Miałem na swoim biurku już dziesiątki klawiatur, a recenzje większości z nich możecie przeczytać tutaj. Dawno jednak nie miałem takiego urządzenia, które budziłoby we mnie aż tyle negatywnych emocji. Nie mogę ukryć, Trust GXT 866 Torix pozostanie w mojej pamięci na długo, choć raczej nie z powodu swojej wybitnej jakości.
Spis treści
Zobaczmy co mamy w środku
Klawiatura Trust GXT 866 Torix przychodzi do nas w prostokątnym, fioletowym pudełku, na którym znalazły się zdjęcia poglądowe oraz najważniejsze informacje o urządzeniu. Jest to zwykły karton, bez jakichkolwiek wyróżniających się elementów, więc przejdźmy szybko do środka. Otwieramy, a tam – klawiatura zawinięta w papier, instrukcja obsługi i kabel USB-C. Nic więcej.
Inni producenci już od dawna starają się uzyskać efekt „wow” na samym starcie – w momencie unboxingu. Tutaj tego nie ma. Klawiatura ani nie spoczywa w fajnie przygotowanym kartonie, ani nie mamy żadnych naklejek, keycapów, kartek z podziękowaniami za zakup, ani nic innego, co mogłoby spowodować uśmiech na naszej twarzy i być fajnym dodatkiem, o którym klient przed zakupem nie wie. Dostajemy po prostu klawiaturę z kablem i siema, to by było na tyle drogi użytkowniku.
Trust GXT 866 Torix – specyfikacja techniczna
| Typ | Mechaniczna, niskoprofilowa |
| Układ klawiszy | ANSI |
| Przełączniki | Liniowe Huano White |
| Układ klawiatury | QWERTY |
| Łączność | Przewodowa, kabel USB-C |
| Rozmiar | 100% |
| Waga | 826 g |
| Wymiary | 136x440x33 mm |
Wygląd i budowa
Klawiatura jest niskoprofilowa, lecz przyciski nie są typowym płaskim kawałkiem plastiku, jak to ma miejsce np. w laptopach. Są one lekko „ukwadratowione”, lecz nie tak bardzo, jak w zwykłych klawiaturach mechanicznych. Dzięki temu do klawiatury nie trzeba się aż tyle przyzwyczajać, szczególnie jeśli nigdy z niskoprofilowcami nie mieliście do czynienia. Do tego mamy tutaj układ 100%, czyli blok numeryczny nie został wycięty. Wszystko to sprawia, że klawiatura nie jest wcale mała (440 mm), więc kupując miejcie na uwadze fakt, że przy małych biurkach może wam zostać mało miejsca do operowania myszką (szczególnie jeśli gracie na niskich czułościach).
W kwestii samego designu – według mnie jest w porządku. Trust nie bawił się tutaj w żaden sposób kształtem, układem czy kolorem. Otrzymujemy czarny prostokąt z przyciskami, który może i na wybiegach mody błyszczeć nie będzie, ale jednocześnie nikt nie powie, że konstrukcja ta jest brzydka.
Patrząc od dołu, można dostrzec stopki z dwoma poziomami regulacji. Dzięki temu łatwiej znaleźć idealny kąt nachylenia dla siebie, choć ja tam jestem fanem trzymania klawiatury idealnie na płasko.
O czym jeszcze warto wspomnieć to fakt, że producent w prawym górnym rogu umieścił pokrętło do regulacji głośności z przyciskiem, który pozwoli nam w jednej chwili wyciszyć wszystkie dźwięki. Kończąc już ten akapit, powiem jeszcze, że podoba mi się czcionka na keycapach – jest ładna i świetnie pasuje do ikon przycisków multimedialnych czy klawiszy odpowiadających za podświetlenie.
Użytkowanie
Już od pierwszych chwil wiedziałem, że przygoda z klawiaturą Trust GXT 866 Torix do najprzyjemniejszych należeć nie będzie. Po pierwsze – dźwięk. O ile same przyciski odpowiadające za litery, cyfry czy strzałki mają typowy dla klawiatury dźwięk, tak spacji się nie da słuchać. Jest głośna jak nie wiem, przyciska się ją bardzo nieprzyjemnie, bo cały czas czujemy mocne uderzanie o ramę klawiatury, a do tego brzmi jakbyśmy uderzali dwoma kawałkami plastiku o siebie. Jest to najgorsza spacja, z jaką kiedykolwiek się spotkałem i szybkie pisanie przez nią nie należy do najprzyjemniejszych czynności.
Po drugie – stabilizatory, a w zasadzie ich brak (choć pozornie widać je pod przyciskami). Jeśli długich klawiszy nie klikacie centralnie pośrodku, to przycisk wpada z jednego boku, a z drugiego pozostaje w swojej szczytowej pozycji, przez co tworzy się skocznia Adama Małysza w Wiśle-Malince. Intrygujący jest też brak stabilizatora pod caps lockiem, który jest przyjętym standardem w klawiaturach z podobnej oraz niższej półki cenowej. Jeśli jednak stabilizatory nie spełniają swojego zadania, to w sumie żadna różnica. Co jednak ciekawe – pod takim insertem na bloku numerycznym stabilizatory już są, mimo że ten przycisk ma tą samą długość co caps lock.
