Na żywo

Obudowa XPG Invader X BTF czyli czarna szklarnia gotowa na nowe płyty główne

Grzegorz 03.06.2026 08:36 19 min czytania
Obudowa XPG Invader X BTF czyli czarna szklarnia gotowa na nowe płyty główne
4.4

Obudowy komputerowe przez lata przeszły bardzo ciekawą drogę. Kiedyś liczyło się głównie to, aby zmieścić w środku płytę główną, kartę graficzną, kilka dysków, zasilacz i żeby całość jakoś działała. Potem nastała era meshowych frontów, podświetlanych wentylatorów, piwnic na zasilacz i okien bocznych. A dzisiaj? Dzisiaj producenci coraz częściej chcą, aby obudowa była nie tylko miejscem na podzespoły, ale również swoistą gablotą, w której komputer ma wyglądać jak eksponat.

I właśnie do tej kategorii należy XPG Invader X BTF. To obudowa w stylu akwarium, z mocnym przeszkleniem, dużą ilością miejsca w środku, pięcioma fabrycznie zamontowanymi wentylatorami ARGB i obsługą płyt głównych ze złączami umieszczonymi z tyłu laminatu. Czyli mamy tutaj nie tylko modny wygląd, ale również próbę przygotowania się na coś, co może w najbliższych latach stać się znacznie popularniejsze.

Testowany wariant to czarna wersja kolorystyczna z wentylatorami RGB. I muszę przyznać, że już na samym początku XPG Invader X BTF robi dobre pierwsze wrażenie. Jest czarno, jest szklano, jest nowocześnie i jest bardzo pokazowo. Ale jak to zwykle bywa z takimi konstrukcjami, najważniejsze pytanie brzmi: czy za tym wyglądem idzie również funkcjonalność?

Zapraszam do recenzji!

Specyfikacja XPG Invader X BTF

 

Producent XPG
Model Invader X BTF
Typ obudowy Midi Tower
Wersja kolorystyczna Czarna
Materiał Stal SPCC, szkło hartowane 3 mm
Wymiary 485 × 245 × 448 mm
Waga 8,95 kg
Obsługiwane formaty płyt głównych ATX, Micro-ATX, Mini-ITX
Obsługa płyt z odwróconymi złączami Tak, ATX / Micro-ATX Reverse Connector Motherboards
Maksymalna długość karty graficznej 400 mm
Maksymalna długość karty graficznej przy chłodnicy z boku 270 mm
Maksymalna wysokość chłodzenia CPU 175 mm
Maksymalna długość zasilacza 240 mm
Miejsca na dyski Do 3 × 2,5” / 3,5”
Wentylatory w zestawie 5 × 120 mm ARGB
Konfiguracja fabrycznych wentylatorów 4 × wentylator z odwróconymi łopatkami, 1 × standardowy wentylator
Obsługa wentylatorów — tył 1 × 120 mm / 1 × 140 mm
Obsługa wentylatorów — góra 3 × 120 mm / 2 × 140 mm
Obsługa wentylatorów — bok 3 × 120 mm
Obsługa wentylatorów — dół 1 × 120 mm / 1 × 140 mm
Obsługa wentylatorów — osłona zasilacza 2 × 120 mm
Obsługa chłodnic — tył 120 mm
Obsługa chłodnic — góra Do 360 mm
Obsługa chłodnic — bok Do 360 mm
Panel I/O 2 × USB 3.2 Typ-A, 1 × USB 3.2 Typ-C, audio combo, Power, Reset
Podświetlenie ARGB
Gwarancja 24 miesiące

 

Wygląd zewnętrzny i dodatki

Front

Front XPG Invader X BTF to klasyka nowoczesnych obudów typu akwarium. Czyli zamiast siatki, perforacji, dużego grilla albo klasycznego panelu z tworzywa mamy tutaj dużą taflę hartowanego szkła. Całość prezentuje się bardzo efektownie, szczególnie w czarnej wersji kolorystycznej, gdzie szkło, czarna konstrukcja i podświetlane wentylatory tworzą naprawdę przyjemny dla oka zestaw.

