Dobry router można przetestować na biurku, metr od telefonu i pochwalić się wynikiem Speedtestu. Tyle że w prawdziwym domu taki test mówi mniej więcej tyle, co katalogowe spalanie samochodu. Dlatego D-Link AQUILA PRO AI R36 dostał u mnie znacznie trudniejsze zadanie. Dwa piętra, grube ściany, żelbetowy strop, monitoring, urządzenia IoT i kilkadziesiąt klientów w sieci. Do tego dwa R36 połączone w Mesh. I właśnie tutaj zaczęło się robić ciekawie.
Testowałem dwa egzemplarze D-Link R36 przez dłuższy czas jako podstawę domowej sieci. Jeden pracował na piętrze, drugi obsługiwał parter. Początkowo konfiguracja Mesh przysporzyła mi trochę kombinowania, później pojawił się Ethernet backhaul i… nagle okazało się, że z łącza 600/60 Mb/s można rzeczywiście korzystać praktycznie w całym domu.
D-Link R36 wygląda zupełnie inaczej niż większość routerów
Na rynku routerów od lat obowiązuje kilka sprawdzonych wzorów: czarne pudełko z antenami, białe pudełko z antenami albo walec, który producent próbuje przekonać nas, że może stać w salonie obok wazonu.
D-Link poszedł własną drogą.
R36 należy do rodziny AQUILA PRO AI i jego obudowa przypomina trochę rozłożone skrzydła. Producent dorzucił cztery duże, regulowane anteny zewnętrzne. Całość jest biała, matowa i wykonana naprawdę przyzwoicie.
Nie jest to urządzenie, które łatwo ukryć za doniczką. Router ma około 20 cm szerokości, a po rozłożeniu anten potrzebuje jeszcze więcej przestrzeni. W zamian wygląda zdecydowanie ciekawiej od większości sieciowego sprzętu.
U mnie oba R36 pracują normalnie na widoku i nie mam potrzeby ich chować.
Z tyłu czeka bardzo miła niespodzianka
Najbardziej podoba mi się jednak tył urządzenia.
R36 został wyposażony w port WAN 2,5 Gb/s oraz trzy porty LAN 2,5 Gb/s. Przy routerze kosztującym kilkaset złotych jest to bardzo sensowny zestaw, szczególnie jeżeli planujemy NAS, szybki komputer, domowy serwer albo po prostu nie chcemy za dwa lata wymieniać routera dlatego, że gigabitowe porty zaczęły ograniczać sieć.
D-Link oficjalnie podaje właśnie konfigurację 1× WAN 2,5 Gb/s + 3× LAN 2,5 Gb/s. Router obsługuje Wi-Fi 7 w dwóch pasmach, do 2882 Mb/s przy 5 GHz i do 688 Mb/s przy 2,4 GHz, z kanałami do 160 MHz.
Jest również WPS, fizyczny reset oraz przycisk pozwalający wyłączyć diodę LED.
USB zabrakło. Jeśli ktoś chciałby podłączać bezpośrednio dysk do routera, R36 mu tego nie umożliwi.
Zasilacz jest niewielki. Ten dołączony do mojego egzemplarza ma parametry 12 V, 1,5 A, czyli maksymalnie 18 W.
Wi-Fi 7 za około 300-400 zł?
R36 jest routerem klasy BE3600. Mamy tutaj Wi-Fi 7, ale w wersji dual-band, czyli 2,4 oraz 5 GHz. Pasma 6 GHz ten model nie obsługuje.
Warto o tym wiedzieć, bo logo Wi-Fi 7 na pudełku samo w sobie nie oznacza jeszcze obecności wszystkich możliwości, jakie przewiduje standard.
R36 dostaje jednak kilka najważniejszych nowości: MLO, 4096-QAM oraz kanały 160 MHz. Multi-Link Operation pozwala kompatybilnym urządzeniom korzystać z więcej niż jednego połączenia radiowego, dzięki czemu można poprawić przepustowość i opóźnienia. Sam D-Link wymienia MLO jako jedną z głównych funkcji tego modelu.
Co ciekawe, cena R36 zdążyła zejść do naprawdę interesującego poziomu. W momencie przygotowywania recenzji polskie oferty oscylowały w okolicach 329-390 zł za sztukę.
Przy takich pieniądzach dwa R36 tworzą już bardzo ciekawą alternatywę dla gotowych zestawów Mesh.
Dlaczego w ogóle dwa routery?
Mój dom jest bardzo dobrym przykładem miejsca, w którym pojedynczy router ma ciężkie życie.
Światłowód oferuje 600/60 Mb/s, ale pomiędzy piętrami znajduje się żelbetowy strop, dochodzą grube ściany i sporo urządzeń sieciowych. Monitoring IP, telewizory, smartfony, komputery oraz automatyka domowa skutecznie pokazują różnicę pomiędzy siecią, która wygląda dobrze na pasku zasięgu, a siecią, która rzeczywiście dobrze działa.
