Audio

EarFun Wave Pro X – słuchawki z aptX Lossless, LDAC, podwójnymi przetwornikami i baterią na 90 godzin. Czy warto?

IMG 7502

3,597 słów · 18 min czytania
Udostępnij
Spis treści Przejdź do wybranej części

EarFun od kilku lat udowadnia, że nie trzeba wydawać fortuny, aby otrzymać słuchawki z naprawdę bogatym wyposażeniem. Marka rozwija przede wszystkim modele dokanałowe, takie jak Air Pro 4 czy Air Pro 4+, ale ma też w ofercie pełnowymiarowe słuchawki wokółuszne. Najnowszym przedstawicielem tej kategorii są EarFun Wave Pro X, które mają konkurować z konstrukcjami wyraźnie droższymi. Już sama specyfikacja robi wrażenie. Dostajemy podwójne, współosiowe przetworniki dynamiczne o średnicy 40 i 10 mm, Bluetooth 6.0, układ Qualcomm QCC3095, obsługę aptX Lossless, aptX Adaptive, LDAC, LE Audio i Auracast, a także adaptacyjną redukcję hałasu opartą na ośmiu mikrofonach. Do tego producent dorzuca obsługę USB Audio, klasycznego połączenia jack 3,5 mm, łączność multipoint i akumulator pozwalający na nawet 90 godzin słuchania muzyki. Brzmi niemal jak wyposażenie flagowych modeli. Tyle że sama lista technologii nie oznacza jeszcze idealnego brzmienia. Dwa przetworniki nie muszą automatycznie grać lepiej niż jeden, a mnogość kodeków nie poprawi źle dostrojonej charakterystyki dźwięku. Dlatego w przypadku Wave Pro X szczególnie ważne jest to, jak wszystkie te elementy współpracują ze sobą i ile można z nich wycisnąć w codziennym użytkowaniu. Największym atutem modelu może okazać się nie tylko ANC czy imponująca bateria, ale również aplikacja EarFun Audio z zaawansowanym korektorem parametrycznym, pozwalającym znacznie zmienić fabryczne brzmienie.

Czy EarFun Wave Pro X są więc naprawdę dobrymi słuchawkami, czy tylko urządzeniem z imponującą specyfikacją?

Zapraszam do recenzji!

 

Specyfikacja EarFun Wave Pro X

Parametr EarFun Wave Pro X
Producent EarFun
Model Wave Pro X
Rodzaj Słuchawki wokółuszne, zamknięte
Konstrukcja Składana, bezprzewodowa
Przetworniki Dynamiczne, 40 mm + 10 mm
Technologia przetworników DCAA Dual-Coaxial Acoustic Architecture
Membrana głównego przetwornika DLC
Membrana dodatkowego przetwornika LCP
Procesor Qualcomm QCC3095
Bluetooth 6.0
Kodeki Bluetooth SBC, aptX, aptX Adaptive, aptX Lossless, LDAC, LC3
Certyfikaty audio Hi-Res Audio, Hi-Res Audio Wireless
LE Audio Tak
Auracast Tak
ANC Adaptacyjne hybrydowe QuietSmart 3.5
Mikrofony 8
Tryb transparentny Tak
Tryb gry Tak, niskie opóźnienia
Multipoint Tak, dwa urządzenia
Google Fast Pair Tak
Połączenie przewodowe USB-C Audio, jack 3,5 mm
Aplikacja EarFun Audio
Korektor dźwięku Graficzny i parametryczny EQ
Akumulator 800 mAh
Czas pracy bez ANC Do 90 godzin
Czas pracy z ANC Do 50 godzin
Szybkie ładowanie 15 minut = do 10 godzin pracy
Pełne ładowanie Około 2 godzin
Waga 259 g
Wymiary 188 × 168,3 × 86,7 mm
Odporność na wodę Brak oficjalnej klasy IP
Cena katalogowa 129,99 USD

Opakowanie i wyposażenie

EarFun Wave Pro X trafiają do użytkownika w zestawie, który odpowiada charakterowi słuchawek przeznaczonych nie tylko do słuchania muzyki w domu, ale również do codziennych podróży.

