Final UX1000 – nauszne, miękkie i z dobrym dźwiękiem

Recenzja słuchawek Final UX1000


Rynek bezprzewodowych słuchawek z aktywną redukcją hałasu jest wyjątkowo zatłoczony. Dominują w nim duże marki, które kuszą rozbudowanymi aplikacjami, dziesiątkami funkcji i coraz wyższymi cenami. Final UX1000 podchodzi do tematu inaczej – to model, który ma oferować przede wszystkim dobrą jakość dźwięku i komfort użytkowania, bez zbędnych dodatków i bez mocnego uderzenia w portfel.

To nauszne słuchawki Bluetooth z hybrydowym ANC, stworzone jako bardziej przystępna cenowo propozycja. Producent stawia tu na prostotę obsługi, długi czas pracy na baterii oraz uniwersalny charakter – sprzęt, który sprawdzi się zarówno w domu, w pracy, jak i w codziennych dojazdach. Według dostępnych informacji model oferuje nawet do ok. 40 godzin pracy z aktywną redukcją hałasu i jeszcze więcej bez niej, a także nowoczesną łączność Bluetooth z obsługą multipoint.

Final UX1000 nie próbuje konkurować z flagowcami Sony czy Bose pod względem liczby funkcji. Zamiast tego celuje w osoby, które szukają wygodnych, dobrze grających słuchawek ANC w rozsądnej cenie – około 300 zł. Pytanie tylko, czy w praktyce faktycznie bronią się dźwiękiem i komfortem, czy to raczej budżetowy kompromis?

W tej recenzji sprawdzamy, jak Final UX1000 wypadają w codziennym użytkowaniu – od jakości wykonania i wygody, przez brzmienie i działanie ANC, aż po realny czas pracy na baterii.

Specyfikacja Final UX1000

ProducentFinal Audio
SeriaUX
ModelUX1000
TypBezprzewodowe słuchawki nauszne
Pasmo przenoszenia20 – 20 000 Hz
Bluetooth5.4
Wspierane profile BluetoothA2DP, AVRCP, GAVDP, HFP
Wspierane kodeki BluetoothAAC, SBC
MikrofonTak
Pojemność akumulatora500 mAh
Gniazdo ładowaniaUSB-C
Czas pracy40 godzin (z ANC) / 70 godzin (bez ANC)
Czas ładowania2 godziny
FunkcjeHybrid Active Noise Cancelling, możliwość sparowania z dwoma urządzeniami jednocześnie
Waga250 g

Pudełko i akcesoria w zestawie

Final UX1000 trafiają do użytkownika w eleganckim, minimalistycznym opakowaniu, które dobrze wpisuje się w stylistykę marki. Pudełko jest białe, schludne i pozbawione zbędnych ozdobników. Na froncie znajdziemy poglądową grafikę słuchawek, a na bokach producent umieścił najważniejsze informacje o modelu m.in. hybrydową redukcję hałasu (Hybrid Noise Cancelling), deklarowany czas pracy nawet do 70 godzin oraz możliwość połączenia z różnymi urządzeniami.

W środku nie ma niespodzianek – zestaw jest bardzo podstawowy. Słuchawki zostały umieszczone w wyprofilowanej plastikowej wytłoczce, która dobrze stabilizuje je podczas transportu i zapobiega przemieszczaniu się wewnątrz opakowania. Całość jest zabezpieczona poprawnie, choć bez dodatkowych elementów ochronnych czy bardziej rozbudowanej prezentacji.

Jeśli chodzi o zawartość, producent postawił na absolutne minimum:

  • słuchawki Final UX1000,
  • dokumentację (instrukcja i informacje użytkowe).

Nie znajdziemy tu etui, dodatkowych kabli czy innych akcesoriów. Z jednej strony może to rozczarować osoby przyzwyczajone do bogatszych zestawów, z drugiej przy cenie około 300 zł taki minimalizm jest zrozumiały. Producent wyraźnie skupił się na samym produkcie, a nie na dodatkach, które często i tak trafiają później na dno szuflady.

