Recenzja Raijintek Orcus 360 Core

Komputer i woda to też dobre połączenie.

Kiedyś chłodzenie wodą zarezerwowane było dla największych komputerowych maniaków. Trudno dostępne bloki wodne, chłodnice, pompki, rezerwuary, do tego całość wymagała własnego zaprojektowania węży oraz ich ułożenia. Skomplikowana sprawa i wymagająca dużej staranności bo nawet najmniejsza nieszczelność mogła puścić z (nomen-omen) dymem nasz komputer. Jednak wszystko zmieniło się wraz z prezentacją układów chłodzenia wodą AiO (All-in-One) gdzie w jednym zestawie znajdziemy blok wodny, pompkę wodną, rezerwuar, przewody i chłodnicę. Całość jest wstępnie napełniona wodą i gotowa do użycia praktycznie po wyjęciu z pudełka. Obecnie praktycznie każdy szanujący się producent ma w swojej ofercie takie zestawy. Dzisiaj przyjrzymy się propozycji firmy Raijintek w postaci ich największego modelu Orcus 360 Core. Zapraszam do recenzji!

SPECYFIKACJA

Raijintek Orcus 360 Core
Wymiary radiatora [d/s/g]: 395×120×28 [mm]
Waga (blok, pompka, radiator): 950 g
Oporność cieplna: 0.08 °C/W/td>
Pojemność układu: 210ml ±10%
Średnica wewnętrzna rurek: Zasilanie – 5mm / powrót – 10.6mm
Materiał: Miedziana podstawa, aluminiowy radiator
Kompatybilność Intel: 0.08 A/12 V DC
Kompatybilność AMD: 145 g

 

Pompka
Wymiary pompki[d/s/g]: 69.5×40×33[mm]
Łożysko: Ceramiczne
Przepływ max: 86 L/H
Wysokość słupa wody: 1.4 m
Głośność: 25 dBA
Żywotność: 50000h
Prędkość obrotowa: 4500±10% R.P.M. przy 12V
Moc: 1.8W

 

OPAKOWANIE I ZAWARTOŚĆ

Chłodzenie dociera do nas w kartonowej, prostopadłościennej walizce z rączką. Dominującymi kolorami jest czerń i biel. Biały front ozdabia zdjęcie głównego bohatera. Na spodniej stronie zaznaczona jest wersja – wyposażona w wentylatory lub nie. Z tyłu opakowania mamy wypisaną specyfikację zarówno radiatora jak i pompki oraz opcjonalnych wentylatorów. Wszystko schludnie i bardzo czytelnie.

Wewnątrz opakowania, oprócz samego kompletu chłodzenia wodnego znajdziemy plastikowe pudełko z elementami montażowymi, instrukcję oraz dodatkowy czynnik chłodzący, który będziemy mogli dolać po odpowietrzeniu układu.

Wśród elementów montażowych możemy wyróżnić:

  • ramki,
  • śrubki (również do 3 dodatkowych wentylatorów, które zamontujemy na chłodnicy),
  • tubkę z pastą termoprzewodzącą,
  • szpachelkę do rozprowadzania pasty.

Wyposażenie jest kompletne i cieszy taki detal jak szpachelka.

Instrukcja montażu jest przejrzysta, napisana w kilku językach. Niestety brakuje w niej języka polskiego a niektóre kroki opisane są nieco lakonicznie. Brakowało mi w niej kilku zdań więcej.

Dostarczany do zestawu czynnik chłodzący ma w swoim składzie wodę oraz propylen glikolu dzięki czemu nie zamarznie Nam nawet do -5*C. Warto wspomnieć, że układów chłodzenia wodą nie zalewa się zwykła „kranówą” z obawy przed wytrącaniem się z niej kamienia i przytykania wewnętrznych kanalików chłodnicy.

