Malutki zestaw głośnikowy Real-EL S50 2.0

Trochę dźwięku w cenie obiadu.

Bardzo często zadając pytanie w internecie, na różnych grupach tematycznych poświęconych audio, odnośnie zastąpienia głośników wbudowanych w monitor bądź w laptop, otrzymuje się odpowiedzi zakupu markowego sprzętu. Zwykle taki sprzęt jest drogi, kosztuje trzy lub czterocyfrowe kwoty pieniędzy. A co jeśli nasze wymagania nie są wygórowane oraz mocno trzyma nas budżet? Właśnie dla takich osób firma Real-El kieruje swój podstawowy model S-50 malutkich głośniczków w konfiguracji 2.0 w cenie… obiadu. Naprawdę, około 30zł. Czy warto zainteresować się takim sprzętem? Zapraszam do recenzji!

OPAKOWANIE

Głośniki docierają do nas w niespodziewanie małym, kartonowym opakowaniu. Jego wielkość to taka trochę większa torebka cukru. Z trzech stron opakowania widzimy tą samą grafikę przedstawiającą głośniki oraz kilku punktów przedstawiających zalety, m.in.:

  • kompaktowa stylistyka,
  • wysokiej jakości przetworniki,
  • poprawiony system transmisji dźwięku,
  • kompatybilne z laptopami, mobilnymi urządzeniami oraz pozostałymi źródłami dźwięku,
  • sterowanie głośnością z poziomu kabla.

Oprócz tego na mniejszych bocznych ściankach możemy przeczytać specyfikację techniczną:

Model  S-50
Moc (RMS)   6 (2×3) W
Pasmo przenoszenia  120 – 19 000 Hz
Średnica głośników  50mm
Napięcie zasilania  USB / 5V DC
Podłączenie  mini-jack 3.5mm
Wymiary jednego głośnika  76 x 71 x 76 mm
Waga 310g

W opakowaniu, oprócz samych głośników, znajdziemy jeszcze krótką instrukcję i kartę gwarancyjną.

WYGLĄD I BUDOWA

Głośniki wykonane są w całości z plastiku. Obudowa ma kształt łezki, która zwęża się od frontu do tyłu. Większa część obudowy wykonana jest z półmatowego plastiku. Front jest błyszczący z czerwonymi wstawkami. Na szczęście wstawki te nie są namalowane tylko jest to inny kawałek plastiku. Na tych elementach umieszczone jest również logo i nazwa producenta Real-EL. Od spodu jest duża, piankowa stopka.

Przetwornik to 50mm jednostka. Membrana jest celulozowa, malowana na srebro. Niestety tylko imituje metalowy przetwornik. Górny resor jest gumowy. Konstrukcja jest zamknięta, pozbawiona bass-reflexu. Plus za bardzo ładne wykonanie tej części głośnika.

Z tyłu mamy wyjście na kabel. Niestety nie ma możliwości jego demontażu, jest na stale zamocowane.

Głośniki podłączamy do komputera za pomocą 1.5m kabla. Przewód jest podwójny, wykonany z miękkiej acz solidnej w dotyku gumy. Mniej więcej w połowie długości znajduje się pilot sterujący głośnością. Jest to zwykły, prosty potencjometr bez możliwości włączania/wyłączania głośników. Niestety wykonany jest z plastiku podatnego na zarysowania.

Do podłączenia wymagane jest użycia zarówno wtyczki USB oraz mini-jack. Poprzez USB płynie prąd zasilający a przez wtyczkę mini-jack sygnał audio. Same wtyczki wykonane są poprawnie, nie ma obaw o ich trwałość.

WRAZENIA ODSŁUCHOWE

Podane przez producenta pasmo przenoszenia 120 – 19 000 Hz każe nam podchodzić do dźwięku dość ostrożnie. Patrząc na cenę nie będę porównywał Real-EL S-50 do bardziej audiofilskiej konkurencji ani nie będę doszukiwał się w dźwięku spektakularnych niuansów. Za konkurencję obiorę sobie wbudowane głośniki w monitor LG oraz w laptop. W tym drugim przypadku mamy rozwiązanie duńskiej firmy, której akronim to BO.

Dźwięk jest poprawny w swoim środkowym zakresie. Nie jest tak spłaszczony i plastikowy jak ten wydobywający się z monitora ani tak sztucznie podbity górą jak w laptopie. Średnicą gra całkiem fajnie, góra nie jest przebarwiona ale słychać, że brakuje najwyższych rejestrów. Wszystkie partie wokalne oraz mówione są bardzo wyraźne, stonowane i melodyczne. Dołu brakuje. Na szczęście producent nie starał się podbarwić tej części rejestru i nie otrzymujemy plastikowego pukania od którego strzela w zębach. Po prostu – z tych gabarytów nie da się wyciągnąć niczego więcej 🙂 I dobrze, że tak jest. Dzięki temu otrzymujemy spójną linie melodyczną, z wszystkimi wadami i zaletami takiej a nie innej budowy. To jest dźwięk, który po całym dniu odsłuchu nas nie zmęczy. W niczym się nie wybije ani niczym nie zniesmaczy. Aczkolwiek porównując chociażby dół do tego, co otrzymujemy słuchając wbudowanych grajków w  monitor bądź w laptop – jest znaczna różnica.

Głośniki potrafią zagrać nawet głośno ale to nie jest ich ulubione środowisko. Dźwięk staje się przesterowany, co prawda nic nie trzeszczy ale słychać, że wbudowany wzmacniacz gra na limicie i np. w hip-hopowych kawałkach na pełnej głośności brakuje prądu podczas mocnego bitu. To nie jest ich przeznaczenie. One wolą słuchanie muzyki na bardziej akceptowalnym poziomie głośności.

PODSUMOWANIE

Przetestowane dzisiaj głośniki Real-EL S-50 są bardzo ciekawą alternatywą dla głośników wbudowanych w monitor bądź w laptop. Są bardzo melodyjne, stonowane i muzykalne. Co prawda brakuje najniższych i najwyższych częstotliwości jednak średnica jest naprawdę dobra (w tej cenie). Świetnie odnajdą się jako codzienny towarzysz prac biurowych lub pozalekcyjnych.

Również ich jakość wykonania jest nadspodziewanie dobra. Front wykonany jest z błyszczącego plastiku a tył z półmatu. Kabel również sprawia wrażenie solidnego.

W cenie ok 35zł – jak dla mnie bomba! Myślę, że to warta rozważenia propozycja dla każdej osoby, którą męczą wbudowane głośniki bądź nie ma żadnych głośników a chciałby niskim kosztem ulepszyć audio.

Zalety:

  • bardzo atrakcyjna cena,
  • muzykalne,
  • dobrze wykonane,
  • kompaktowy rozmiar,
  • atrakcyjny wygląd.

Wady:

  • łatwo się rysują.

 380 total views,  4 views today

Ocena ogólna
4.6
  • Jakość
  • Melodyjność
  • Cena
  • Wygląd