IMG 5833
XPG invader X

Nie jest to obudowa dla osób, które na pierwszym miejscu stawiają maksymalnie bezpośredni przepływ powietrza przez front. Tutaj front pełni głównie funkcję wizualną. Ma pokazać środek, ma odbijać światło, ma wyglądać elegancko i nowocześnie. Dopływ powietrza rozwiązano w inny sposób, przenosząc wentylatory na bok oraz dół obudowy. Czy to ma sens? W tego typu konstrukcji jak najbardziej. Gdyby producent umieścił tutaj zabudowany front i nie zadbał o odpowiedni nawiew z innego miejsca, byłby problem. Tutaj jednak XPG poszło drogą znaną z wielu obudów akwarystycznych: szklany front odpowiada za wygląd, a wentylatory boczne i dolne za cyrkulację powietrza.

Przednia szyba jest prosta, równa i dobrze spasowana z resztą konstrukcji. Nie ma tutaj zbędnych udziwnień, wielkich logotypów czy agresywnych przetłoczeń. Całość jest dosyć stonowana, choć oczywiście sama idea obudowy-szklarni sprawia, że trudno nazwać ją minimalistyczną. To raczej minimalizm w formie, ale już niekoniecznie w efekcie końcowym.

Tył

Tył obudowy wygląda już znacznie bardziej klasycznie, choć i tutaj znajdziemy kilka ciekawych elementów. Mamy standardowe miejsce na panel I/O płyty głównej, miejsce na tylny wentylator 120 lub 140 mm, otwór na zasilacz oraz sloty kart rozszerzeń.

I tutaj pojawia się jedna z rzeczy, która może ucieszyć osoby planujące efektowny zestaw. Obudowa pozwala na montaż karty graficznej zarówno klasycznie, jak i pionowo. Sam wspornik do wertykalnego montażu GPU znajduje się w zestawie, co jest bardzo miłym dodatkiem. Oczywiście do takiego montażu nadal potrzebny będzie odpowiedni riser, więc warto mieć to na uwadze już przy planowaniu konfiguracji. Szkoda natomiast, że w tej klasie cenowej producent zdecydował się na wyłamywane śledzie. Tak, część pełnych zaślepek jest dodana do zestawu, ale mimo wszystko w obudowie aspirującej do roli efektownej gabloty dla podzespołów takie rozwiązanie po prostu trochę nie pasuje. To niby detal, ale właśnie takie detale często decydują o końcowym odbiorze produktu.

Boki

Najważniejszym bokiem jest oczywiście ten szklany. To on odpowiada za cały efekt „wow”, bo przez niego widzimy praktycznie cały zestaw komputerowy. W czarnej wersji kolorystycznej wygląda to naprawdę dobrze. Przy wyłączonym podświetleniu obudowa jest elegancka i lekko tajemnicza, a po włączeniu wentylatorów ARGB zmienia się w rasową, gamingową konstrukcję.

Tył obudowy
Bok szklany

Samo szkło ma 3 mm grubości i sprawia solidne wrażenie. Konstrukcja obudowy jest sztywna, a masa niemal 9 kg od razu sugeruje, że nie mamy do czynienia z papierową skrzynką za symboliczne pieniądze. Całość dobrze stoi na biurku, nie sprawia wrażenia delikatnej i nie ugina się przy każdym dotknięciu. Nie wszystko jest jednak idealne. Demontaż szklanego boku nie jest tak wygodny, jak mógłby być. W wielu nowoczesnych obudowach producenci stosują zatrzaski kulkowe, zawiasy albo bardzo prosty system zdejmowania panelu. Tutaj rozwiązanie jest mniej komfortowe, ponieważ aby zdjąć szkło, trzeba wykonać więcej czynności niż by się chciało. Przy pierwszym składaniu zestawu nie będzie to może ogromny problem, ale przy częstszych modyfikacjach, czyszczeniu albo wymianie podzespołów może już zacząć irytować.

Drugi bok jest znacznie bardziej techniczny. Znajdziemy tutaj liczne otwory wentylacyjne oraz filtr przeciwkurzowy. To bardzo ważne, bo skoro front jest szklany, to właśnie bok przejmuje sporą część odpowiedzialności za dopływ świeżego powietrza. Panel jest sztywny i dobrze spasowany, a perforacja dobrze komponuje się z resztą stylistyki.

