Na żywo

Recenzja Huzaro Force 7.6 – fotela gamingowego za około 570 zł

Natalia Fras 17.07.2026 06:00 12 min czytania
Recenzja Huzaro Force 7.6 – fotela gamingowego za około 570 zł
4.7

Jeśli spędzasz przy komputerze kilka godzin dziennie, prędzej czy później zaczynasz zastanawiać się nad lepszym fotelem. Huzaro Force 7.6 to model, który ma łączyć wygodę, szeroką regulację i solidne wykonanie, a przy tym nie kosztować fortuny. Przez kilkanaście dni sprawdzałam, jak wypada podczas pracy, grania i zwykłego codziennego użytkowania. Czy rzeczywiście jest wygodny, czy poduszki i regulowane podłokietniki robią różnicę oraz czy warto wydać na niego około 570 zł? Czas przekonać się, jak Huzaro Force 7.6 radzi sobie poza folderem reklamowym.

Specyfikacja Huzaro Force 7.6

Kolor Czarny
Materiał obicia Tkanina
Materiał wypełnienia Pianka
Materiał podstawy Stal
Materiał kółek Poliuretan, kauczuk
Regulowana wysokość siedziska 430 – 530 mm
Maksymalne obciążenie 150 kg
Wysokość oparcia 830 mm
Maksymalny kąt odchylenia oparcia 160°
Szerokość siedziska 580 mm
Wewnętrzna szerokość siedziska 400 mm
Głębokość siedziska 570 mm
Regulowane podłokietniki Tak
Funkcja bujania Tak
Poduszka lędźwiowa Tak
Poduszka zagłówkowa Tak
Wysokość fotela 1260 – 1360 mm
Szerokość fotela 700 mm

Co dostajemy po otwarciu pudełka?

Pierwsze, co zwróciło moją uwagę po otwarciu kartonu, to porządek. Każdy element ma swoje miejsce, nic nie lata luzem i od razu widać, że producent pomyślał o transporcie. Poszczególne części są dobrze zabezpieczone, więc nie ma obaw, że fotel przyjedzie z porysowanymi elementami albo uszkodzonymi plastikami.

W środku znajdziemy wszystkie części potrzebne do złożenia fotela, komplet śrub, narzędzia oraz czytelną instrukcję. I właśnie ona zrobiła na mnie najlepsze wrażenie. Nie trzeba zgadywać, która śruba jest od czego ani co chwilę wracać do poprzedniej strony. Wszystko zostało rozpisane krok po kroku, więc nawet jeśli ktoś pierwszy raz składa fotel, spokojnie sobie poradzi. Ja akurat zawsze lubię takie momenty. Jest w tym coś satysfakcjonującego. Rozłożyć wszystkie elementy na podłodze, skręcić je własnymi rękami i zobaczyć, jak z kilku części powstaje gotowy fotel. Zdecydowanie gorzej jest później, kiedy trzeba go rozkręcić i spakować. W przypadku Huzaro Force 7.6 mam jednak przeczucie, że długo nie będzie takiej potrzeby.

Fotel gamingowy HUZARO FORCE 7.6 Black

Montaż. Ile to naprawdę zajmuje?

Jeżeli będziecie trzymać się instrukcji, to właściwie nie ma się tu do czego przyczepić. Wszystkie elementy pasują do siebie tak, jak powinny, otwory są dobrze spasowane, a śruby wkręcają się bez siłowania czy kombinowania. Nie miałam ani jednego momentu, w którym musiałabym zastanawiać się, czy coś robię źle. To spokojnie montaż, z którym można poradzić sobie samodzielnie. Nie trzeba prosić drugiej osoby o pomoc ani walczyć z ciężkimi elementami. Wystarczy trochę miejsca, kilkanaście minut wolnego czasu i można przejść do najprzyjemniejszej części, czyli pierwszego siadania na gotowym fotelu.

Lubię, kiedy składanie sprzętu nie zamienia się w zagadkę logiczną. Tutaj po prostu bierze się kolejne elementy, skręca zgodnie z instrukcją i po chwili wszystko jest gotowe. Dokładnie tak powinno to wyglądać.