W opakowaniu znajdują się:

  • słuchawki EarFun Wave Pro X,
  • sztywne etui transportowe,
  • przewód USB-A do USB-C,
  • przewód audio jack 3,5 mm,
  • instrukcja obsługi i dokumentacja.
IMG 7497
Zawartość opakowania

Najbardziej praktycznym dodatkiem jest sztywne etui. Przy słuchawkach wokółusznych jest ono zdecydowanie bardziej przydatne niż zwykły materiałowy woreczek. Chroni muszle, pałąk oraz zawiasy podczas przewożenia w plecaku lub walizce. Wewnątrz przewidziano również miejsce na przewody. Dzięki temu nie trzeba przechowywać kabla USB i analogowego osobno. Wszystko znajduje się w jednym miejscu, co jest szczególnie wygodne podczas wyjazdów.

Drugim istotnym dodatkiem jest przewód mini-jack. Nawet jeśli korzystamy głównie z Bluetooth, możliwość podłączenia słuchawek do komputera, konsoli czy starszego odtwarzacza jest bardzo przydatna.

Zestaw nie jest przesadnie rozbudowany, ale trudno wskazać coś naprawdę niezbędnego, czego w nim brakuje.

Wygląd i jakość wykonania

EarFun Wave Pro X prezentują się zdecydowanie dojrzalej niż wiele typowych budżetowych słuchawek Bluetooth. Producent nie zdecydował się na krzykliwe elementy, niepotrzebne podświetlenie ani futurystyczne kształty. Zamiast tego otrzymujemy prostą, nowoczesną konstrukcję z zaokrąglonymi muszlami, metalowymi elementami mocowania i eleganckim wykończeniem.

IMG 7504
Earfun Wave Pro X

Duża część obudowy została wykonana z tworzywa sztucznego, ale nie oznacza to automatycznie niskiej jakości. W słuchawkach przenośnych odpowiednio dobrany plastik pozwala ograniczyć wagę i poprawić komfort użytkowania. Metalowe elementy pałąka i mocowań muszli nadają natomiast konstrukcji większą sztywność.

Ważne jest również to, że Wave Pro X można złożyć. Muszle obracają się oraz składają w kierunku pałąka, dzięki czemu słuchawki zajmują mniej miejsca podczas przechowywania.

Sama konstrukcja nie próbuje udawać audiofilskich słuchawek wykonanych z egzotycznego drewna czy aluminium. Ma być praktyczna, lekka, wygodna i wystarczająco odporna na codzienne użytkowanie. Podoba mi się takie podejście. W przypadku sprzętu przeznaczonego do podróży znacznie ważniejsza jest ergonomia niż stosowanie materiałów premium za wszelką cenę.

Komfort noszenia i ergonomia

Waga EarFun Wave Pro X wynosi zaledwie 259 gramów, co jest dobrym wynikiem dla pełnowymiarowych słuchawek wokółusznych wyposażonych w dwa przetworniki na stronę, rozbudowaną elektronikę i akumulator 800 mAh. Samo ograniczenie masy nie gwarantuje jednak wygody. Duże znaczenie mają także nacisk pałąka, głębokość muszli i jakość nauszników. EarFun zastosował miękkie poduszki z pianką zapamiętującą kształt oraz pokryciem przypominającym skórę. Nauszniki otaczają uszy, zamiast bezpośrednio na nich spoczywać. To rozwiązanie sprzyja dłuższemu korzystaniu ze słuchawek, szczególnie podczas pracy przy komputerze, oglądania filmów albo podróży.

Pałąk ma regulację wysokości, a muszle mogą dostosowywać swoje położenie do kształtu głowy. Dzięki temu łatwiej uzyskać równomierny nacisk i odpowiednią szczelność.