Dlatego do testu trafiły dwa R36.
Założenie było proste: jeden punkt na piętrze, drugi na parterze, jedno SSID i automatyczne przechodzenie urządzeń pomiędzy punktami.
W praktyce pierwsze podejście było nieco bardziej pouczające.
Mesh działa, ale konfiguracja nauczyła mnie jednej ważnej rzeczy
R36 obsługuje Mesh w ekosystemie AQUILA PRO AI. Możemy więc dołożyć drugi kompatybilny router lub punkt i zbudować jedną sieć obejmującą cały dom. Producent oficjalnie przewiduje rozbudowę sieci w obrębie urządzeń AQUILA PRO AI.
Początkowo moje dwa routery zostały ze sobą połączone w Mesh bezprzewodowo.
W aplikacji wszystko wyglądało dobrze. Telefon miał pełny zasięg. Drugi router był widoczny. Mesh działał.
Speedtest na parterze pokazał jednak około… 10/10 Mb/s.
I właśnie dlatego lubię testować sprzęt w normalnym domu.
Ikonka Wi-Fi miała komplet kresek, a Internet zachowywał się jak łącze sprzed kilkunastu lat.
Problemem okazał się backhaul pomiędzy routerami. Dolny R36 komunikował się z górnym radiowo, a urządzenie końcowe dodatkowo pracowało w mniej korzystnym paśmie. Przy stropie pomiędzy punktami cała konstrukcja traciła sporą część możliwości.
Ethernet backhaul zmienia R36 w zupełnie inny zestaw
W domu mam przygotowaną instalację Ethernet, więc kolejnym krokiem było wykorzystanie kabla jako połączenia pomiędzy routerami.
I tutaj ważny detal.
Początkowo kabel w drugim R36 był wpięty do portu INTERNET. Wszystko wyglądało logicznie, ale Mesh nadal korzystał z połączenia radiowego. Dopiero przepięcie przewodu do portu LAN spowodowało prawidłowe zestawienie Ethernet backhaulu.
Efekt?
Około 393/63 Mb/s praktycznie od razu.
Po ponownym połączeniu telefonu z siecią wynik wzrósł jeszcze bardziej, do około 577/62 Mb/s.
Przy łączu 600/60 Mb/s trudno oczekiwać wiele więcej.
To również bardzo dobra lekcja przed zakupem dowolnego systemu Mesh. Jeżeli mamy możliwość podłączenia punktów kablem Ethernet, naprawdę warto z niej skorzystać. Szczególnie w domu z grubymi ścianami lub żelbetowym stropem.
A co, jeśli kabla między routerami nie mamy?
Bezprzewodowy Mesh nadal ma sens. Trzeba jednak rozsądnie dobrać położenie punktów.
Drugi router powinien znajdować się jeszcze w miejscu, do którego pierwszy dostarcza dobre połączenie. Postawienie go dokładnie tam, gdzie Wi-Fi ledwo dociera, zwykle kończy się tylko tym, że telefon pokazuje piękny zasięg do punktu Mesh, a sam punkt ma słabe połączenie z resztą sieci.
R36 ma cztery anteny zewnętrzne i pod względem zasięgu pojedyncza jednostka wypada dobrze. D-Link również pozycjonuje ten model jako rozwiązanie do trudniejszych środowisk z przeszkodami i wykorzystuje cztery anteny o zwiększonym zysku.
Fizyki jednak nadal nie udało się dopisać aktualizacją firmware’u.
Przy dwóch kondygnacjach zdecydowanie wybieram dwa punkty połączone Ethernetem.
Jedna sieć w całym domu
Po poprawnym uruchomieniu Mesh można zapomnieć o ręcznym przełączaniu się pomiędzy routerami.
Oba R36 nadają tę samą sieć, a telefon, laptop czy inne urządzenie może przemieszczać się pomiędzy punktami.
W praktyce działa to u mnie bardzo dobrze. Chodząc z telefonem pomiędzy piętrem i parterem nie muszę zastanawiać się, z którym routerem jestem połączony.
Warto jednak dać systemowi chwilę po większych zmianach konfiguracji. Podczas pierwszych testów telefon potrafił dość uparcie trzymać mniej korzystne połączenie. Pomogło zwyczajne usunięcie zapisanej sieci w iPhone i połączenie się z nią ponownie. Wynik Speedtestu zmienił się wtedy z dobrego w praktycznie maksymalny dla mojego łącza.
To drobiazg, ale warto go znać zanim zaczniemy resetować pół domu.
AQUILA PRO AI. Aplikacja dobra, choć miejscami aż za prosta
Konfiguracja odbywa się głównie przez aplikację AQUILA PRO AI.