Fotel gamingowy HUZARO FORCE 7.6 Black

Jak wygląda Huzaro Force 7.6?

Pierwsze wrażenie? Naprawdę bardzo dobre. Huzaro Force 7.6 jest fotelem gamingowym, ale na szczęście nie próbuje na siłę krzyczeć swoim wyglądem. Nie ma tu agresywnych wstawek czy przesadnych ozdobników. Zamiast tego dostajemy nowoczesną, kubełkową konstrukcję, która wygląda sportowo, ale jednocześnie na tyle stonowanie, że bez problemu odnajdzie się również w domowym biurze.

Już po wyjęciu z pudełka widać, że nie jest to model, przy którym oszczędzano na każdym elemencie. Materiały robią bardzo dobre wrażenie, wszystko jest równo spasowane, nic nie odstaje, a przeszycia są estetyczne i wykonane z dużą dokładnością. To właśnie takie drobiazgi sprawiają, że fotel wygląda na droższy, niż jest w rzeczywistości. Bardzo spodobało mi się również połączenie materiałów. Boki wykończono ekologiczną skórą, natomiast tam, gdzie ciało faktycznie opiera się o fotel, czyli na siedzisku i oparciu, zastosowano przewiewną tkaninę, a dzięki temu całość prezentuje się elegancko, a jednocześnie nie ma się wrażenia siedzenia na plastikowej powierzchni, która po godzinie zaczyna kleić się do pleców.

Samo siedzisko jest szerokie i od razu to czuć. Mimo kubełkowej konstrukcji nie wciska użytkownika między boczne podparcia, więc wygodnie usiądą tutaj również osoby o szerszych biodrach. Spodobało mi się też delikatnie wysunięte przednie wykończenie siedziska. Niby niewielki detal, ale podczas siedzenia nogi układają się znacznie naturalniej i całość po prostu wydaje się wygodniejsza.

I jak to się sprawdza w praktyce?

Czy naprawdę jest wygodny?

To chyba ten moment, w którym Huzaro Force 7.6 przekonał mnie do siebie najbardziej. Wiecie, jak to jest. Siadacie na chwilę, żeby odpisać na jednego maila, a dwie godziny później orientujecie się, że ani razu nie przyszło Wam do głowy, żeby poprawić pozycję. Z jednej strony to świetna wiadomość, z drugiej… chyba niekoniecznie dla naszego licznika kroków i zdrowia fizycznego ;p

Pracuję przy komputerze praktycznie codziennie. Osiem godzin to u mnie absolutne minimum, a bywają dni, kiedy siedzę jeszcze dłużej. Pisanie tekstów, research, poprawki, kolejne testy. Plecy i pośladki naprawdę potrafią to odczuć. Tutaj było zupełnie inaczej. Nie miałam wrażenia, że walczę z fotelem albo ciągle szukam wygodniejszej pozycji. Po prostu siadłam i skupiłam się na pracy.

Bardzo dobrze wypada samo siedzisko. Pianka Molded Foam nie zapada się pod ciężarem ciała, ale też nie jest przesadnie twarda. To taki rodzaj podparcia, który daje poczucie stabilności, a jednocześnie jest zwyczajnie przyjemny. Nie ma efektu zapadania się w fotelu. Bardziej przypomina to uczucie usadowienia się w miejscu, z którego po prostu nie chce się wstawać.

Na plus zasługują również podłokietniki. Nie są połączone z bokami siedziska, tylko zamontowane niezależnie, dzięki czemu łatwiej dopasować je do własnej pozycji i ma się po prostu więcej miejsca. Niby drobiazg, ale podczas codziennej pracy naprawdę robi różnicę.

Fotel gamingowy HUZARO FORCE 7.6 Black

Do tego dochodzą poduszki pod kark i odcinek lędźwiowy. Nie są tylko dodatkiem wrzuconym do specyfikacji. Faktycznie pomagają utrzymać wygodną pozycję i po kilku godzinach siedzenia czuć, że kręgosłup ma odpowiednie podparcie – idealnie do długiej pracy albo dla kogoś, kto gra przez wiele godzin!