BUDOWA

Systemy chłodzenia wodnego typu All-in-One składają się głównie z bloku wodnego, rezerwuaru (ten często wbudowany jest w blok wodny, jak w Orcusie), pompki wody (wbudowanej w blok, zewnętrznej na jednym z wężów lub zintegrowanej z chłodnicą) oraz chłodnicy. Układy najczęściej są już zalane wodą i gotowe do użycia. Zwykle po pewnym czasie, jak wszystkie drobinki powietrza zostaną przepchnięte z chłodnicy i bloku do rezerwuaru, trzeba uzupełnić czynnik chłodzący. Są to niewielkie ubytki, które nie zakłócają pracy całego układu.

Blok

Raijintek Orcus 360 został wyposażony w blok z zintegrowanym rezerwuarem. Rezerwuar to nic innego jak mały nadmiarowy zbiorniczek z wodą, dzięki któremu możemy zdiagnozować stan wody w układzie. Również w nim zostaje zmagazynowany nadmiar powietrza z układu. Raijintek wyposażył rezerwuar w małe śmigiełko, które zostaje wprawione w ruch przepływającą wodą. Dzięki temu w łatwy sposób, jednym rzutem oka, możemy zdiagnozować, czy pompka działa czy nie.

Blok ma kształt sześcianu z ściętymi górnymi narożami. Na topie znajduje się przeźroczysty element, dzięki któremu mamy wgląd do rezerwuaru oraz śmigła. Rezerwuar jest również podświetlany w technologii ARGB. Na jednym z boków znajduje się metalowa, odkręcana zaślepka, poprzez którą możemy uzupełnić czynnik chłodzący. Do przeciwległego boku zamontowane są węże zasilania i powrotu. Węże są w estetycznym oplocie, są grube a jednocześnie elastyczne. Zamocowane są do bloku za pomocą obrotowych kolanek dzięki czemu w łatwy sposób dopasujemy je do kształtu obudowy. Pomiędzy wężami wodnymi poprowadzony jest przewód od sterowania podświetleniem ARGB. Przewód jest ładnie zrobiony, w oplocie i estetycznie zakończony termokurczkami o długości ok 25cm. Naprawdę solidna robota.

Raijintek chwali się również, że zastosował w swoim bloku miedzianą podstawę, która zawiera w sobie bardzo dużą ilość mikrokanalików o rozmiarze 0.1mm(!) dzięki czemu przepływająca przez blok woda ma bardzo dużą powierzchnię kontaktu.

Podstawa bloku jest niklowana i dobrze wykończona. Nie ma efektu lustra ale jest gładko.

Po zamontowaniu w obudowie blok prezentuje się całkiem atrakcyjnie.

Pompka

Pompka jest zewnętrzna, zamontowana na jednym z węży. Wyposażona jest w łożysko ceramiczne. Maksymalna głośność (wg producenta) to 25 dBA i jest w stanie przepompować 86l w ciągu godziny. Z wyglądu przypomina kulkowy zawór powleczony grubą gumą (i z początku chciałem nim kręcić ale się nie dało 😉 ). Guma ta ma za zadanie pełnić rolę wygłuszenia oraz izolatora wibracji. Niestety trzeba uważać aby pracująca pompka nie dotykała obudowy bo pojawia się charakterystyczny dźwięk rezonansu. Zmierzona przeze mnie głośność pompki to 27,3 dBA.

Z górnej części pompki został wyprowadzony przewód zasilający 3 Pin. Przewód jest w dobrej jakości oplocie, estetycznie zakończony termokurczkami. Długość tego przewodu to ok 25cm i niestety potrafi być za krótka. Szkoda, że producent nie zdecydował się na przewód długości ok 40cm, wtedy w mojej konfiguracji mógłbym go poprowadzić górą a później dołem. Przy 25cm przewodzie niestety z trudem wystarczył aby poprowadzić go na ukos.

Warto wspomnieć, że węże są wzmocnione w środku teflonem, który zapobiega odparowywaniu wody.

Chłodnica

Każdy z zestawów chłodzenia wodą musi być wyposażony w oddajnik ciepła w postaci chłodnicy. Nie inaczej jest również i tutaj. Chłodnica jest aluminiowa, anodyzowana na czarno. Jej wymiary to 395×120×28 [mm] i pozwala na zamontowanie aż 3 wentylatorów o średnicy 120mm i grubości 25mm (oczywiście można zamontować grubsze wentylatory ale trzeba zaopatrzyć się we własne śrubki). Radiator cechuje się siecią 13 rzędów gęsto upakowany finów.