IMG 7508
Pałąk

Ta ostatnia kwestia jest szczególnie istotna, ponieważ Wave Pro X korzystają z aktywnej redukcji hałasu. Jeśli nauszniki nie przylegają dobrze do głowy, skuteczność ANC i ilość odczuwanego basu mogą się zmniejszyć. Pewnym ograniczeniem pozostaje zastosowanie materiału skóropodobnego. W cieplejsze dni, szczególnie podczas długich sesji, okolice uszu mogą się nagrzewać. To zresztą typowa wada większości zamkniętych słuchawek wokółusznych. Pod względem ergonomii Wave Pro X zapowiadają się bardzo dobrze jako słuchawki do wielogodzinnego użytkowania. Nie są przesadnie ciężkie, mają duże nauszniki i nie wymagają mocnego docisku, żeby utrzymać się na głowie.

Podwójne przetworniki DCAA – jak działają?

Jedną z najbardziej interesujących cech EarFun Wave Pro X jest zastosowanie technologii DCAA, czyli Dual-Coaxial Acoustic Architecture. W większości popularnych słuchawek Bluetooth znajdziemy pojedynczy przetwornik dynamiczny odpowiadający za odtwarzanie całego pasma częstotliwości. EarFun zdecydował się na inne rozwiązanie.

W każdej muszli Wave Pro X znajdują się dwa współosiowo ustawione przetworniki:

  • większy, 40-milimetrowy z membraną DLC,
  • mniejszy, 10-milimetrowy z membraną LCP.

Większy przetwornik odpowiada przede wszystkim za fundament dźwięku, czyli niskie częstotliwości oraz znaczną część średnicy. Mniejszy wspomaga reprodukcję wyższych częstotliwości i detali.

obraz 2026 10 16 134807565
Przetworniki

DLC, czyli Diamond-Like Carbon, oznacza powłokę o właściwościach zbliżonych do węgla diamentopodobnego. W konstrukcjach audio wykorzystuje się ją w celu zwiększenia sztywności membrany przy zachowaniu niskiej masy. LCP to z kolei polimer ciekłokrystaliczny. Materiał ten jest stosunkowo lekki i sztywny, co pozwala ograniczać niepożądane odkształcenia membrany podczas odtwarzania wyższych częstotliwości. Współosiowe ustawienie przetworników oznacza, że znajdują się one na wspólnej osi akustycznej. Ma to ułatwić uzyskanie spójności dźwięku i ograniczyć problemy związane z różnym położeniem źródeł poszczególnych częstotliwości. Brzmi bardzo dobrze, ale warto pamiętać o jednej rzeczy: dwa przetworniki nie oznaczają automatycznie dwukrotnie lepszej jakości dźwięku. Duże znaczenie ma sposób podziału częstotliwości, strojenie całego układu oraz współpraca z elektroniką. W Wave Pro X technologia DCAA jest interesująca, bo daje konstruktorom większą swobodę w kształtowaniu charakterystyki dźwięku. Ostatecznie jednak liczy się nie liczba przetworników, lecz efekt, który słyszymy.

Bluetooth 6.0, kodeki i możliwości połączenia

Pod względem łączności EarFun Wave Pro X należą do bardzo bogato wyposażonych słuchawek w swojej kategorii cenowej. Za komunikację bezprzewodową odpowiada układ Qualcomm QCC3095, obsługujący Bluetooth 6.0 oraz szeroką gamę kodeków audio. Do dyspozycji mamy między innymi SBC, aptX, aptX Adaptive, aptX Lossless, LDAC i LC3. Najciekawsze są oczywiście dwa rozwiązania: aptX Lossless oraz LDAC:

  • aptX Lossless umożliwia przesyłanie dźwięku o jakości odpowiadającej bezstratnemu audio CD w odpowiednich warunkach, przy korzystaniu z kompatybilnego urządzenia obsługującego Snapdragon Sound. Nie oznacza to, że każde urządzenie z Bluetooth automatycznie wykorzysta ten kodek,
  • LDAC pozwala natomiast przesyłać dźwięk z przepływnością sięgającą 990 kb/s, jeśli połączenie i urządzenie źródłowe obsługują taki tryb. Jest to rozwiązanie szczególnie interesujące dla użytkowników telefonów z Androidem.

