Redragon Terraflare K762 Pro – fun na najwyższym poziomie
Są klawiatury wyżyłowane wręcz technologią. Są też takie, które starają się dać jak najwięcej, za jak najmniej. Są też jednak takie, które po prostu mają być przyjemne i sprawiać użytkownikowi radość. Do tej ostatniej kategorii zalicza się Redragon Terraflare K762 Pro, potrafiąca wywołać uśmiech na twarzy każdego.
Spis treści
Co dostajemy?
Klawiaturka przychodzi do nas w bardzo ładnym prostokątnym opakowaniu, które skrywa w sobie (poza samym urządzeniem) kabel USB-C, odbiornik, 8 switchy, keycap i switch puller, instrukcję obsługi i naklejki.
Co mnie jednak nieźle zaskoczyło podczas unboxingu – pudełka nie otwiera się od góry, ale od krótszego boku i klawiaturę wraz ze wszystkimi akcesoriami po prostu się wysuwa z opakowania. Trochę słabe rozwiązanie, bo jednak to pierwsze wrażenie jest ważne i fajnie, jak producenci ładnie układają swój sprzęt w środku, dodają jakieś pianki do ściągania, karteczki z podziękowaniami itp.
Redragon Terraflare K762 Pro – specyfikacja techniczna
| Typ klawiatury | Mechaniczna |
| Przełączniki | Manbo Linear Switch |
| Interfejs | USB/Bluetooth/2.4 GHz |
| Rozmiar | 100% (full size) |
| Kompatybilność | Windows, macOS, Linux |
| Pojemność baterii | 4000 mAh |
| Rodzaj montażu | Gasket mount |
| Wymiary | 446x143x40 mm |
| Waga | 1058 g |
Budowa, wygląd, wykonanie
Klawiatura Redragon Terraflare K762 Pro ma rozmiar 100%, czyli posiada cały blok numeryczny. Nie jest jednak typowa, gdyż nad num padem znalazła się rolka do zmiany głośności oraz ekran LCD (o nim w kolejnym akapicie). Same keycapy są zaokrąglone na rogach oraz u podstawy, a kolory są jakby pastelowe, co też daje bardzo fajny efekt całościowo.
Do tego czcionka na keycapach jest nietypowa, spójrzcie np. na litery „O”, „B” czy „D”. Wygląda to fajnie, ale nie zawsze – znak „@” (przy cyfrze 2) zupełnie nie wygląda jak małpa, tylko jak losowa litera z alfabetu tajskiego. Generalnie jestem fanem tej czcionki, jednak niektóre znaki mogłyby być zrobione lepiej.
Odchodząc już od wierzchu – po bokach mamy łączenie fioletowej ramy z białą, logo Redragon oraz przełącznik do zmiany systemu (Windows/macOS), sposobu łączenia (USB, BT, 2.4 Ghz), port USB, a także schowek na odbiornik 2.4 Ghz. Na spodzie znalazły się dwustopniowe stopki do regulacji kąta nachylenia klawiatury Redragon Terraflare K762 Pro.
Przechodząc trochę do wnętrza i „technologii”. Klawiatura Redragon Terraflare K762 Pro opiera się konstrukcyjnie o gaskety, dzięki czemu pisze się na niej bardzo przyjemnie, bo urządzenie lekko zapada się nam pod palcami. Do tego gaskety redukują wibracje i sprawiają, że przyciski wchodzą „miękko”. Wewnątrz znalazły się też pianki wyciszające, a przełączniki zostały fabrycznie nasmarowane. Jak już przy nich jesteśmy – pod naszymi palcami pracują switche liniowe Mint Mambo o charakterystyce gamingowej.
Aplikacja i ten ekranik <3
Oprogramowanie do klawiatury Redragon Terraflare K762 Pro pobierzecie bezpośrednio ze strony producenta. Jak przystało na markę Redragon – interfejs jest czarno-czerwony z lekkim gamingowym zacięciem. Co oferuje aplikacja? Wszystko, co najważniejsze – zmienicie przypisanie klawiszy, stworzycie makro, ustawicie podświetlenie czy włączycie opcje usypiania klawiatury po X czasu nieaktywności. Z ciekawszych, mniej standardowych opcji – możecie włączyć podświetlenie w rytm muzyki (i macie nawet od tego kilka efektów!), ustawić debounce klawiatury czy dodać gify na ekran LCD (lub zwykłe zdjęcie, nie musi się wcale ruszać)!
Pora omówić crème de la crème klawiatury Redragon Terraflare K762 Pro, czyli ekran LCD, który jest CU-DO-WNY. Serio, nie pamiętam, kiedy ostatnio tak się cieszyłem jakimś featurem w klawiaturze. Ale od początku – ekranik znajdujący się na lewo od rolki zmiany głośności ma kilka zastosowań. Możecie nim zmienić efekt podświetlenia w locie, ustalić kolor podświetlenia, jasność, szybkość, a także zmienić język klawiatury, format czasu i ustawić konkretną godzinę. Jeśli bajery was nie inferesują, to domyślnie ekran pokazuje datę, godzinę, % naładowania baterii, sposób połączenia, system (Windows/macOS) i czy włączona jest głośność oraz klawisze pokroju taba czy numlocka. Ekranem sterujemy za pomocą rolki od zmiany głośności. Sterowanie jest proste, intuicyjne i szybkie, także duży plus za to, że nie trzeba się bawić w żadne kombinacje klawiszowe.