Góra

Góra obudowy kontynuuje stylistykę panelu bocznego. Znajdziemy tutaj geometryczne otwory wentylacyjne oraz zdejmowaną pokrywę. Pod nią znajduje się miejsce na wentylatory lub chłodnicę. Maksymalnie możemy zamontować tutaj trzy wentylatory 120 mm albo dwa 140 mm. W przypadku chłodzenia wodnego producent przewidział obsługę radiatora do 360 mm.

I to właśnie góra wydaje się najlepszym miejscem na montaż AiO. Teoretycznie chłodnicę można umieścić również z boku, ale wtedy znacząco ograniczamy miejsce na kartę graficzną. Jeżeli ktoś planuje dużego RTX-a albo inną długą kartę, to montaż chłodnicy na górze będzie po prostu znacznie rozsądniejszym rozwiązaniem.

IMG 5848
Miejsce na montaż AiO

Na plus trzeba zaliczyć obecność filtra przeciwkurzowego. W obudowie z tak dużą ilością otworów i wentylatorów filtry są bardzo ważne. Sama konstrukcja może wyglądać czysto i efektownie tylko wtedy, gdy po kilku tygodniach użytkowania nie zamieni się w ekspozycję kurzu. Tutaj XPG o tym pomyślało.

Dół

Dół obudowy również został wykorzystany wentylacyjnie. Producent przewidział tutaj miejsce na jeden wentylator 120 lub 140 mm, a dodatkowo na osłonie zasilacza można zamontować dwa wentylatory 120 mm. To daje spore możliwości przy konfiguracji przepływu powietrza.

 

Fabrycznie jeden z wentylatorów odpowiada za nawiew z dołu, co w przypadku mocnych kart graficznych ma sporo sensu. Nowoczesne GPU potrafią pobierać dużo energii i generować bardzo dużo ciepła, więc każdy dodatkowy nawiew od spodu może pomóc w utrzymaniu sensownych temperatur. Cieszy również filtr przeciwkurzowy zamontowany w sztywnej ramce i wysuwany z boku. To dużo wygodniejsze rozwiązanie niż filtry wyciągane od tyłu, szczególnie gdy komputer stoi pod biurkiem albo blisko ściany.

Środek XPG Invader X BTF

Wnętrze XPG Invader X BTF jest przestronne i od razu widać, że obudowa została zaprojektowana z myślą o efektownych zestawach. Mamy tutaj dużo miejsca na płytę główną, długą kartę graficzną, wysokie chłodzenie procesora i chłodnicę AiO.

IMG 5850
Częściowy demontaż

Najważniejszą cechą tej wersji jest jednak obsługa płyt głównych ze złączami na rewersie. Mowa tutaj o konstrukcjach typu ASUS BTF, MSI Project Zero czy Gigabyte Project Stealth. Idea jest prosta: złącza zasilania, USB, SATA, wentylatorów i pozostałych przewodów znajdują się z tyłu płyty głównej, dzięki czemu od strony szklanego panelu widzimy znacznie czystsze wnętrze. Czy dzisiaj jest to konieczność? Jeszcze nie. Takich płyt wciąż nie ma na rynku bardzo dużo, a standard nadal dopiero się rozwija. Ale sama obsługa tego typu konstrukcji jest bardzo sensownym dodatkiem. Obudowy nie wymienia się co rok, więc możliwość przygotowania się na przyszłość jest jak najbardziej mile widziana.

Tacka płyty głównej posiada dodatkowe otwory przeznaczone właśnie pod takie konstrukcje. Dzięki temu przewody można poprowadzić za płytą, a nie przed nią. W klasycznym zestawie ATX również da się złożyć komputer bardzo schludnie, ale przy płycie z odwróconymi złączami efekt może być znacznie lepszy. Szkoda jedynie, że część przepustów nie została wykończona gumowymi kołnierzami. Przy tak mocno przeszklonej obudowie każdy detal we wnętrzu jest widoczny, więc takie gumowe osłony poprawiłyby zarówno estetykę, jak i komfort prowadzenia przewodów. Nie jest to wada dyskwalifikująca, ale na pewno rzecz, którą producent mógł dopracować.

Wentylatory i chłodzenie

W zestawie otrzymujemy pięć wentylatorów 120 mm ARGB. Cztery z nich to wentylatory z odwróconym kierunkiem łopatek, a jeden jest standardowy. To bardzo rozsądne rozwiązanie w obudowie akwarystycznej. Dzięki odwróconym wentylatorom można zachować estetyczny wygląd od strony wnętrza, a jednocześnie uzyskać prawidłowy kierunek przepływu powietrza.