Dobrze, że EarFun nie ograniczył się do jednej rodziny kodeków. Dzięki temu Wave Pro X oferują znacznie większą elastyczność niż modele obsługujące wyłącznie SBC i AAC. Warto jednak pamiętać, że użytkownicy iPhone’ów nie wykorzystają LDAC ani aptX Lossless przez standardowe połączenie Bluetooth. W ich przypadku możliwości bezprzewodowego przesyłania dźwięku będą bardziej ograniczone.

LE Audio i Auracast

Kolejnym elementem wyposażenia jest obsługa LE Audio, w tym kodeka LC3. LE Audio to rozwijający się standard przesyłania dźwięku przez Bluetooth Low Energy, zaprojektowany między innymi z myślą o większej efektywności energetycznej i nowych możliwościach komunikacji. Z LE Audio powiązany jest Auracast, pozwalający na odbieranie lub nadawanie strumieni audio w trybie rozgłoszeniowym. W praktyce technologia ta może umożliwiać korzystanie z publicznych transmisji dźwięku, wspólnych źródeł audio czy rozwiązań dla wielu słuchaczy jednocześnie. Na razie nie każdy telefon, komputer czy publiczny system audio obsługuje Auracast, dlatego traktowałbym tę funkcję jako ciekawą inwestycję w przyszłość.

Multipoint

EarFun Wave Pro X umożliwiają także jednoczesne połączenie z dwoma urządzeniami. To jedna z moich ulubionych funkcji w słuchawkach bezprzewodowych, szczególnie podczas pracy. Można połączyć słuchawki z komputerem oraz smartfonem. Słuchamy muzyki na laptopie, a gdy ktoś zadzwoni na telefon, możemy odebrać rozmowę bez ręcznego przełączania połączenia Bluetooth. Trzeba jedynie pamiętać, że jednoczesne korzystanie z niektórych kodeków wysokiej jakości i multipoint może być ograniczone. Przykładowo tryb LDAC może wymagać wyłączenia połączenia z drugim urządzeniem.

Połączenie przewodowe – USB-C i jack 3,5 mm

Bardzo podoba mi się, że EarFun Wave Pro X nie ograniczają się wyłącznie do łączności Bluetooth. Do dyspozycji mamy także cyfrowe połączenie USB Audio oraz klasyczny analogowy przewód jack 3,5 mm. USB-C jest szczególnie przydatne przy komputerze. Pozwala ominąć transmisję Bluetooth i korzystać z przewodowego sygnału cyfrowego. Dźwięk przetwarzany jest następnie przez elektronikę słuchawek. Jack 3,5 mm zapewnia z kolei kompatybilność z szerszą gamą urządzeń, w tym starszymi komputerami, odtwarzaczami i wybranymi konsolami. Co ciekawe, ANC może działać również podczas korzystania z połączenia przewodowego, zarówno USB, jak i AUX. To dobra wiadomość dla osób, które chcą słuchać muzyki bez kompresji Bluetooth, ale nadal korzystać z redukcji hałasu. Jest jednak pewne ograniczenie: w trybie analogowym słuchawki wymagają włączenia. Nie są klasycznymi pasywnymi słuchawkami przewodowymi, które działają bez jakiegokolwiek zasilania.

Sterowanie i codzienne użytkowanie

EarFun zdecydował się na fizyczne przyciski sterujące, zamiast paneli dotykowych.

Dotykowe sterowanie wygląda nowocześnie, ale w praktyce nie zawsze jest wygodne. Przy poprawianiu słuchawek na głowie można przypadkowo zatrzymać odtwarzanie, zmienić utwór albo aktywować niechcianą funkcję. Fizyczne przyciski są bardziej przewidywalne. Wave Pro X pozwalają sterować głośnością, odtwarzaniem muzyki, rozmowami, zasilaniem i trybami redukcji hałasu bez konieczności sięgania po telefon. Część funkcji przycisków można dodatkowo dostosować w aplikacji EarFun Audio. Słuchawki obsługują również Google Fast Pair, co przy kompatybilnym urządzeniu z Androidem upraszcza pierwsze parowanie. Na minus zaliczam brak czujnika wykrywania założenia słuchawek. Po zdjęciu ich z głowy muzyka nie zatrzymuje się automatycznie. To drobny, ale zauważalny brak. Wiele modeli w podobnym segmencie cenowym ma już taką funkcję.