NO ALE CO, GDY JEDNAK LUBIMY BAJERY? Wtedy cała na biało wchodzi zakładka gifów w aplikacji. To właśnie tam możemy wgrać na ekranik dosłownie wszystko, co nam się żywnie podoba (nie same gify, jpg czy png też wchodzą). Chcecie anime dziewczynkę? No spójrzcie tylko, jak tańczy, złoto:
Wgrywałem tu naprawdę sporo rzeczy, od memów, przez anime dziewczynki aż po driftujące auta. Przy tym wszystkim miałem zawsze banana na twarzy i bawiłem się jak za dziecięcych lat. Niby jest to nic, niby niepotrzebna opcja, ale za tą frajdę, uwierzcie mi – warto! Jedyny minus tego jest chyba taki, że na wgranie się rzeczy trzeba długo czekać, nawet parę minut. Ja po prostu robiłem tak, że wrzucałem coś do wgrania i szedłem sobie zrobić kawy czy herbatki, a po powrocie już było gotowe. Powiem też szczerze – finalna wersja, ta na ekranie klawiatury, wygląda lepiej niż to, co widzimy na podglądzie w aplikacji.
Podświetlenie RGB
Kolorki są widoczne zarówno w dzień, jak i w nocy (co oczywiste). Bardzo dużo wizualnie daje pasek RGB nad strzałkami. Barwy są dobrze oddane, gradient przechodzi płynnie, a do naszej dyspozycji została oddana masa trybów podświetlenia i prędkości przechodzenia. Zapraszam do spojrzenia na zdjęcia klawiatury Redragon Terraflare K762 Pro po zmroku!
Komfort w grach i poza nimi
Klawiatura Redragon Terraflare K762 Pro jest z założenia gamingowa, więc na tym aspekcie skupmy się na samym początku. Przełączniki pod gry FPS czy MOBA pokroju CS2 lub League of Legends naprawdę dają radę. Główna zasługa w tym szybkiego odskoku i niskiej siły potrzebnej do aktywacji. Jednocześnie są one bardzo precyzyjne i łatwe w wyczuciu, kiedy klik wszedł, a kiedy nie. Dzięki temu da się strafeować, choć miękkość kliknięć trochę w tym przeszkadza. Jeśli mowa o casualowych tytułach pokroju Minecrafta, Wiedźmina czy Simcity, nie musicie się o nic obawiać, klawiatura bez problemu sprosta oczekiwaniom i będzie świetnym towarzyszem rozgrywki.
Pod kątem codziennej wygody rolka zmiany głośności jest absolutnym game-changerem. Osobiście bardzo często przełączam się między słuchawkami a głośnikami w zależności od tego, co akurat robię. Nie wyobrażam sobie za każdym razem klikać w ten głośniczek w prawym dolnym rogu Windowsa i regulować głośności myszką. Rolką jest to trzy razy wygodniejsze i szybsze, a do tego sam feeling, niczym DJ na imprezie, jest genialny.
Dzięki montażu na gasketach na klawiaturze Redragon Terraflare K762 Pro pisze się przyjemnie zarówno krótkie wiadomości, jak i dłuższe teksty. Nadgarstki nie bolą, tak samo, jak opuszki palców. Do tego sam blok klawiatury nie porusza się w żaden sposób na boki, więc nawet jeśli mocniej przyciskacie klawisze lub piszecie naprawdę szybko, to nie musicie się martwić o to, że coś wam się losowo przesunie milimetr w tą czy inną stronę (piekielnie to irytuje!).

W tym wszystkim nie rozumiem jednak jednego – dlaczego niektóre przyciski w rzędzie są niżej od innych. Nie chodzi mi tutaj o wyprofilowanie, lecz jakby o celowe obniżenie niektórych przycisków (przykład na zdjęciu). Czemu ma to służyć? Nie mam pojęcia, bo ani nie wygląda to dobrze, ani nie poprawia komfortu. Wada produkcyjna i nie było to zamierzone? Szczerze nie potrafię zrozumieć, co Redragon miał na myśli.
Redragon Terraflare K762 Pro – plusy i minusy
| PLUSY | MINUSY |
| Wygląd | Różny poziom klawiszy |
| Przełączniki | Czcionka – niektóre znaki są słabo czytelne |
| Aplikacja | Mało satysfakcjonujący unboxing |
| Podświetlenie | |
| Ekran | |
| Rolka do zmiany głośności |
Czy warto?
Czy jest to najlepsza klawiatura w swojej cenie? Nie. Czy są to najlepsze switche na rynku? Nie. Czy są tutaj zastosowane przełomowe technologie? No też nie. Pomimo tego, klawiatura Redragon Terraflare K762 Pro jest bardzo fajna i przyjemna dla casualowych graczy i ludzi na lekko wyższym, ale nie semi-pro poziomie esportowym. Do tego wygląda ładnie, ekran jest przecudowny i daje mnóstwo funu, a aplikacja pozwala na wiele personalizacji. Jeśli szukacie bajeranckiego urządzenia, a nie czystego high-endu nastawionego na esport, to trafiliście bardzo dobrze i wam ta klawiatura się spodoba. Tyle ode mnie, po więcej recenzji na naszym portalu zapraszam tutaj.
Redragon Terraflare K762 Pro
Overall
-
Wygląd
-
Cena
-
Jakość wykonania
-
Aplikacja
-
Podświetlenie
-
Przełączniki
























