Pozostałe recenzje

Gałęzie bez drabiny? Test Mellif 2-in-1 Electric Pole Saw. Ta mała piła naprawdę daje radę

1 369 słów · 7 min czytania
Udostępnij
Spis treści Przejdź do wybranej części

Przycinanie drzew ma pewną irytującą przypadłość. Gałąź, którą trzeba usunąć, bardzo często znajduje się dokładnie tam, gdzie nie da się wygodnie dosięgnąć z ziemi. Zaczyna się więc kombinowanie z drabiną, klasyczną piłą na wysięgniku albo proszenie kogoś o pomoc. Mellif 2-in-1 Electric Pole Saw ma ten problem rozwiązać znacznie prościej.

To akumulatorowa piła łańcuchowa, która może pracować jako niewielkie narzędzie ręczne albo po zamontowaniu teleskopowego wysięgnika zamienić się w piłę do wysoko położonych gałęzi.

Brzmi trochę jak sprzęt, który próbuje robić za dużo rzeczy naraz. Po kilku pracach w ogrodzie mam jednak zupełnie inne odczucia. To jedno z tych narzędzi, których sens docenia się po pierwszym użyciu.

Dwa narzędzia w jednym

Sam pomysł jest bardzo prosty. Podstawą zestawu jest niewielka akumulatorowa pilarka z prowadnicą o długości 8 cali, czyli około 20 cm. Można korzystać z niej zupełnie niezależnie od wysięgnika.

I już w takiej konfiguracji Mellif ma sporo sensu.

Małą piłę można wygodnie chwycić i szybko przyciąć gałęzie, przygotować kawałki drewna czy wykonać drobniejsze prace wokół domu. Jest znacznie wygodniejsza od wyciągania pełnowymiarowej pilarki łańcuchowej do każdej pojedynczej gałęzi.

Nie ma paliwa, przewodu ani zabawy z uruchamianiem silnika spalinowego. Wpinam akumulator i można pracować.

Najciekawsze zaczyna się jednak po zamontowaniu wysięgnika.

Piłę wpina się w specjalne mocowanie, zabezpiecza blokadą, a akumulator trafia na dolną część uchwytu. Całość można dodatkowo rozsunąć teleskopowo.

I właśnie w tej konfiguracji Mellif zrobił na mnie największe wrażenie.

Jakość wykonania? Zaskakująco dobra

Mellif nie jest marką pokroju DeWalta, Makity czy Milwaukee, którą znajdziemy praktycznie w każdym markecie budowlanym. Tym bardziej byłem ciekaw, jak sprzęt będzie wyglądał po wyjęciu z pudełka.

Pierwsze wrażenie jest bardzo dobre.

Tworzywo jest grube i dobrze spasowane, rękojeści mają gumowane powierzchnie, blokady pracują konkretnie, a teleskop nie sprawia wrażenia elementu, który po kilku rozłożeniach zacznie żyć własnym życiem.

Żółto-czarna stylistyka oczywiście mocno kojarzy się z DeWaltem, co w przypadku tego produktu ma dodatkowe uzasadnienie.

Piła jest bowiem kompatybilna z akumulatorami DeWalt 18V/20V MAX. Jeżeli ktoś posiada już elektronarzędzia pracujące w tym systemie, może wykorzystać posiadane baterie.

W moim przypadku do testów wykorzystałem akumulator Mellif 20 V o pojemności 4 Ah.

Bardzo podoba mi się również sposób łączenia piły z wysięgnikiem. Mechanizm nie ogranicza się do prostego wsunięcia jednego elementu w drugi. Są blokady, które stabilizują konstrukcję i pozwalają bezpiecznie pracować z narzędziem znajdującym się wysoko nad głową.

Regulowana głowica naprawdę się przydaje

Samo wydłużenie piły byłoby tylko połową sukcesu. Gałęzie przecież nie zawsze rosną idealnie poziomo i dokładnie przed nami.

Dlatego głowicę można ustawić pod różnym kątem.

W praktyce bardzo ułatwia to odpowiednie przyłożenie prowadnicy do gałęzi. Zamiast chodzić dookoła drzewa z kilkumetrowym wysięgnikiem i szukać idealnej pozycji, można dopasować ustawienie samej piły.