IMG 5868
Zastosowane wentylatory

Wentylatory boczne i dolny odpowiadają za nawiew, natomiast tylny za wyciąganie ciepłego powietrza. W praktyce daje to całkiem sensowny układ już po wyjęciu obudowy z pudełka. Nie trzeba od razu dokupować kompletu wentylatorów, aby zestaw miał czym oddychać. Podświetlenie RGB wygląda efektownie. W czarnej wersji kolorystycznej jest ono bardziej kontrastowe niż w białej, przez co całość nabiera typowo gamingowego charakteru. Jednocześnie, jeżeli ktoś ustawi podświetlenie na jednolity kolor lub delikatniejszy efekt, obudowa nie musi wyglądać jak choinka. Dużo zależy od konfiguracji.

Na minus trzeba zaliczyć brak kontrolera wentylatorów i podświetlenia. Producent dołożył przedłużacze, więc całość można uporządkować i ograniczyć liczbę przewodów, ale pełnoprawny hub PWM/ARGB byłby tutaj bardzo mile widziany. Tym bardziej, że mówimy o obudowie z pięcioma wentylatorami w zestawie. Przy takiej liczbie śmigieł kontroler naprawdę robi różnicę. Brakuje również fizycznego przycisku do zmiany trybów podświetlenia. Panel I/O posiada przycisk Reset, ale nie ma oddzielnego klawisza LED. Oczywiście wiele osób i tak będzie sterowało wszystkim z poziomu płyty głównej, ale przycisk na obudowie nadal bywa wygodny, szczególnie w prostszych konfiguracjach.

Panel I/O

Panel I/O znajduje się na dolnej części obudowy, przy jednej z płóz. Wyposażenie jest poprawne: dwa porty USB 3.2 Typ-A, jeden USB 3.2 Typ-C, złącze audio combo, Power i Reset. Czyli jest wszystko, czego realnie potrzeba w nowoczesnej obudowie.

IMG 5834
Panel I/O

Samo umiejscowienie panelu może jednak budzić mieszane uczucia. Jeżeli komputer stoi na biurku, dostęp do złączy będzie wygodny. Jeżeli jednak obudowa stanie na podłodze, porty znajdą się dość nisko i korzystanie z nich będzie mniej komfortowe. Warto to przemyśleć przed zakupem. Niektóre obudowy pozwalają na zmianę położenia panelu I/O, ale tutaj takiej możliwości nie mamy. Szkoda, bo w konstrukcji o tak nowoczesnym charakterze większa elastyczność byłaby bardzo mile widziana.

Akcesoria

W zestawie z XPG Invader X BTF otrzymujemy standardowy komplet dodatków potrzebnych do złożenia komputera. Nie jest to może najbardziej rozbudowany pakiet akcesoriów, jaki widziałem, ale najważniejsze elementy są na miejscu i pozwalają bez problemu rozpocząć montaż podzespołów.W pudełku znajdziemy zestaw śrubek montażowych, dystanse pod płytę główną, opaski do porządkowania przewodów oraz podstawowe elementy potrzebne do instalacji dysków, zasilacza i pozostałych komponentów. Jest też instrukcja, która w prosty sposób pokazuje najważniejsze etapy składania zestawu. Przy takiej konstrukcji warto do niej zajrzeć, szczególnie jeżeli planujemy wykorzystać mniej typowy układ montażowy.

Ciekawym dodatkiem jest wspornik umożliwiający pionowy montaż karty graficznej. W obudowie z tak dużą ilością szkła ma to naprawdę dużo sensu, bo karta graficzna może stać się jednym z głównych elementów wizualnych całego zestawu. Trzeba jednak pamiętać, że sam wspornik to jeszcze nie wszystko. Do takiego montażu potrzebny jest również przewód riser PCIe, dlatego przed zakupem dobrze upewnić się, czy w danej wersji sklepowej znajduje się on w zestawie, czy trzeba go dokupić osobno. 