Pierwszy rzut oka na słuchawki Final UX1000 – wygląd, budowa i jakość

Słuchawki Final UX1000 od pierwszych chwil sprawiają wrażenie sprzętu zaprojektowanego z myślą o uniwersalności. Nie znajdziemy tu krzykliwych akcentów, podświetlenia czy przesadnie futurystycznych kształtów. Zamiast tego producent postawił na elegancję i minimalizm – czarne, matowe wykończenie oraz spokojną, ponadczasową formę. To słuchawki, które równie dobrze pasują do pracy przy biurku, podróży czy codziennego słuchania muzyki w mieście.

Konstrukcja jest stonowana, a jedynym ozdobnym elementem pozostaje niewielkie, szare logo umieszczone na pałąku. Całość wygląda schludnie i profesjonalnie, bez zbędnego „efektu gamingowego” czy wizualnego chaosu.

Dużym plusem już na starcie są nauszniki. Są podłużne, dobrze wyprofilowane i wypełnione bardzo miękką pianką, która przyjemnie układa się na skórze. Materiał nie powoduje nadmiernego ucisku, a same słuchawki nie dociskają zbyt mocno głowy. Dzięki temu można korzystać z nich przez dłuższy czas bez uczucia zmęczenia czy dyskomfortu. Co ważne, mimo dość lekkiego docisku, konstrukcja pozostaje stabilna i dobrze trzyma się na głowie.

Pałąk został wykonany z czarnego tworzywa, a jego górna część wykończona jest miękką warstwą amortyzującą. Można go oczywiście regulować. Po rozsunięciu widoczny jest metalowy, wzmacniający element konstrukcji, który odpowiada za trwałość i dopasowanie do różnych rozmiarów głowy.

Pod względem praktyczności UX1000 również wypadają dobrze. Muszle można obracać o 90 stopni, a cała konstrukcja jest składana, co ułatwia przechowywanie i transport. Bez problemu zmieszczą się w plecaku, walizce czy szufladzie.

Pierwsze wrażenie? Spokojnie, solidnie i bardzo uniwersalnie. Final UX1000 nie próbują zwracać na siebie uwagi wyglądem, zamiast tego oferują wygodną, przemyślaną konstrukcję, która ma po prostu dobrze sprawdzać się na co dzień.

Final UX1000

Jakość dźwięku i głośność – sprawdzone w zadaniach na co dzień

Skupmy się na tym, co najważniejsze – dźwięk w Final UX1000 naprawdę daje radę. To słuchawki, które bez problemu sprawdzają się zarówno podczas rozmów, jak i przy codziennym słuchaniu muzyki.

W trakcie rozmów głos jest dobrze słyszalny i czysty. Nie pojawiają się przeskoki, zakłócenia ani szumy po naszej stronie, dzięki czemu UX1000 można spokojnie wykorzystywać do rozmów telefonicznych, spotkań online czy pracy zdalnej.

Słuchawki bardzo dobrze radzą sobie również z muzyką. Bas jest wyraźny i ma przyjemną głębię, co dobrze było słychać chociażby w utworze Amy Amy Amy Amy Winehouse – niskie tony budują klimat, ale nie przytłaczają wokalu. Przy bardziej energetycznych kawałkach, jak utwory Chappell Roan, wyraźnie słychać zarówno gitarę, jak i głos wokalistki. Brzmienie jest dynamiczne i dobrze zbalansowane. UX1000 świetnie sprawdzają się także w cięższych gatunkach muzycznych. Dźwięk jest mocny, donośny i potrafi oddać różnorodność tonów, co szczególnie docenią osoby słuchające rocka czy metalu.

Na plus zasługuje również poziom głośności. Maksymalna głośność jest naprawdę wysoka – w praktyce rzadko zachodzi potrzeba ustawiania jej na maksimum. Nawet przy wyższych poziomach dźwięk pozostaje czysty i nie sprawia wrażenia przesterowanego.

W  codziennym użytkowaniu Final UX1000 oferują przyjemne, uniwersalne brzmienie, które dobrze sprawdza się zarówno podczas rozmów, jak i przy słuchaniu różnych gatunków muzyki.

