocześnie procesor pod obciążeniem pracuje z wyższym taktowaniem (tryb Turbo dostępny praktycznie w każdym współcześnie sprzedawanym CPU) a to przekłada się na jego szybszą pracę. Niestety chłodzenie nie należy do najtańszych a jego cena oscyluję w okolicach 280zł. Jednak w porównaniu do najdroższych chłodzeń, które przekraczają 400zł, cena testowanego rozwiązania wygląda jeszcze rozsądnie. W zamian otrzymujemy bardzo wydajną i niesamowicie atrakcyjną wizualnie jednostkę chłodzącą naszego procesora.

Zalety:

  • wydajność,
  • wygląd,
  • podświetlenie RGB,
  • cichy wentylator,
  • kompatybilny z najpopularniejszymi współczesnymi podstawkami,
  • nie koliduje z innymi elementami na płycie głównej.

Wady:

  • cena.

 3,205 total views,  2 views today

Ocena ogólna
4.5
  • Wydajność
  • Wygląd
  • Desing
  • Cena
  • Montaż
Ciekawe artykuły
Toshiba Canvio Premium 2TB – o pamięci przenośnej warto pamiętać