Mam tylko jedną uwagę dotyczącą regulacji wysokości. Zakres nie jest szczególnie duży i producent przewidział właściwie trzy główne poziomy ustawienia. Dla większości osób będzie to w zupełności wystarczające, ale jeśli ktoś jest naprawdę wysoki, może mieć ochotę podnieść fotel jeszcze trochę wyżej.

Regulacja w praktyce

Na papierze tych regulacji jest naprawdę sporo. Pytanie tylko, czy faktycznie się z nich korzysta, czy po tygodniu wszystko zostaje ustawione raz i zapomniane.

Najczęściej zmieniałam oczywiście wysokość fotela. Tutaj mam jedyną uwagę – tak jak zaznaczałam powyżej. Zakres regulacji nie jest bardzo duży i tak naprawdę czuć trzy główne poziomy ustawienia. Mi to nie przeszkadzało, ale osoby wyższe mogą mieć ochotę podnieść siedzisko jeszcze trochę wyżej.

Znacznie bardziej polubiłam podłokietniki 3D. Można przesunąć je do góry, w dół, do przodu, do tyłu, a także lekko obrócić. Brzmi jak gadżet, dopóki nie spędzi się kilku godzin przy komputerze. Raz piszemy na klawiaturze, za chwilę chwytamy pada, potem odsuwamy się od biurka i oglądamy film. Fajnie, że fotel nie zmusza do jednej pozycji, tylko daje się dopasować do tego, co akurat robimy.

Mechanizm bujania też pozytywnie mnie zaskoczył. Nie korzystałam z niego cały czas, ale podczas czytania, oglądania filmu albo zwykłego zastanawiania się nad kolejnym tekstem bardzo łatwo złapać się na tym, że człowiek delikatnie się kołysze. To drobiazg, ale taki, który naprawdę pomaga się odprężyć.

No i zostaje odchylenie oparcia aż do 160 stopni. Powiem szczerze, że do pracy nigdy go nie używałam, bo nie widzę sensu pisać tekstów prawie na leżąco. Za to przerwa? Jak najbardziej. Kilkanaście minut z odchylonym oparciem potrafi zrobić więcej dobrego niż kolejne przewijanie telefonu. To jedna z tych funkcji, z których korzysta się rzadziej, ale kiedy już są, szybko okazuje się, że trudno byłoby z nich zrezygnować!

Jak sprawdza się podczas pracy i grania?

Po kilku dniach korzystania doszłam do jednego wniosku. To po prostu bardzo wygodny fotel. Niezależnie od tego, czy przez osiem godzin siedziałam przy pracy, wieczorem oglądałam serial czy odpalałam grę, ani razu nie miałam poczucia, że siedzę „na siłę”. Wręcz przeciwnie. Czasami aż nie chciało się z niego wstawać, co chyba nie jest najlepszą wiadomością dla kręgosłupa, ale świetnie świadczy o samym fotelu.

Do pracy zdalnej sprawdza się znakomicie, bo daje dobre podparcie przez cały dzień. Podczas grania łatwo znaleźć wygodną pozycję, a przy oglądaniu filmów wystarczy lekko odchylić oparcie i można naprawdę się zrelaksować. To jeden z tych foteli, o których po prostu przestaje się myśleć po kilku minutach. A to w przypadku mebla jest chyba największy komplement!

Fotel gamingowy HUZARO FORCE 7.6 Black

Co mi się nie spodobało?

Po kilkunastu dniach korzystania z Huzaro Force 7.6 trudno powiedzieć, żeby coś mocno mnie rozczarowało. To nie jest fotel, w którym nagle pojawia się element psujący całe doświadczenie. Bardziej są to drobne rzeczy, które warto mieć na uwadze przed zakupem.

Pierwsza kwestia to zakres regulacji wysokości. Dla mnie i mojej drugiej połówki nie był to żaden problem – mimo różnicy wzrostu bez problemu znajdujemy dla siebie wygodną pozycję. Natomiast kiedy na chwilę usiadł na nim mój tata, który ma ponad dwa metry wzrostu, od razu było widać, że ten fotel nie jest dla niego idealnie dopasowany.