Interfejs jest bardzo czytelny. Na ekranie głównym widzimy router, liczbę klientów oraz status Internetu. Dalej mamy między innymi ustawienia Wi-Fi, Asystenta AI, ochronę rodzicielską, tryb AI ECO, informacje o kondycji sieci oraz priorytet klienta.
D-Link mocno eksponuje wszelkiego rodzaju funkcje „AI”, ale na szczęście nie sprowadza się to wyłącznie do umieszczenia dwóch modnych literek na pudełku.
Router może automatycznie optymalizować pracę sieci, zarządzać kanałami oraz pomagać w rozdzielaniu ruchu pomiędzy klientów. Producent wymienia AI Wi-Fi Traffic Management oraz automatyczne zarządzanie jako jedne z funkcji R36.
Dla zwykłego użytkownika największą zaletą jest prostota. Większość podstawowych rzeczy da się ustawić bez znajomości różnicy pomiędzy szerokością kanału a modulacją.
Dla bardziej zaawansowanego użytkownika aplikacja czasami prowadzi za rękę trochę za mocno.
Przy diagnozowaniu mojego problemu z backhaulem chętnie zobaczyłbym od razu czy drugi router komunikuje się z głównym przez Ethernet, 5 GHz czy 2,4 GHz, z jaką szybkością zestawione jest połączenie oraz do którego węzła rzeczywiście przypisany jest konkretny klient.
Takie informacje powinny być dostępne głębiej w interfejsie. Nie muszą straszyć osoby, która chce tylko zmienić hasło do Wi-Fi.
Osobna sieć IoT to bardzo dobry pomysł
W aplikacji znajdziemy także oddzielną sieć IoT Wi-Fi.
Przy coraz większej liczbie kamer, gniazdek, czujników i urządzeń smart home jest to bardzo przydatna funkcja. Możemy przygotować dla nich osobną sieć bez mieszania wszystkiego z telefonami i komputerami.
R36 pozwala też włączyć MLO, główną sieć Wi-Fi oraz funkcję Smart Connection, która zarządza pasmami 2,4 i 5 GHz pod jednym SSID.
Ja preferuję właśnie taką konfigurację. Jedna nazwa sieci i brak zastanawiania się, czy w danej chwili telefon powinien być połączony z „WiFi_5G”, „WiFi_GORA” czy jeszcze innym SSID.
Oczywiście mamy też webUI, dzięki któremu możemy m.in. zmienić tryb pracy routera na np. Bridge, co w moim przypadku było wręcz konieczne aby nie stworzyć double NAT z terminalem operatora:
Jak R36 wypada w codziennym użytkowaniu?
Po uporządkowaniu konfiguracji przestałem właściwie myśleć o routerach.
I to jest chyba najlepszy komplement dla sprzętu sieciowego.
Strony otwierają się natychmiast, streaming działa bez problemów, monitoring nie musi walczyć o resztki przepustowości, a przechodzenie pomiędzy kondygnacjami nie wymaga ręcznej zmiany sieci.
Najbardziej cieszy mnie stabilność. Wcześniej miałem sytuacje, w których telefon pokazywał pełny zasięg Wi-Fi, a przepustowość była tragiczna. Dwa R36 z przewodowym backhaulem praktycznie rozwiązały ten problem.
Porty 2,5 Gb/s dają dodatkowo spory zapas na przyszłość. Dzisiaj moje łącze ma 600 Mb/s, ale router nie będzie problemem, jeśli kiedyś pojawi się Internet 1 lub 2 Gb/s.
Wi-Fi 7 ma sens już dzisiaj?
Jeżeli wszystkie urządzenia w domu obsługują Wi-Fi 5, zakup routera Wi-Fi 7 oczywiście nie sprawi magicznie, że każde z nich zacznie działać kilka razy szybciej.
Router jest jednak sprzętem kupowanym zwykle na kilka lat.
Nowe telefony, laptopy i komputery coraz częściej obsługują Wi-Fi 7, dlatego kupowanie dzisiaj dobrego routera Wi-Fi 6 tylko po to, żeby za dwa lata ponownie go wymieniać, coraz trudniej uzasadnić.
Szczególnie gdy R36 kosztuje około 300-400 zł i jednocześnie dostajemy komplet portów 2,5 Gb/s.
D-Link R36 nie jest idealny
Największe zastrzeżenie mam do sposobu prezentowania informacji o Mesh.
Sam system po poprawnym skonfigurowaniu działa bardzo dobrze, ale chciałbym mieć w aplikacji wyraźnie pokazane: Ethernet backhaul aktywny. Obok prędkość połączenia i dokładną ścieżkę każdego węzła.
Zaoszczędziłoby mi to trochę chodzenia po domu z telefonem i kablami.