Pod względem dodatków XPG Invader X BTF wypada więc poprawnie. Mamy wszystko, co potrzebne do montażu, mamy opaski do okablowania, mamy elementy pod pionową kartę graficzną i sensownie rozwiązane filtry. Szkoda jedynie, że producent nie dorzucił bardziej rozbudowanego zestawu akcesoriów porządkujących przewody, bo przy obudowie nastawionej na ekspozycję wnętrza każdy detal związany z cable managementem ma znaczenie. Całościowo jest dobrze, choć bez większego efektu „wow”. To zestaw akcesoriów praktyczny, wystarczający i zgodny z tym, czego można oczekiwać od nowoczesnej obudowy, ale jednocześnie pozostawiający lekki niedosyt w kwestii dodatków poprawiających estetykę montażu.

Montaż podzespołów w XPG Invader X BTF

Montaż podzespołów w XPG Invader X BTF jest wygodny, głównie dzięki dużej ilości miejsca w środku. Pełnowymiarowa płyta ATX nie wypełnia całego wnętrza (a moja ITX wręcz ginie w środku), a przy karcie graficznej o długości do 400 mm nadal mamy spory zapas, o ile nie montujemy chłodnicy na bocznej ściance. Maksymalna wysokość chłodzenia procesora wynosi 175 mm, więc większość dużych coolerów powietrznych powinna wejść bez problemu. To dobra wiadomość dla osób, które nie chcą iść w AiO, a wolą solidne chłodzenie wieżowe. Przy tak przeszklonej konstrukcji duży, czarny cooler może wyglądać naprawdę świetnie.

Zasilacz może mieć do 240 mm długości, co również jest wartością w zupełności wystarczającą. Nawet mocniejsze jednostki ATX powinny zmieścić się bez większych kombinacji. Zaplecze na przewody jest przestronne, więc nie trzeba walczyć z bocznym panelem po spięciu wiązek.

Największy sens ta obudowa ma jednak wtedy, gdy poświęcimy trochę czasu na prowadzenie kabli. To nie jest skrzynka, w której można wszystko wrzucić byle jak, zamknąć metalowy bok i zapomnieć. Tutaj przez szkło widać bardzo dużo, więc bałagan będzie od razu rzucał się w oczy. Na szczęście konstrukcja daje narzędzia, aby zapanować nad przewodami. Trochę gorzej wygląda kwestia nośników danych. Obudowa pozwala zamontować maksymalnie trzy dyski 2,5” lub 3,5”. Dla większości nowoczesnych zestawów będzie to wystarczające, bo coraz więcej osób korzysta głównie z dysków M.2. Jeżeli jednak ktoś ma kilka klasycznych SSD albo HDD, może poczuć ograniczenie.

Kultura pracy i temperatury

XPG Invader X BTF nie jest klasyczną obudową typu mesh, więc można by się obawiać, że duże przeszklenie negatywnie wpłynie na temperatury. Na szczęście pięć fabrycznych wentylatorów robi tutaj dobrą robotę. Boczne i dolne nawiewy dostarczają świeże powietrze do środka, a tylny wentylator pomaga usuwać ciepło z obudowy. Przy ustawieniu wentylatorów w okolicach 1200 RPM przepływ powietrza jest wystarczający nawet dla mocnych podzespołów. Nie jest to najchłodniejsza obudowa na rynku, ale jak na konstrukcję akwarystyczną wypada naprawdę przyzwoicie. Szczególnie, że mówimy o modelu, który z założenia ma mocno eksponować wnętrze, a nie być wyłącznie przewiewną skrzynką z siatką z każdej strony.

Kultura pracy fabrycznych wentylatorów jest dobra. Nie są to najcichsze jednostki świata, ale też nie generują irytującego hałasu przy rozsądnych obrotach. Dużo zależy tutaj od ustawienia krzywych w BIOS-ie lub oprogramowaniu płyty głównej. Warto poświęcić chwilę na konfigurację, bo przy pięciu wentylatorach nawet niewielka korekta obrotów potrafi zauważalnie poprawić komfort pracy. Najlepszy scenariusz to ustawienie spokojnej krzywej dla pracy biurowej i mocniejszego nawiewu dopiero pod obciążeniem. Dzięki temu komputer podczas przeglądania internetu, pisania czy oglądania filmów może być cichy, a podczas grania wentylatory dostają przestrzeń do działania.