To jedna z tych funkcji, które w specyfikacji wyglądają jak kolejny punkt na liście, a podczas pracy okazują się naprawdę przydatne.

Jak Mellif właściwie tnie?

Tutaj miałem największe obawy.

Mała prowadnica, zasilanie akumulatorowe i długa tyczka mogą wyglądać efektownie na zdjęciach, ale ostatecznie piła ma przecież przede wszystkim ciąć drewno.

I Mellif robi to zaskakująco dobrze.

Według danych urządzenia mamy tutaj silnik o maksymalnej mocy wyjściowej 900 W, 8-calową prowadnicę i prędkość łańcucha około 12 m/s.

Najważniejsze jest jednak to, że podczas rzeczywistej pracy nie miałem poczucia korzystania z zabawki.

Po przyłożeniu prowadnicy do gałęzi łańcuch szybko wgryza się w drewno i nie wymaga agresywnego dociskania. Wręcz przeciwnie. Najlepiej oprzeć piłę i pozwolić, żeby silnik oraz łańcuch zrobiły swoją robotę.

Tutaj materiał wideo powie zdecydowanie więcej niż kolejnych pięć akapitów. Wystarczy zobaczyć, jak urządzenie radzi sobie z prawdziwą gałęzią.

Przy typowym przycinaniu drzew i krzewów zapasu mocy jest naprawdę sporo.

Oczywiście 20-centymetrowa prowadnica wyznacza naturalną granicę zastosowania. Do regularnego cięcia grubych pni nadal wybrałbym pełnowymiarową pilarkę.

Tyle że Mellif został stworzony do czegoś zupełnie innego.

Ma szybko usunąć gałąź, poprawić koronę drzewa, dostać się do miejsca kilka metrów nad ziemią albo przeciąć coś bez wyciągania większego sprzętu.

I w takim zastosowaniu sprawdza się świetnie.

Bez drabiny pracuje się po prostu wygodniej

To dla mnie największa zaleta całego zestawu.

W przypadku wysoko położonej gałęzi zazwyczaj trzeba najpierw ustawić drabinę, wejść na nią z narzędziem i jeszcze znaleźć pozycję pozwalającą wykonać cięcie.

Tutaj większość takich prac można wykonać stojąc na ziemi.

I to naprawdę zmienia komfort pracy.

Przy pełnym wysunięciu trzeba oczywiście pamiętać o zwykłej fizyce. Silnik oraz prowadnica znajdują się na samym końcu długiej konstrukcji, więc każdy dodatkowy centymetr zwiększa dźwignię działającą na ręce.

Przy krótkiej pracy nie jest to dużym problemem. Jeżeli jednak mamy do przycięcia kilkadziesiąt drzew, następnego dnia ręce mogą przypomnieć, że takie narzędzie jednak trochę waży.

Trudno jednak traktować to jako poważną wadę Mellifa. Podobny problem dotyczy praktycznie każdej pilarki teleskopowej.

Obsługa jest bardzo prosta

Mellif nie wymaga studiowania instrukcji przez pół dnia.

Na obudowie znajduje się wygodny mechanizm pozwalający dostać się do prowadnicy i regulować napięcie łańcucha.

Jest również zbiorniczek oleju oraz automatyczne smarowanie łańcucha. Użytkownik uzupełnia środek smarny, a urządzenie zajmuje się resztą podczas pracy.

Brzmi banalnie, ale przy sprzęcie ogrodowym właśnie takie rozwiązania decydują później o tym, czy narzędzie regularnie wyciągamy z garażu.

Im mniej przygotowań, tym lepiej.

Tutaj montuję baterię, sprawdzam olej i można zaczynać.

Akumulator na dole to dobry pomysł

Ciekawie rozwiązano również zasilanie po zamontowaniu wysięgnika.

Akumulator nie zostaje przy samej pilarce. Trafia do uchwytu znajdującego się na dole konstrukcji. Dzięki temu jego masa znajduje się przy dłoniach użytkownika zamiast na końcu długiej tyczki.

Przy maksymalnym wysunięciu naprawdę ma to znaczenie.