Aplikacja EarFun Audio

Aplikacja EarFun Audio jest jednym z najmocniejszych argumentów przemawiających za Wave Pro X. W przypadku wielu słuchawek Bluetooth oprogramowanie służy głównie do sprawdzenia stanu baterii, przełączenia ANC i wyboru jednego z kilku gotowych profili EQ. Tutaj możliwości są znacznie większe.

Aplikacja pozwala zarządzać trybami redukcji hałasu, wybierać ustawienia kodeków, konfigurować połączenia, modyfikować przyciski, aktywować tryb gry i aktualizować oprogramowanie słuchawek. Najważniejsza jest jednak rozbudowana sekcja korektora dźwięku. EarFun udostępnia gotowe profile, korektor graficzny oraz znacznie bardziej zaawansowany korektor parametryczny.

ANC i tryb transparentny

Za redukcję hałasu odpowiada system QuietSmart 3.5, wykorzystujący osiem mikrofonów oraz adaptacyjne przetwarzanie sygnału. Producent deklaruje, że algorytm analizuje warunki otoczenia nawet 800 razy na sekundę, dopasowując działanie ANC do aktualnego poziomu i charakteru hałasu. Sam system łączy mikrofony znajdujące się na zewnątrz i wewnątrz muszli. Takie rozwiązanie pozwala analizować zarówno dźwięki otoczenia, jak i to, co faktycznie dociera do ucha.

Jak skuteczne jest ANC?

EarFun Wave Pro X dobrze radzą sobie przede wszystkim z jednostajnymi hałasami o niższych częstotliwościach. Szum klimatyzacji, wentylatorów, jednostajny hałas silnika czy odgłosy komunikacji miejskiej to właśnie sytuacje, w których aktywna redukcja hałasu pokazuje swoją największą przydatność. Trudniejszym zadaniem są nagłe dźwięki, rozmowy znajdujących się blisko osób albo hałasy o wyższych częstotliwościach. Nie należy oczekiwać, że ANC całkowicie wyeliminuje każdy dźwięk. Wave Pro X nie zastępują też ochronników słuchu. Warto natomiast docenić możliwość ręcznego regulowania poziomu redukcji hałasu i korzystania z kilku trybów adaptacyjnych. W codziennym użytkowaniu daje to większą kontrolę nad działaniem ANC niż proste przełączanie pomiędzy stanem włączonym i wyłączonym.

Tryb transparentny

Tryb transparentny działa odwrotnie do ANC. Zamiast ograniczać dźwięki otoczenia, wykorzystuje mikrofony do przekazywania ich do słuchawek. Przydaje się to podczas rozmowy, zakupów, poruszania się po biurze albo wtedy, gdy chcemy usłyszeć, co dzieje się wokół nas bez zdejmowania słuchawek. Nie zastępuje całkowicie naturalnego słyszenia otoczenia, ale jest bardzo praktyczny. To jedna z funkcji, bez których trudno mi obecnie wyobrazić sobie dobrze wyposażone słuchawki bezprzewodowe.