Mikrofon nadający się do rozmów w różnych warunkach

Mikrofon w Final UX1000 jest dyskretnie ukryty w nauszniku, dzięki czemu nie wystaje i pozostaje praktycznie niewidoczny – to duży plus podczas spacerów, podróży komunikacją miejską czy codziennego użytkowania poza domem.

Pod względem jakości sprawdza się dobrze. Głos jest wyraźny i naturalny, a rozmowy telefoniczne czy spotkania online można prowadzić bez większych problemów, nawet w bardziej zatłoczonym otoczeniu.

Choć mikrofon nie oferuje mocnej redukcji hałasu z otoczenia, dobrze radzi sobie z przekazywaniem czystego i zrozumiałego dźwięku w codziennych warunkach.

ANC, czyli standard tych czasów – jak działa w Final UX1000?

Aktywną redukcję szumów w Final UX1000 włącza się przyciskiem umieszczonym na prawej słuchawce. Na samej górze, dzięki czemu łatwo go wyczuć i obsłużyć bez zdejmowania słuchawek czy szukania go „na ślepo”.

Model oferuje hybrydowe ANC, które skutecznie ogranicza dźwięki otoczenia, takie jak szum komunikacji miejskiej, rozmowy w tle czy hałas biura. W takim przypadku redukcja działa w sposób zrównoważony – tłumi hałas, ale nie wpływa negatywnie na jakość odtwarzanej muzyki ani nie powoduje wrażenia „przytłumienia” dźwięku.

Dla większej wygody producent dodał również tryb Ambient Mode. Pozwala on szybko przepuścić dźwięki z otoczenia bez zdejmowania słuchawek – przydaje się to podczas rozmowy, na przejściu dla pieszych czy w podróży, gdy chcemy zachować kontakt z tym, co dzieje się wokół.

ANC w Final UX1000 spełnia swoją rolę w codziennym użytkowaniu. Nie jest to poziom flagowych, znacznie droższych modeli, ale w tej cenie trudno mieć większe zastrzeżenia. System skutecznie wycisza otoczenie, poprawia komfort słuchania i, dzięki trybowi Ambient, pozwala zachować kontrolę nad tym, co dzieje się wokół. To praktyczne rozwiązanie, które realnie zwiększa wygodę korzystania ze słuchawek na co dzień.

Czas pracy na baterii

Czas pracy to jeden z tych elementów, który w codziennym użytkowaniu potrafi mieć równie duże znaczenie jak jakość dźwięku. I tutaj słuchawki Final UX1000 wypadają naprawdę bardzo dobrze.

Producent deklaruje do 70 godzin pracy przy wyłączonym ANC oraz około 40 godzin z aktywną redukcją szumów, to w tej klasie cenowej jest wynikiem zdecydowanie powyżej średniej. W praktyce przekłada się to na dużą swobodę korzystania, bez ciągłego kontrolowania poziomu baterii i szukania ładowarki.

Podczas testów korzystałam ze słuchawek w trybie mieszanym – do pracy przy komputerze, słuchania muzyki z telefonu i rozmów. Dzięki obsłudze Bluetooth 5.4 i funkcji multipoint można jednocześnie podłączyć je np. do laptopa i smartfona, a przełączanie między urządzeniami odbywa się automatycznie i bezproblemowo.

W praktyce oznaczało to kilka dni intensywnego użytkowania bez myślenia o ładowaniu. Słuchawki po prostu działały w tle, a o konieczności podłączenia ich do zasilania przypomniałam sobie dopiero pod koniec tygodnia. Jeśli więc zależy Ci na modelu, który wytrzyma długie podróże, pracę zdalną czy wielogodzinne sesje odsłuchowe bez stresu o baterię, słuchawki Final UX1000 zdecydowanie spełniają to zadanie.

Wygoda i komfort użytkowania Final UX1000

Final UX1000 to słuchawki, które od początku sprawiają wrażenie zaprojektowanych z myślą o dłuższym użytkowaniu. Ważą około 250 g, co w połączeniu z miękkimi, dobrze wyprofilowanymi nausznikami oraz regulowanym pałąkiem przekłada się na wysoki komfort nawet podczas wielu godzin słuchania.