Druga sprawa to brak pasma 6 GHz. R36 nadal jest pełnoprawnym routerem Wi-Fi 7, ale osoby kupujące ten standard specjalnie z myślą o 6 GHz powinny wybrać wyższy model.
Trzecia rzecz to gabaryty. Cztery duże anteny pomagają w zasięgu, lecz router trudno nazwać dyskretnym.
Przydałby się również port USB.
Dwa R36 czy jeden bardzo drogi router?
Po tym teście wybrałbym dwa R36.
Jeden ekstremalnie mocny router nadal musi przebić się przez stropy i ściany. Dwa sensownie rozmieszczone punkty mogą obsłużyć dom znacznie równiej.
Jeśli dodatkowo mamy instalację Ethernet, zestaw dwóch R36 robi się naprawdę mocny.
Przy cenie około 329 zł za sztukę cały system można zbudować za mniej więcej 650-700 zł. Dostajemy przy tym Wi-Fi 7, MLO, Mesh i wielogigabitowe porty w obu punktach.
D-Link AQUILA PRO AI R36: zalety
- bardzo dobra wydajność Wi-Fi,
- Wi-Fi 7 za rozsądne pieniądze,
- port WAN 2,5 Gb/s,
- aż trzy porty LAN 2,5 Gb/s,
- obsługa Mesh,
- świetne rezultaty z Ethernet backhaulem,
- MLO,
- osobna sieć dla IoT,
- prosta aplikacja AQUILA PRO AI,
- dobry zasięg pojedynczej jednostki,
- cztery regulowane anteny zewnętrzne,
- ciekawy wygląd,
- bardzo dobry stosunek ceny do możliwości.
D-Link AQUILA PRO AI R36: wady
- brak pasma 6 GHz,
- aplikacja powinna dokładniej pokazywać sposób połączenia węzłów Mesh,
- konfiguracja Ethernet backhaulu może być mało oczywista,
- brak USB,
- spore gabaryty po rozłożeniu anten.
Podsumowanie. D-Link R36 zostaje u mnie na dłużej
Po pierwszych przygodach z konfiguracją miałem do D-Link R36 trochę pytań. Po kilku dniach testów odpowiedzi zaczęły się jednak pojawiać same.
Najważniejsza przyszła po uruchomieniu przewodowego backhaulu.
577/62 Mb/s na łączu 600/60 Mb/s w miejscu, w którym wcześniej potrafiłem zobaczyć około 10/10 Mb/s.
Trudno o bardziej wymowny wynik.
D-Link R36 bardzo dobrze sprawdza się jako pojedynczy router, ale moim zdaniem jeszcze ciekawszy robi się wtedy, gdy połączymy dwa egzemplarze w Mesh. Jeżeli mamy między nimi Ethernet, otrzymujemy szybki, stabilny system obejmujący duży dom bez wydawania kilku tysięcy złotych na rozwiązania klasy premium.
Podoba mi się również podejście D-Linka do złączy. Trzy porty LAN 2,5 Gb/s plus WAN 2,5 Gb/s sprawiają, że R36 jest urządzeniem przygotowanym nie tylko pod szybkie Wi-Fi, ale również pod rozwój całej domowej sieci.
Aplikację można jeszcze dopracować. Chciałbym więcej technicznych danych dotyczących Mesh i backhaulu. Sam router również nie oferuje 6 GHz.
Patrząc jednak na cenę, możliwości i przede wszystkim zachowanie w prawdziwym domu, R36 jest jednym z ciekawszych routerów Wi-Fi 7, jakie można obecnie kupić w rozsądnym budżecie.
Dwa R36 połączone przewodowym backhaulem? U mnie ten zestaw zostaje.
Specyfikacja D-Link R36 w skrócie
- Standard Wi-Fi: Wi-Fi 7, 802.11be
- Klasa: BE3600
- Pasma: 2,4 GHz + 5 GHz
- 5 GHz: do 2882 Mb/s
- 2,4 GHz: do 688 Mb/s
- Szerokość kanału: do 160 MHz
- MLO: tak
- Mesh: tak, AQUILA PRO AI Mesh
- WAN: 1× 2,5 Gb/s
- LAN: 3× 2,5 Gb/s
- Anteny: 4 zewnętrzne
- WPA3: tak
- Zarządzanie: aplikacja AQUILA PRO AI
- Zasilacz testowanego egzemplarza: 12 V / 1,5 A
Dane dotyczące parametrów Wi-Fi oraz portów zgodne z aktualną specyfikacją producenta.
Overall
-
Jakość wykonania
-
Wygląd i ergonomia
-
Możliwości i funkcje
-
Wydajność Wi-Fi
-
Zasięg
-
Działanie Mesh
-
Aplikacja i konfiguracja
-
Porty i łączność
-
Stabilność działania
-
Opłacalność




