Jakość dźwięku

Brzmienie EarFun Wave Pro X jest interesujące, choć nie tak bezkompromisowe, jak mogłaby sugerować specyfikacja. Fabryczne strojenie jest nastawione raczej na przyjemny, rozrywkowy charakter niż idealnie neutralne odtwarzanie nagrań. Najbardziej charakterystyczne są niskie częstotliwości. Bas schodzi głęboko i nadaje muzyce odpowiednią masę, ale w niektórych utworach potrafi być zbyt obfity.S zczególnie przy mocniej zaakcentowanym subbasie można odnieść wrażenie, że niskie częstotliwości rozlewają się na pozostałe elementy utworu. Nie zawsze to przeszkadza, ale przy szybszej elektronice czy bardziej złożonych nagraniach może ograniczać czytelność. Średnica jest przyjemna, choć jej charakter zależy od konkretnego fragmentu pasma. Wokale są stosunkowo pełne, a instrumenty akustyczne mają odpowiednią masę. Nie jest to bardzo chude, analityczne granie. EarFun stawia raczej na muzykalność i komfort odbioru. Góra pasma jest mniej równomierna. Część detali bywa lekko cofnięta, podczas gdy inne potrafią zaznaczyć się zbyt mocno. W efekcie słuchawki nie zawsze prezentują tak naturalny i spójny charakter wysokich częstotliwości, jakiego oczekiwałbym od modelu z oddzielnym, 10-milimetrowym przetwornikiem. Nie oznacza to jednak, że Wave Pro X brzmią źle. Największe możliwości pokazują po odpowiednim dostrojeniu. Korektor parametryczny pozwala ograniczyć nadmiar basu i poprawić równowagę tonalną. Dzięki temu dźwięk staje się bardziej przejrzysty, a instrumenty łatwiej od siebie odróżnić. W muzyce elektronicznej i popowej Wave Pro X potrafią dawać bardzo przyjemne, dynamiczne brzmienie. Przy rocku, jazzie i bardziej wymagających nagraniach akustycznych warto poświęcić kilka minut na ustawienie korektora.

Scena i separacja instrumentów

Podwójne przetworniki i odpowiednio zaprojektowane komory akustyczne pomagają uzyskać przyzwoitą przestrzeń, choć cały czas trzeba pamiętać, że mówimy o zamkniętych słuchawkach Bluetooth. Scena nie jest tak otwarta jak w klasycznych konstrukcjach open-back, ale poszczególne elementy nagrania potrafią być odpowiednio rozdzielone. Po poprawieniu charakterystyki w EQ łatwiej wychwycić drobne szczegóły i różnice między instrumentami. Największym ograniczeniem pozostaje fabryczna równowaga tonalna, a nie sam potencjał zastosowanych przetworników.

Czy aptX Lossless i LDAC robią różnicę?

Obsługa zaawansowanych kodeków jest dużą zaletą, ale nie należy oczekiwać, że samo przełączenie z SBC na LDAC odmieni charakter słuchawek. Najważniejsze pozostaje strojenie. Kodeki wysokiej jakości pomagają zachować większą ilość informacji w przesyłanym sygnale i ograniczyć straty związane z kompresją, ale nie zastąpią dobrze zaprojektowanego układu akustycznego. Dlatego w Wave Pro X najpierw zadbałbym o odpowiedni profil EQ, a dopiero później eksperymentował z kodekami.

Mikrofony i rozmowy

EarFun Wave Pro X korzystają z ośmiu mikrofonów, które pracują zarówno na potrzeby ANC, jak i połączeń głosowych.

obraz 2026 10 16 135448817
Mikrofony

Duża liczba mikrofonów umożliwia analizowanie otoczenia i oddzielanie głosu użytkownika od części hałasów. W spokojnym pomieszczeniu jakość rozmów jest wystarczająca do telefonów, spotkań w Teamsach, Zoomie czy Google Meet. Głos pozostaje zrozumiały, chociaż może brzmieć trochę bardziej skompresowanie niż w przypadku dobrego mikrofonu przewodowego. W hałaśliwym otoczeniu skuteczność redukcji zakłóceń jest bardziej zależna od rodzaju hałasu. Jednostajne szumy można ograniczyć skuteczniej niż głośne rozmowy osób znajdujących się w pobliżu. Pod tym względem Wave Pro X są funkcjonalnymi słuchawkami do pracy i codziennych połączeń, ale nie traktowałbym ich jako zamiennika porządnego mikrofonu biurkowego. Bardzo przydatna jest również funkcja odsłuchu własnego głosu podczas rozmowy. Pozwala ograniczyć nieprzyjemne wrażenie mówienia z zatkanymi uszami, które czasami pojawia się przy mocnej izolacji akustycznej.