Wersja, jaką dostałem do recenzji to wersja Core czyli pozbawiona fabrycznych wentylatorów. Po montażu wentylatorów całość nabiera konkretniejszego wyglądu.

 

WYDAJNOŚĆ

Przechodzimy do najważniejszej części recenzji czyli wydajności! Pomiary temperatury dokonywane są na procesorze AMD Ryzen 3400G z zapuszczonym testem Linpack w programie OCCT oraz przeprowadzone w klimatyzowanym pokoju ze średnią temperaturą 21*C. Standardowo w obudowie puszczone są wszystkie wentylatory na maksymalną prędkość jednak przy tym chłodzeniu wodnym obudowa była otwarta aby umożliwić maksymalny przepływ powietrza z środka na zewnątrz obudowy. Chłodzenie wodne było zamontowane jak poniżej.

Odczyt temperatury jest wartością maksymalną odczytaną po teście puszczonym na 30 min. Pomiar głośności wykonywany jest przy ustawieniu prędkości wentylatora na 50% i 100% w programie Gigabyte SIV (dlatego 50% prędkości wentylatora nie jest połową maksymalnej prędkości tylko połową prędkości jaką realnie wentylator może uzyskać). Odczyt głośności następuje przy wyłączonych wszystkich wentylatorach w obudowie oraz pod małym obciążeniem aby wentylator zasilacza nie zaburzał odczytów (zasilacz półpasywny). Odczyt głośności następuje z odległości ok 30 cm i jest średnią uzyskaną przy odczycie (oczywiście jeśli w tle wystąpił jakiś nieprzewidziany dźwięk zaszumiający odczyt to pomiar jest powtarzany). Pasta termoprzewodząca używana jest zawsze ta dostarczana przez producent, rozgrzewanie pasty trwa nie mniej niż 24h.

Wydajność prezentuje się następująco:

Wykres głośności proszę traktować jako poglądowy, ponieważ zamontowane wentylatory nie są wentylatorami marki Raijintek i odczytana głośność nie może być utożsamiana z produktem Orcus 360 Core. Jest to jedynie pogląd jaki hałas występuje przy pracujących 3 wentylatorach na maksymalnej prędkości.

Wydajność mogę podsumować tylko jednym słowem – WOW!

PODSUMOWANIE

Nie ma żadnych złudzeń, że Raijintek Orcus 360 Core to najwydajniejsze chłodzenie, które do tej pory testowałem. Olbrzymia chłodnica posiadająca miejsce na 3 wentylatory musi być wydajna. Dodatkowo zaawansowana budowa bloku z ultra cienkimi żeberkami, które zwiększają powierzchnię kontaktu z wodą. Nie można również zapominać o staranności wykonania wszystkich detali jak oploty kabli czy odpowiednia elastyczność węży. To wszystko składa się w jedną, dobrą całość. Nawet cena, wynosząca blisko 500zł, na tle konkurencji wygląda bardzo atrakcyjnie. Nie można również zapominać o tym, że nie dostajemy w komplecie żadnych wentylatorów a to szybko podbije cenę o kolejne 100-200zł. Jednak nawet wtedy Orcus 360 Core będzie bronił się swoimi zaletami.

Z wad trzeba wspomnieć o pompce, która przyłożona do obudowy będzie wywoływać wibracje i rezonans. Panowie i Panie z Raijintek powinni również poprawić instrukcję obsługi aby nie była tak lakoniczna.

Zalety:

  • wydajność, której nie osiągają chłodzenia powietrzem,
  • jakość wykonania,
  • podświetlenie ARGB,
  • wskaźnik przepływu cieczy wbudowany w blok,
  • atrakcyjna cena.

Wady:

  • brak wentylatorów,
  • lakoniczna instrukcja.

 746 total views,  2 views today

Ocena ogólna
4.7
  • Wydajność
  • Cena
  • Akcesoria
  • Jakość wykonania
  • Opłacalność
  • Design
Ciekawe artykuły
Jak zabezpieczyć sieć WiFi przed włamaniem?