Jaki jest XPG Invader X BTF

XPG Invader X BTF to bardzo ciekawa obudowa dla osób, które chcą złożyć efektowny komputer i nie mają zamiaru chować podzespołów za zabudowanym panelem. To konstrukcja, która od początku do końca została pomyślana jako obudowa pokazowa. Szkło z przodu, szkło z boku, wentylatory ARGB, czarna konstrukcja i obsługa płyt z odwróconymi złączami tworzą zestaw skrojony pod schludne, nowoczesne konfiguracje. Największą zaletą tej obudowy jest połączenie wyglądu z całkiem sensowną funkcjonalnością. Nie jest to tylko pusta szklarnia, która wygląda dobrze na zdjęciach, ale dusi podzespoły po zamknięciu paneli. Pięć wentylatorów w zestawie robi swoje, a ich konfiguracja jest dobrze przemyślana. Do tego dochodzi przestronne wnętrze, miejsce na długie karty graficzne, wysokie coolery CPU i chłodnice 360 mm.

Bardzo podoba mi się również przygotowanie pod płyty główne BTF / Project Zero / Project Stealth. Dzisiaj to jeszcze ciekawostka dla entuzjastów, ale za jakiś czas może się okazać, że coraz więcej płyt będzie szło właśnie w tym kierunku. A wtedy obudowa będzie już gotowa.

Czy są wady? Oczywiście, że są. Najbardziej przeszkadza brak huba/kontrolera wentylatorów i podświetlenia. Przy pięciu wentylatorach ARGB w zestawie taki element powinien być standardem. Druga rzecz to mniej wygodny demontaż szklanego panelu. Trzecia to wyłamywane śledzie, które w tej klasie obudowy wyglądają po prostu słabo. Do tego dochodzi ograniczona liczba miejsc na dyski i brak obsługi chłodnic 420 mm. Nie są to jednak wady, które przekreślają całą konstrukcję. Bardziej są to rzeczy, które pokazują, że XPG Invader X BTF jest bardzo dobrą obudową, ale nie idealną. Ma świetny wygląd, dobre wyposażenie startowe i sensowne temperatury, ale jednocześnie kilka detali mogło zostać dopracowanych lepiej.

Jeżeli szukacie czarnej, efektownej obudowy typu akwarium, chcecie mieć wentylatory RGB już w zestawie i planujecie schludny komputer z mocno wyeksponowanymi podzespołami, XPG Invader X BTF zdecydowanie jest warta rozważenia. Szczególnie jeżeli myślicie przyszłościowo o płytach głównych ze złączami na rewersie. To obudowa, która robi pierwsze wrażenie wyglądem, ale po bliższym poznaniu okazuje się, że nie kończy się tylko na wyglądzie. A to w tej kategorii jest bardzo ważne.

Cena: ok 450zł.

Zalety:

– efektowny wygląd typu akwarium,
– czarna wersja prezentuje się bardzo elegancko,
– dwa panele ze szkła hartowanego,
– pięć wentylatorów 120 mm ARGB w zestawie,
– cztery wentylatory z odwróconymi łopatkami,
– dobra cyrkulacja powietrza jak na obudowę z przeszklonym frontem,
– obsługa płyt głównych ze złączami na rewersie,
– dużo miejsca na kartę graficzną,
– obsługa coolerów CPU do 175 mm,
– możliwość montażu chłodnicy 360 mm,
– wspornik do pionowego montażu GPU,
– dobrze rozplanowane zaplecze na przewody,
– filtry przeciwkurzowe,
– solidna i stabilna konstrukcja.

Wady:

– brak huba/kontrolera wentylatorów i ARGB,
– brak przycisku do zmiany podświetlenia,
– mniej wygodny demontaż szklanego panelu,
– wyłamywane śledzie kart rozszerzeń,
– tylko trzy miejsca na nośniki 2,5”/3,5”,
– brak obsługi chłodnic 420 mm,
– boczna chłodnica ogranicza długość karty graficznej,
– panel I/O umieszczony nisko może być mniej wygodny, gdy komputer stoi na podłodze.

Podświetlenie LED
XPG Invader X BTF
Overall
4.4
  • Jakość wykonania
  • Możliwości rozbudowy
  • Dołączane akcesoria
  • Wygląd
  • Kultura pracy