Krüger&Matz F7A – bezprzewodowe słuchawki nauszne

Recenzja słuchawek Buetooth polskiej firmy Krüger&Matz

W ostatnim czasie na warsztat trafiły do mnie bezprzewodowe słuchawki Krüger&Matz F7A. Testowałem je przez ostatni miesiąc, a więc przyszła pora na krótkie podsumowanie. W Internecie dostaniecie je już za około 200 złotych. Zapraszam do recenzji!

Specyfikacja

Pasmo przenoszenia 20Hz–20kHz
Impedancja 32Ω
Czułość 105dB
Bluetooth 4.0
Obsługa kodeków SBC, AAC, aptX
Zasięg Do 10 metrów
Aktywna redukcja szumów Maks. -20 dB
Zakres tłumionych częstotliwości 50~500Hz
Pojemność baterii 300mAh
Waga 235 gramów
Mikrofon Pojemnościowy, elektretowy, czułość -42dB

Unboxing

Słuchawki docierają do nas zapakowane w eleganckie pudełko, na którym znajdują się podstawowe informacje o specyfikacji. W środku, oprócz słuchawek znajdziemy: futerał, kabel Jack-Jack, przewód zasilający micro USB, instrukcję obsługi oraz kartę gwarancyjną.

Wygląd i wykonanie

Urządzenie wygląda schludnie i elegancko. Jakość wykonania jest dobra, ale znajdzie się też kilka rzeczy, do których bym się przyczepił. Cała konstrukcja, pomimo tego, że jest składana, sprawia wrażenie solidnej. Zdecydowana większość słuchawek została wykończona matowym plastikiem o gumowej fakturze, który niestety ma tendencję do zbierania zabrudzeń i rysowania się. Za to na plus zaliczyłbym pałąk, który składa się z plastiku i metalu, dzięki czemu jest odpowiednio giętki i wytrzymały.

Muszle zostały wykonane z wcześniej wspominanego gumowanego tworzywa. Na lewej słuchawce znajdują się trzy przyciski służące m.in. do zmiany głośności, odbierania połączeń, włączania i wyłączania słuchawek czy zatrzymywaniu utworu. Nie zabrakło również diody LED i wejścia micro USB. Natomiast na prawej słuchawce znajdziemy już tylko wejście mini Jack, włącznik ANC oraz także małą diodę LED.

Przyszła pora krótko omówić wygodę użytkowania. Słuchawki mają dosyć uniwersalny kształt i w całości otaczają nasze ucho, przez co nieźle izolują nas od dźwięków otoczenia. Muszle możemy regulować zarówno w pionie, jak i w poziomie. W taki sposób słuchawki mocno trzymają się na głowie i co najważniejsze nie luzują się i nie spadają. Jedyną rzeczą, do której się mógłbym przyczepić, jest siła, z jaką dociskane są nasze uszy, po pewnym czasie zaczyna to być lekko uciążliwe. Co więcej, z racji wykorzystania skórzanych padów nasze ucho szybko zaczyna się pocić. Wymiana padów na welurowe powinna pomóc, tylko szkoda, że zabrakło ich w zestawie.

Jakość dźwięku

Przyszła pora omówić jakość dźwięku. Bez włączonego ANC dźwięk jest przyjemny, ale trochę „płaski”. Dominują tutaj niskie tony, które zarazem nie zagłuszają wyższych częstotliwości, bas jest wyczuwalny. Średnica, tony wysokie i wokal również wypadają dobrze. Szczegółowość jest niezła. Po włączeniu ANC dźwięk jest słyszalnie głośniejszy i zyskuje basowego charakteru, ale traci neutralne brzmienie. Sama redukcja szumów działa przeciętnie, co prawda dźwięki otoczenia są cichsze, ale daleko tu do całkowitego odcięcia od hałasu otoczenia.

Słuchawki nieźle radzą sobie w tych mniej i bardziej wymagających gatunkach muzycznych. Dobrze wypadają również w grach, kroki są słyszalne, pozycjonowanie stoi na wysokim poziomie. Podobnie w filmach, z małym „ale” – dialogi są lekko wycofane.

Co ważne, jakość dźwięku niemal nie różni się w zależności od tego, czy ze słuchawek korzystamy bezprzewodowo, czy używając kabla mini Jack. Osobiście zdecydowanie wolałem opcję Bluetooth, głównie ze względu na wygodę i zasięg. Podczas testowania wyszło, że 6 metrów z małymi przeszkodami to taka optymalna odległość od telefonu, którą słuchawki mogą osiągnąć w domu.

W czasie rozmów telefonicznych nie pojawiały się większe problemy z komunikacją.

Bateria o pojemności 300 mAh przy głośności około 60-80% pozwala nawet na 10-12 godzin grania przy włączonym ANC co jest wynikiem bardzo satysfakcjonującym.

Podsumowanie

Krüger&Matz F7A to bardzo ciekawy i całkiem udany model słuchawek bezprzewodowych. W takiej cenie trzeba było zaoszczędzić na pewnych aspektach. Plastik użyty do wykończenia, mimo że na pierwszy rzut oka wygląda schludnie i ładnie, z czasem będzie się mocno brudzić. ANC również wypada przeciętnie, redukcja szumów działa trochę jak equalizer zmieniając brzmienie i lekko wyciszając tło. Krótko mówiąc, mają swoje wady, ale myślę, że wygrywają zaletami. Doceniam tutaj ogólną jakość dźwięku, czas działania i wygodę użytkowania. Jeżeli poszukujecie słuchawek bezprzewodowych za około 200 złotych, to rozważcie ten model 😀

 872 total views,  2 views today

Ocena Krüger&Matz F7A
Ocena ogólna
4.1
  • Wykonanie
  • Wygląd
  • Jakość dźwięku
  • ANC
  • Bateria
  • Stosunek cena/jakość
  • Zawartość zestawu
Ciekawe artykuły
Marvel’s Avengers – Zagłada Inhumans