Po trzecie – rolka do zmiany głośności. Jest to super użyteczny bajer, który kocham w klawiaturach i szczerze powiedziawszy, nie wyobrażam sobie na daily mieć klawy bez tego elementu. Problem w tym, że Trust GXT 866 Torix ma najgorszą rolkę, jaką w życiu widziałem. Potrafi ona – uwaga bo to nie żart – losowo całkowicie wyciszyć wam dźwięk lub podgłośnić na maxa. Nie mam siły do tej rolki i najlepiej to ją po prostu całkowicie wypiąć z klawiatury. Zapraszam was do obejrzenia poniższego filmiku, gdzie na żywym materiale pokazuje jak bardzo nie działa ta rolka.
Nie wszystko jest jednak złe. Same przełączniki Huano White, mimo że nie są topką na rynku pod jakimkolwiek względem, to jednak swoje zadania wykonują należycie i nie mogę się do nich przyczepić. Są one jednak wykorzystywane w klawiaturach bardzo rzadko, więc nie mam porównania z innymi modelami ani nie powiem, jak spisują się na przestrzeni czasu. Stąd też jest to punkt dla mnie trochę niewiadomy, jednak pierwsze wrażenia odnoszę pozytywne.
Ale tak ogólnie rzecz ujmując, to czy grając lub pisząc, klawiatura daje radę i jest spoko? No niezbyt. Podczas pisania palce męczą się błyskawicznie, bo cały czas czuć uderzanie w aluminiową ramę klawiatury, co po dłuższym czasie daje o sobie znać. Do tego dźwięk, cóż… lepiej go nie słyszeć, a o stabilizatorach się już wypowiadałem, więc nie ma co powielać. W grach natomiast będziecie z pewnością wielce zadowoleni, gdy w ważnej rundzie klawiatura stwierdzi, że wyciszy wam dźwięki, prawda 😉? Jak dla mnie to jest urządzenie, które nadaje się do biura albo sporadycznego odpisywania komuś na komunikatorach, bo do korzystania przez dłuższy czas i oczekiwania, że nie wywinie nam numeru, to się po prostu nie nadaje. Nie wspomniałem jeszcze, że szybko się brudzi i każdą drobinę kurzu mocno na niej widać, ale cóż, może tylko ja codziennie nie czyszczę klawiatury.
Aplikacja i podświetlenie
Podświetlenie jest chyba najlepszym elementem klawiatury Trust GXT 866 Torix, gdyż a) jest jasne i nie ma problemu z widocznością kolorów nawet za dnia, b) kolory są żywe i dobrze odwzorowane, c) mamy wiele różnych efektów podświetlenia, które działają bez zarzutu. Jeśli miałbym wskazać najmocniejszy punkt tej klawiatury, to zdecydowanie podświetlenie RGB, gdyż ono jako jedyne mnie nie zawiodło, ba, po wszystkich przeżyciach wywołało uśmiech na mojej twarzy, więc za to wam dziękuję piękne diody!
W kwestii aplikacji natomiast, no cóż, zgadnijcie… Kolejny zawód? Jeśli tak pomyśleliście to 10 punktów dla Gryffindoru! Interfejs aplikacji nie wygląda najlepiej, a funkcji prawie że nie ma. Widzicie screena? Cóż, to praktycznie tyle jest dostępne. Możemy zrobić do 10 profili i pozmieniać przypisanie klawiszy i tyle. Do tego wszystko działa według mnie bardzo topornie i nieintuicyjnie. Oh, chcielibyście zmienić podświetlenie z poziomu aplikacji lub stworzyć własne? Zapomnijcie, nie ma tak podstawowych opcji. Jeśli chcecie zmieniać podświetlenie to tylko przyciskami na klawiaturze.
Trust GXT 866 Torix – plusy i minusy
| PLUSY | MINUSY |
| Design | Dźwięk |
| Podświetlenie | Stabilizatory |
| Przełączniki | Rolka do zmiany głośności |
| Aplikacja | |
| Trudną ją utrzymać w czystości | |
I tym optymistycznym akcentem…
Kończymy tę recenzję. Ostatnie słowa piszę już dla was z innej klawiatury, bo jednak moje palce zasługują na coś lepszego. Czy czas z klawiaturą Trust GXT 866 Torix wspominam dobrze? Nie. Czy bym z niej korzystał na co dzień? Nie. Czy bym ją polecił? Nie. No ale może chociaż jedno pozytywne słowo? No dobrze – ładnie wyglądała leżąc na biurku, bo sama konstrukcja, jak i podświetlenie są niczego sobie. Do tego krótkie przyciski dawały radę, a przełączniki Huano White dawały pozytywne pierwsze wrażenie. Cała reszta, cóż, do przemilczenia chyba.
Po więcej szczerych recenzji na naszym portalu zapraszam tutaj.
![]()
![]()
![]()
Trust GXT 866 Torix
Ocena ogólna
-
Design
-
Cena
-
Komfort
-
Aplikacja
-
Podświetlenie
-
Jakość wykonania













































