Pierwszy raz miałem styczność z producentem Nubi, stąd też, jak to można pięknie powiedzieć – „tabula rasa”. Czysta karta, nie miałem żadnych oczekiwań i czekałem, czym mnie słuchawki zaskoczą. Co ciekawe, zaczęły zaskakiwać już od samego początku.
Spis treści
Dali naprawdę sporo
Słuchawki Nubi NH1 Pro przychodzą do nas w stylowym, czarno-białym opakowaniu. W środku (ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu) znalazła się cała masa akcesoriów. Poza słuchawkami dostajemy jeszcze mikrofon, popfiltr, kabel USB-C, odbiornik Bluetooth oraz dwie pary wymiennych nauszników (!). Do tego cała masa papierologi – podziękowania za zakup, karta gwarancyjna, instrukcja obsługi, informacje dot. bezpieczeństwa itd.
Szczerze powiedziawszy, to nie mam pojęcia, jak Nubi upchał to wszystko do środka. Takie podejście do klienta mega szanuję – kupujemy produkt, ale producent dokłada jeszcze akcesoria dla naszej wygody i widać, że nie jest to wszystko robione „po kosztach”.
Nubi NH1 Pro – specyfikacja
| Łączność | Bezprzewodowa, Bluetooth 5.3 |
| Średnica membrany | 50 mm |
| Impedancja | 32 Ω |
| Zakres częstotliwości | 20-20000 Hz |
| Czułość | 116 ± 3dB |
| Czułość mikrofonu | -38±3dB |
| Pasmo przenoszenia mikrofonu | 50-10000 Hz |
| Pojemność baterii | 1050 mAh |
| Waga | 315 g |
Wygląd i budowa
Słuchawki wyglądają mi bardziej na sprzęt studyjny niż dla graczy. Mamy tutaj do czynienia z konstrukcją z dużymi nausznikami oraz regulowanym na sztywno pałąkiem. Jest na nim sporo ząbków, więc każdy może ustawić wysokość pod siebie. Szkoda jednak, że pałąk sam się nie reguluje.
Swoistym centrum zarządzania jest lewy nausznik, gdzie mamy przyciski do zmiany głośności, włączenia/zmiany trybów, wyciszenia mikrofonu oraz wejście USB i na mikrofon. Tutaj od razu jedna przyczepka – zaślepka na wejście jackowe trzyma się też od wewnątrz na pałąku, więc ten mały gumowy element się nie zgubi. Co innego jednak w przypadku postu USB. Tutaj zaślepka jest po prostu wciśnięta w port i gdy pierwszy raz ją podhaczyłem (myśląc, że też się trzyma od wewnątrz), to zaślepka wystrzeliła w powietrze i szukałem jej dobre dwie minuty po pokoju. Szczerze powiedziawszy, czuję, że gdybym używał tych słuchawek na dłużej, to prędzej czy później zgubiłbym tę zaślepkę (aktualizacja: kończę właśnie pisać recenzję – zaślepkę zgubiłem).
Duży plus dla producenta za to, że przyciski i posty są wyraźnie od siebie odsunięte. Dzięki temu bez problemu można je namierzyć pod palcem, gdy słuchawki mamy na głowie.
W kwestii budowy jeszcze jedna uwaga – popfiltr na mikrofon jest za mały i nie można go wsunąć. Próbowałem kilkakrotnie i po prostu wydaje mi się, że dziurka jest zbyt mała podłóg szerokości mikrofonu. Ewentualnie to moje zdolności manualne są problemem, choć wątpię.
Wygodne, choć…
Muszę przyznać, że słuchawki Nubi NH1 Pro są bardzo wygodne, a to za sprawą podłużnych nauszników, w które wchodzi całe ucho i nic nie uciska naszej małżowiny. Do tego sam materiał oraz jego grubość jest odpowiednia. Jedynym problemem był dla mnie pałąk, którego gąbka nie jest wystarczająco sprężysta. Czuć po prostu, że mamy słuchawki na głowie i przy dłuższych sesjach (4h+) daje to o sobie znać.
Niestety nie wypowiem się, czy słuchawki nie uciskają głowy na dłuższą metę, jeśli nosicie okulary, lecz z moich chwilowych testowych doświadczeń (założyłem okulary przeciwsłoneczne), mogę powiedzieć, że było w porządku.