Gdyby do ciężaru silnika, prowadnicy i łańcucha dołożyć jeszcze akumulator 4 Ah, operowanie sprzętem byłoby dużo bardziej męczące.

Mellif zrobił to więc logicznie.

Czy znalazłem jakieś wady?

Tak, choć żadna nie przekreśla tego produktu.

Przede wszystkim przy maksymalnie wysuniętej teleskopowej rurze trzeba już trochę popracować rękami. Im dalej od użytkownika znajduje się pilarka, tym bardziej czuć jej ciężar i trudniej wykonać bardzo precyzyjny ruch.

Druga kwestia dotyczy 8-calowej prowadnicy.

Do przycinania ogrodu jest bardzo dobra, ale nie traktowałbym Mellifa jako zamiennika dużej pilarki łańcuchowej. Jeżeli ktoś zamierza regularnie ciąć naprawdę grube drewno, większa konstrukcja będzie wygodniejsza i szybsza.

Do gałęzi, krzewów, niewielkich drzew i typowych prac wokół domu Mellif pasuje natomiast idealnie.

Mellif 2-in-1 Electric Pole Saw. Czy warto?

Po testach jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony.

Spodziewałem się przede wszystkim ciekawego gadżetu do okazjonalnego przycinania kilku gałęzi. Tymczasem Mellif okazał się pełnoprawnym narzędziem ogrodowym, po które faktycznie chce się sięgać.

Najbardziej przekonała mnie jego uniwersalność.

Potrzebuję przyciąć coś nisko? Odłączam pilarkę i używam jej ręcznie.

Gałąź znajduje się kilka metrów wyżej? Montuję wysięgnik i chwilę później mogę dostać się do niej bez wyciągania drabiny.

Do tego dochodzi bardzo dobra jakość wykonania, mocny silnik, automatyczne smarowanie łańcucha oraz możliwość wykorzystania akumulatorów DeWalt 18V/20V MAX.

Najważniejsze jednak, że Mellif po prostu dobrze tnie.

A w przypadku piły jest to argument trudny do przebicia.

Zalety

  • bardzo dobra jakość wykonania,
  • konstrukcja 2 w 1,
  • możliwość pracy jako pilarka ręczna i teleskopowa,
  • duży zasięg,
  • kompatybilność z DeWalt 18V/20V MAX,
  • mocny silnik,
  • automatyczne smarowanie łańcucha,
  • łatwa regulacja,
  • możliwość ustawienia kąta głowicy,
  • bardzo dobra skuteczność cięcia,
  • prosta obsługa,
  • akumulator montowany przy dolnej rękojeści wysięgnika.

Wady

  • przy pełnym wysunięciu ciężar głowicy staje się odczuwalny,
  • 8-calowa prowadnica ogranicza możliwości przy grubym drewnie,
  • do długiej pracy nad głową potrzeba trochę siły.

Specyfikacja techniczna Mellif 2-in-1 Electric Pole Saw

Typ: akumulatorowa pilarka łańcuchowa 2 w 1
Zastosowanie: pilarka ręczna / pilarka teleskopowa
Zasilanie: akumulatorowe
Napięcie robocze: 18-21 V
Kompatybilność akumulatorów: DeWalt 18V/20V MAX
Testowany akumulator: Mellif 20 V 4,0 Ah
Długość prowadnicy: 8″ / ok. 20 cm
Maksymalna deklarowana średnica cięcia: ok. 20 cm
Maksymalna moc wyjściowa: 900 W
Prędkość łańcucha: do 12 m/s
Prędkość silnika: do 24 000 obr./min
Prędkość bez obciążenia: ok. 5500 obr./min
Silnik: bezszczotkowy
Smarowanie łańcucha: automatyczne
Regulacja głowicy: tak
Teleskopowy wysięgnik: tak
System regulacji napięcia łańcucha: tak
Osłona prowadnicy: tak

Overall
4.5
  • Jakość wykonania
  • Wydajność cięcia
  • Ergonomia
  • Funkcjonalność
  • Łatwość obsługi
  • Uniwersalność
  • Opłacalność
Nagrody reTEST

Wyróżnienia przyznane w tym teście

Odznaczenia podsumowują najmocniejsze strony produktu po zakończeniu całego testu.