Bateria i ładowanie

Akumulator to jeden z najmocniejszych punktów EarFun Wave Pro X. Producent zastosował ogniwo 800 mAh i deklaruje:

Tryb użytkowania Deklarowany czas pracy
Bluetooth, ANC wyłączone Do 90 godzin
Bluetooth, ANC włączone Do 50 godzin
Szybkie ładowanie przez 15 minut Do 10 godzin odtwarzania
Pełne ładowanie Około 2 godzin

90 godzin bez ANC to bardzo dobry wynik, szczególnie w słuchawkach o masie zaledwie 259 gramów. Nawet 50 godzin z aktywną redukcją hałasu wystarczy na kilka dni intensywnego użytkowania albo wiele krótszych podróży bez potrzeby sięgania po ładowarkę. Oczywiście podane wartości są deklaracjami producenta. Rzeczywisty czas pracy będzie zależał od głośności, wybranego kodeka, poziomu sygnału Bluetooth, trybu ANC i sposobu użytkowania. Korzystanie z LDAC czy aptX Lossless może zwiększać zużycie energii w porównaniu z prostszymi trybami transmisji. Podoba mi się również szybkie ładowanie. Jeśli przed wyjściem okazuje się, że słuchawki mają rozładowany akumulator, 15 minut podłączenia do zasilania może zapewnić nawet kolejne 10 godzin muzyki. Warto też pamiętać o możliwości korzystania z USB Audio. Dzięki temu słuchawki mogą pracować jako przewodowe urządzenie audio podczas podłączenia do kompatybilnego komputera lub telefonu.

Dla kogo są EarFun Wave Pro X?

EarFun Wave Pro X najlepiej sprawdzą się u osób, które szukają uniwersalnych słuchawek bezprzewodowych do domu, pracy i podróży. Szczególnie dobrze pasują do użytkowników Androida, którzy chcą korzystać z LDAC, aptX Adaptive albo aptX Lossless. To również ciekawa propozycja dla osób pracujących przy komputerze, ponieważ łączność multipoint, USB Audio i ANC pozwalają wygodnie przechodzić między muzyką a rozmowami. Miłośnicy muzyki otrzymują z kolei bardzo rozbudowany korektor, który pozwala dostosować brzmienie do własnych preferencji. Najmniejszy sens Wave Pro X mają dla osób, które oczekują idealnego dźwięku prosto po wyjęciu z pudełka i nie chcą niczego konfigurować. Nie jest to też model do intensywnego treningu w deszczu, ponieważ producent nie deklaruje klasy odporności IP.

Zalety

  • podwójne przetworniki 40 mm + 10 mm,
  • technologia DCAA,
  • Qualcomm QCC3095,
  • Bluetooth 6.0,
  • obsługa aptX Lossless i aptX Adaptive,
  • kodek LDAC,
  • LE Audio i Auracast,
  • certyfikaty Hi-Res Audio,
  • adaptacyjna redukcja hałasu QuietSmart 3.5,
  • osiem mikrofonów,
  • regulacja intensywności ANC,
  • tryb transparentny,
  • obsługa ANC również przy połączeniu przewodowym,
  • połączenie USB-C Audio i jack 3,5 mm,
  • multipoint,
  • Google Fast Pair,
  • bardzo rozbudowana aplikacja EarFun Audio,
  • korektor parametryczny EQ,
  • możliwość personalizacji brzmienia,
  • fizyczne przyciski sterujące,
  • lekka konstrukcja – 259 g,
  • wygodne, miękkie nauszniki,
  • składana konstrukcja,
  • sztywne etui transportowe,
  • do 90 godzin pracy bez ANC,
  • do 50 godzin pracy z ANC,
  • szybkie ładowanie,
  • dobry stosunek wyposażenia do ceny.