Wrażenia dźwiękowe
Słuchawki Nubi NH1 Pro, mimo że nie wyglądają na gamingowe, to zdecydowanie najlepiej pod granie w gry mają zrobiony profil dźwiękowy. Kroki, strzały, okrzyki itd. – wszystko jest bardzo wyraźnie słyszalne i nie ma najmniejszych problemów z pozycjonowaniem dźwięku. Wrażenia dodatkowo podkręca tryb gamingowy, który wybija nam średnie tony. Tutaj na chwile odejdziemy od tematu – te gotowe profile dźwiękowe, które możemy zmienić klikając przycisk on/off, są sygnalizowane jedynie krótkim dźwiękiem (melodia, zero jakichkolwiek słów). Jeśli losowo sobie poklikacie, to musicie potem wytężać słuch i dowiadywać się, na jakim profilu obecnie jesteście. Jest to turbo frustrujące i niewygodne. Nie można byłoby po prostu dać krótkiego komunikatu „gaming mode”, „music mode” itp.? A jak już chcecie na siłę tę melodię, to chociaż w instrukcji napiszcie, który dźwięk odpowiada jakiemu trybowi.
W przypadku muzyki jest już jednak gorzej. Dźwięk nie jest przesadnie zły, ale do jakości słuchawek studyjnych za podobne pieniądze, to się Nubi NH1 Pro nie umywają. Szczególnie brakuje mi tutaj mocniejszego basu; wyraźnego wibrowania nauszników. Jest co prawda tryb od basu i tam faktycznie jest super, jednak chodzi mi tutaj o takie casualowe słuchanie muzyki, gdzie żadne tony nie wybijają się ponad inne.
Słuchawki świetnie sprawdzą się do odsłuchiwania wywiadów czy podcastów. Wokal jest dobrze i wyraźnie słyszalny, a dodatkowo jest on bardzo czysty.
Ta aplikacja jest tragiczna
Totalnie nieironicznie – gdy pierwszy raz odpaliłem aplikację od słuchawek Nubi NH1 Pro, to nie miałem pojęcia jak jej używać. Kto w ogóle wymyślił tak toporny i nieintuicyjny interfejs? Żeby dostać się do różnych ustawień, musimy – UWAGA – kliknąć prawym przyciskiem myszki na ikonę słuchawek po lewej stronie xD! No jakby, w życiu bym na to nie wpadł, a wychowałem się już w erze cyfryzacji, więc nie jestem dinozaurem, żeby takie rzeczy były dla mnie nie do ogarnięcia.
Poza tym sama aplikacja też jest dobra, suwak głośności w prawym górnym to tak naprawdę głośność systemu, a nie samych słuchawek, zresztą zakładka volume działa tak samo. Do tego, co już totalnie mnie zirytowało, bo w sumie specjalnie pod to szukałem, jak z aplikacji się korzysta, apka nie pokazuje, na jakim trybie z czterech gotowych presetów jesteśmy obecnie. Zrozumcie absurd – słuchawki dają nam tylko powiadomienie, niczym jingiel, o tym jaki mamy preset i w żaden sposób nie jesteśmy w stanie zobaczyć, na jakim się znajdujemy (nawet w aplikacji się nie da!). Instrukcja nie opisuje tych dźwięków, więc w sumie to jak losowo zaczniecie kilkać, to powodzenia potem się odnaleźć.
Szczerze to mam same negatywne opinie o aplikacji i nie uważam, żeby jakkolwiek była przydatna do czegokolwiek. Do tego jeszcze napsuła mi sporo krwi. Mówiąc szczerze, gorszej aplikacji do słuchawek to ja dawno nie widziałem i kilka rozwiązań od innych producentów chyba powinienem przeprosić po tym, co ja tu zobaczyłem.
Nubi NH1 Pro – plusy i minusy
| PLUSY | MINUSY |
| Dużo akcesoriów w pudełku | Pałąk |
| Design | Źle zaprojektowana zaślepka portu USB |
| Pozycjonowanie dźwięku | Za mały popfiltr |
| Dobra jakość materiałów | Aplikacja |
| Bateria | Niejasne komunikaty przy zmianie trybu |
Podsumowanie
Co my zatem mamy de facto? Fajny wygląd? Jest. Dobry dźwięk? No to zależy, ale w większości sytuacji tak, a w grach to już w ogóle. Aplikacja? Tragiczna. Nie jest to zatem sprzęt pozbawiony wad, lecz jednocześnie Nubi NH1 Pro oferują całkiem sporo, jak na to na ile zostały wycenione. Na koniec dnia nie mam bardzo negatywnych odczuć o tych słuchawkach. Mają swoje irytujące problemy, jednak sprawują się całkiem dobrze, szczególnie jeśli ma się je na sobie głównie podczas sesji gamingowych. Ode mnie taka szkolna czwórka. Po więcej recenzji na naszym portalu zapraszam tutaj.
![]()
![]()
![]()
Nubi NH1 Pro
Ocena ogólna
-
Cena
-
Design
-
Aplikacja
-
Bateria
-
Wygoda
-
Dźwięk


