Druga rzecz to delikatny dźwięk dochodzący z podstawy fotela. Nie jest to typowe skrzypienie, którego można spodziewać się po słabszej jakości konstrukcji. Bardziej przypomina lekkie klekotanie w miejscu, gdzie panel z kółkami łączy się z częścią siedziska. Nie pojawia się cały czas i absolutnie nie przeszkadza podczas codziennego korzystania, ale przy całkowitej ciszy można czasami zwrócić na to uwagę.

I właściwie na tym kończą się moje uwagi. Nie znalazłam tutaj niczego, co sprawiłoby, że po kilku dniach chciałabym oddać fotel albo przestać z niego korzystać. To raczej drobne szczegóły, które dla części osób mogą mieć znaczenie, ale nie zmieniają ogólnie bardzo pozytywnego odbioru Huzaro Force 7.6.

Fotel gamingowy HUZARO FORCE 7.6 Black

Czy warto kupić Huzaro Force 7.6?

Po kilkunastu dniach korzystania z Huzaro Force 7.6 mogę powiedzieć, że to fotel, który bardzo dobrze odnajduje się w codziennym użytkowaniu. Nie jest to model, który stawia wszystko na efekt „gamingowego wyglądu”, ale przede wszystkim na wygodę i właśnie to jest jego największa zaleta.

To będzie dobry wybór dla osób, które spędzają dużo czasu przy komputerze – pracują zdalnie, uczą się, grają albo po prostu szukają wygodniejszego miejsca do siedzenia niż zwykłe krzesło biurowe. Szczególnie docenią go osoby, które potrzebują dobrego podparcia pleców, możliwości dopasowania pozycji i fotela, na którym można spędzić kilka godzin bez ciągłego poprawiania się.

Czy cena około 570 zł ma sens? Moim zdaniem tak. W tym budżecie łatwo trafić na fotele, które wyglądają dobrze tylko na zdjęciach, ale po kilku godzinach użytkowania zaczynają pokazywać swoje słabsze strony. Huzaro Force 7.6 daje natomiast solidną konstrukcję, wygodne siedzisko, sporo regulacji i materiały, które sprawiają wrażenie bardziej premium, niż sugerowałaby cena.

Oczywiście nie jest to fotel pozbawiony drobnych niedociągnięć. Zakres wysokości mógłby być większy, a delikatne klekotanie w okolicy podstawy przy całkowitej ciszy może czasami zwrócić uwagę. Są to jednak rzeczy, które nie wpływają znacząco na komfort codziennego korzystania.

Finalnie Huzaro Force 7.6 zostawia po sobie bardzo dobre wrażenie. To po prostu wygodny, dobrze wykonany fotel do codziennej pracy, grania i odpoczynku. Nie próbuje być czymś, czym nie jest, zamiast obiecywać rewolucję, po prostu robi swoje i robi to naprawdę dobrze.

Plusy i minusy Huzaro Force 7.6

Plusy:

  • bardzo wygodne siedzisko podczas wielogodzinnej pracy i grania
  • szerokie możliwości regulacji, szczególnie podłokietniki 3D
  • dobre podparcie pleców i karku dzięki dodatkowym poduszkom
  • szerokie siedzisko, które sprawdzi się również dla większych osób
  • połączenie ekoskóry i przewiewnej tkaniny w miejscach kontaktu z ciałem
  • solidne wykonanie i estetyczne wykończenie
  • prosty montaż z bardzo dobrą instrukcją
  • stonowany wygląd pasujący nie tylko do stanowiska gamingowego

Minusy:

  • zakres regulacji wysokości może być niewystarczający dla bardzo wysokich osób
  • podstawa fotela potrafi delikatnie klekotać przy poruszaniu się
  • potrzeba chwili, aby idealnie ustawić poduszkę lędźwiową pod własne preferencje
Huzaro Force 7.6
Overall
4.7
  • Jakość wykonania
  • Wygoda użytkowania
  • Wygląd
  • Dostosowanie do różnych użytkowników
  • Cena vs możliwości/jakość
  • Akcesoria w zestawie