Wady

  • fabryczne strojenie nie jest idealnie zrównoważone,
  • bas potrafi być zbyt obfity,
  • wysokie częstotliwości są nierówne,
  • dla uzyskania najlepszego brzmienia warto korzystać z EQ,
  • ANC nie eliminuje wszystkich hałasów, szczególnie wyższych częstotliwości i bliskich rozmów,
  • mikrofony nie zastąpią dobrego mikrofonu do nagrywania,
  • brak automatycznego pauzowania po zdjęciu słuchawek,
  • brak oficjalnej klasy wodoodporności IP,
  • pełne wykorzystanie kodeków zależy od urządzenia źródłowego,
  • część funkcji aplikacji wymaga konta EarFun,
  • przy dłuższym użytkowaniu skórzane nauszniki mogą nagrzewać uszy,
  • połączenie analogowe wymaga włączonych słuchawek.

Podsumowanie recenzji

EarFun Wave Pro X to jedne z ciekawszych słuchawek wokółusznych w swojej kategorii cenowej, szczególnie jeżeli spojrzymy na liczbę dostępnych funkcji. Producent przygotował model, który pod wieloma względami przypomina znacznie droższe konstrukcje. Mamy Bluetooth 6.0, aptX Lossless, LDAC, LE Audio, Auracast, podwójne przetworniki, adaptacyjne ANC, osiem mikrofonów i bardzo długi czas pracy. Trudno przejść obojętnie obok takiego zestawu. Największą zaletą jest dla mnie połączenie uniwersalności z możliwością personalizacji. Wave Pro X można podłączyć do komputera przez USB, do telefonu przez Bluetooth albo do starszego źródła przez jack 3,5 mm. Można korzystać z dwóch urządzeń dzięki multipoint, włączyć ANC w podróży albo ustawić własny profil brzmienia w aplikacji EarFun Audio. Sam korektor parametryczny zasługuje na szczególną uwagę. To rozwiązanie znacznie bardziej zaawansowane niż zwykłe suwaki basu i wysokich tonów. Pozwala poprawić charakterystykę słuchawek i wydobyć więcej możliwości z podwójnych przetworników.

Właśnie strojenie jest jednak największym kompromisem Wave Pro X. Fabrycznie brzmienie bywa zbyt mocno nastawione na dół pasma, a wysokie częstotliwości nie zawsze są tak równe, jak można by oczekiwać. Dopiero odpowiednia konfiguracja pozwala uzyskać bardziej zrównoważony i przejrzysty dźwięk. Nie oznacza to, że słuchawki są nieudane. Wręcz przeciwnie. Są bardzo funkcjonalne i mają duży potencjał, ale wymagają od użytkownika odrobiny zaangażowania, jeśli priorytetem jest jakość muzyki. Bardzo dobrze wypada natomiast ergonomia. Masa 259 gramów, miękkie nauszniki i składana konstrukcja sprawiają, że Wave Pro X dobrze pasują do długiego słuchania w domu i podróży. Do tego otrzymujemy sztywne etui, którego nie trzeba dokupować osobno. Na osobny plus zasługuje bateria. Deklarowane 90 godzin bez ANC i 50 godzin z aktywną redukcją hałasu to wyniki, dzięki którym nie trzeba myśleć o ładowaniu każdego dnia.

Czy warto kupić EarFun Wave Pro X?

Moim zdaniem tak, szczególnie jeśli zależy nam na bogatym wyposażeniu, dobrej baterii, ANC i zaawansowanych możliwościach dostosowania dźwięku.

To słuchawki dla osób, które chcą korzystać z nowoczesnych kodeków, wielu źródeł audio i rozbudowanej aplikacji bez wydawania kwoty charakterystycznej dla najdroższych modeli Sony, Bose czy Sennheisera.

Jeżeli jednak priorytetem jest wyłącznie naturalność brzmienia bez jakiejkolwiek konfiguracji, warto uwzględnić również inne modele.

Cena katalogowa: 129,99 USD, w Polsce orientacyjnie około 500-650 zł w zależności od oferty.

UWAGA!

Słuchawki są teraz w promocji i pod tym linkiem: click można je dostać o 20% taniej!

 

IMG 7502
Earfun Wave Pro X
EarFun Wave Pro X – czy budżetowe słuchawki z aptX Lossless i 90‑godzinną baterią spełnią oczekiwania?
Overall
4.4
  • Jakość wykonania
  • Dźwięk
  • Aplikacja
  • Czas pracy na baterii
  • Cena