Nauszniki delikatnie otulają uszy i nie powodują nadmiernego nacisku, a sama konstrukcja nie ściska zbyt mocno głowy. Dzięki temu słuchawki dobrze trzymają się na miejscu, ale jednocześnie nie męczą, dzięki czemu sprawdzają się zarówno podczas pracy przy komputerze, jak i w trakcie spacerów czy podróży.

Dużym plusem jest także składana konstrukcja. Muszle można złożyć i obrócić, a to ułatwia przechowywanie w torbie, plecaku lub szufladzie. Całość jest więc wygodna w transporcie i nie zajmuje dużo miejsca. Na co dzień docenić można również matowe wykończenie obudowy, które jest odporne na odciski palców, tłuste ślady i drobne zabrudzenia. Dzięki temu słuchawki nawet po dłuższym czasie użytkowania zachowują estetyczny, schludny wygląd.

W praktyce UX1000 to model, o którym po prostu można zapomnieć podczas noszenia (co niestety potrafi mi się realnie zdarzyć). Nie męczą głowy, nie powodują dyskomfortu i dobrze sprawdzają się w wielogodzinnej pracy czy słuchaniu muzyki. To jeden z tych elementów, które nie rzucają się w oczy na pierwszy rzut, ale w codziennym użytkowaniu okazują się naprawdę dużą zaletą.

Podsumowanie testów – warto kupić Final UX1000 za 300 zł czy dopłacić do czegoś innego? A może wybrać coś tańszego?

Final UX1000 to słuchawki, które celują w codzienną wygodę i bezproblemowe użytkowanie. I właśnie w tym wypadają najlepiej. Nie próbują imponować marketingowymi dodatkami ani rozbudowanymi funkcjami, ale skupiają się na tym, co w tej klasie cenowej naprawdę ma znaczenie: solidnym brzmieniu, długim czasie pracy i komforcie noszenia.

Podczas testów Final UX1000 sprawdzały się jako uniwersalny sprzęt do wszystkiego – od pracy przy komputerze, przez rozmowy i spotkania online, po słuchanie muzyki w różnych gatunkach. Dźwięk jest mocny, przyjemny i wystarczająco dynamiczny, by dobrze odnaleźć się zarówno w spokojniejszych utworach, jak i w bardziej energetycznych brzmieniach. Do tego dochodzi bardzo wydajna bateria, która w praktyce pozwala korzystać ze słuchawek przez kilka dni bez myślenia o ładowaniu.

Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z modelem bez kompromisów. Aktywna redukcja szumów działa poprawnie i realnie pomaga w codziennym użytkowaniu, ale nie jest to poziom znany z droższych konstrukcji. Zestaw akcesoriów jest bardzo podstawowy, a same słuchawki stawiają raczej na prostotę niż dodatkowe funkcje czy możliwości personalizacji.

W swojej cenie Final UX1000 to jednak bardzo rozsądna propozycja. Jeśli szukasz wygodnych, dobrze grających słuchawek do pracy, podróży i codziennego słuchania muzyki, trudno będzie znaleźć coś wyraźnie lepszego bez wyraźnego zwiększenia budżetu. Dopłata do droższych modeli ma sens głównie wtedy, gdy zależy Ci przede wszystkim na mocniejszym ANC lub bardziej zaawansowanych rozwiązaniach.

Plusy i minusy Final UX1000

Plusy

  • przyjemne, uniwersalne brzmienie z wyraźnym basem
  • bardzo długi czas pracy na jednym ładowaniu
  • wysoki komfort nawet przy wielogodzinnym użytkowaniu
  • Bluetooth z obsługą dwóch urządzeń jednocześnie
  • prosta obsługa i stabilne działanie
  • dobry stosunek jakości do ceny

Minusy

  • ANC skuteczne, ale bez poziomu topowych modeli
  • bardzo podstawowy zestaw akcesoriów (brak etui)
  • brak aplikacji i rozbudowanych ustawień dźwięku
  • zachowawcze, minimalistyczne wzornictwo

 

Loading

Słuchawki Final UX1000
Ocena ogólna
4.6
  • Wygląd
  • Dźwięk
  • Mikrofon
  • ANC
  • Wygoda użytkowania
  • Czas pracy na baterii