Akcesoria

TerraMaster D1 SSD Plus – obudowa USB4 40 Gb/s, która robi z dysku NVMe bardzo szybki nośnik zewnętrzny

IMG 7330

2,475 słów · 12 min czytania
Udostępnij
Spis treści Przejdź do wybranej części
Sprawdź ceny

Terramaster D1 SSD Plus

od 379,00 zł

Linki mogą być afiliacyjne. Cena i dostępność mogą zmienić się po przejściu do sklepu.

Zewnętrzne dyski SSD są wygodne, ale mają jedną zasadniczą wadę: kupujemy gotowy produkt i zwykle jesteśmy skazani na to, co producent zamontował w środku. Jeśli dysk jest wolniejszy, mocno się grzeje albo ma ograniczoną pojemność, niewiele możemy z tym zrobić. Obudowy na dyski NVMe rozwiązują ten problem trochę inaczej. Kupujemy samą obudowę, wkładamy własny dysk M.2 i sami decydujemy, czy chcemy nośnik 1 TB, 2 TB, 4 TB czy nawet 8 TB. Możemy też wybrać dysk o konkretnej wydajności, trwałości i cenie. TerraMaster D1 SSD Plus to właśnie taka obudowa, ale nie jest to tani adapter za kilkadziesiąt złotych. To konstrukcja z interfejsem USB4 40 Gb/s, obsługą dysków M.2 NVMe 2280, aluminiową obudową pełniącą funkcję radiatora, pasywnym chłodzeniem, obsługą Thunderbolt 3/4/5 oraz deklarowanymi transferami sięgającymi około 3,6 GB/s odczytu i 3,5 GB/s zapisu. Na papierze wygląda to bardzo mocno. W praktyce trzeba jednak pamiętać o jednej rzeczy: 40 Gb/s nie oznacza 5000 MB/s w codziennym użyciu. To maksymalna przepustowość interfejsu, a realne wyniki zależą od zastosowanego dysku, portu USB4/Thunderbolt, systemu operacyjnego, sterowników, buforowania zapisu i temperatury. I właśnie dlatego TerraMaster D1 SSD Plus jest ciekawy. To obudowa, która nie tylko obiecuje dużą szybkość, ale też wygląda, jakby faktycznie była przygotowana na odprowadzanie ciepła z szybkiego dysku NVMe. Cała konstrukcja jest aluminiowa, masywna i mocno żebrowana. Nie ma wentylatora, więc pracuje bezgłośnie, ale jednocześnie obudowa realnie pełni funkcję dużego radiatora. Czy to ma sens? Tak. Szczególnie jeśli chcemy zrobić szybki zewnętrzny dysk do montażu wideo, dużych kopii zapasowych, pracy z plikami RAW, przenoszenia projektów, gier albo szybkiej przestrzeni roboczej dla laptopa.

Zapraszam do recenzji!

Specyfikacja TerraMaster D1 SSD Plus

Parametr TerraMaster D1 SSD Plus
Producent TerraMaster
Model D1 SSD Plus
Typ Zewnętrzna obudowa na dysk M.2 NVMe SSD
Liczba slotów 1
Obsługiwany format dysku M.2 2280
Obsługiwane dyski NVMe PCIe 3.0 / 4.0 / 5.0
Maksymalna pojemność Do 8 TB
Interfejs zewnętrzny USB4 40 Gb/s
Kompatybilność USB4, USB 3.2, USB 3.1, USB 3.0, Thunderbolt 3/4/5
Kontroler ASMedia ASM2464PDX
Deklarowany odczyt Do 3641 MB/s
Deklarowany zapis Do 3498 MB/s
System plików NTFS, APFS, Mac OS, FAT32, EXT4, exFAT
Obudowa Aluminium, konstrukcja pasywna
Chłodzenie Pasywne, bez wentylatora
Zasilanie USB 5 V
Pobór mocy Około 7,5 W podczas odczytu/zapisu z Samsung 990 Pro 4 TB
Wymiary 112,5 × 60 × 33 mm
Waga 246 g
Temperatura pracy 0-40°C
Temperatura przechowywania -20-60°C
Obsługiwane systemy macOS, Windows 11 24H2 lub nowszy, Linux według części testów
Gwarancja 2 lata
Zestaw Obudowa, kabel USB4 C-C 0,3 m, instrukcja, etui transportowe, dokument gwarancyjny

Opakowanie i wyposażenie

TerraMaster D1 SSD Plus przychodzi w niewielkim, ale dobrze przygotowanym opakowaniu. To nie jest produkt, który próbuje wyglądać jak tani adapter z marketu. Już po wyjęciu z pudełka widać, że mamy do czynienia z obudową nastawioną bardziej na wydajność i chłodzenie niż na minimalizm za wszelką cenę.

W zestawie znajdziemy:

  • obudowę TerraMaster D1 SSD Plus,
  • kabel USB4 USB-C do USB-C o długości około 30-32,5 cm,
  • instrukcję szybkiej instalacji,
  • woreczek transportowy,
  • dokument gwarancyjny,
  • w części zestawów także śrubokręt i dodatkowy termopad.
IMG 7311
Akcesoria

Sam kabel jest krótki, ale ma to sens. Przy dyskach USB4 jakość przewodu ma ogromne znaczenie. Długi, przypadkowy kabel USB-C może nie obsłużyć pełnej przepustowości albo spowodować problemy ze stabilnością. Tutaj dostajemy krótki przewód dopasowany do możliwości obudowy.

IMG 7316
Kabelek

Etui transportowe też jest praktycznym dodatkiem. Sama obudowa jest metalowa i solidna, ale przy przenoszeniu w plecaku razem z laptopem, ładowarką i innymi akcesoriami warto ją czymś zabezpieczyć. Tym bardziej że żebrowana konstrukcja może łatwo łapać drobne rysy.

Do czego służy taka obudowa?

TerraMaster D1 SSD Plus nie jest produktem dla każdego. Jeśli ktoś chce po prostu tani dysk do przenoszenia kilku dokumentów, zdjęć i instalatorów, to zwykły pendrive albo gotowy SSD USB 10 Gb/s będzie tańszy i wystarczający. Tutaj sens jest inny.

D1 SSD Plus ma zrobić z wewnętrznego dysku NVMe szybki zewnętrzny nośnik. Taki, który można wykorzystać do:

  • montażu wideo 4K i 8K,
  • pracy z dużymi projektami graficznymi,
  • przenoszenia bibliotek zdjęć RAW,
  • szybkich kopii zapasowych,
  • pracy między komputerem stacjonarnym i laptopem,
  • rozszerzenia pamięci Maca mini, MacBooka lub komputera z USB4,
  • przechowywania dużych bibliotek gier,
  • pracy z maszynami wirtualnymi,
  • szybkiego archiwum projektowego.

Największy sens ma połączenie tej obudowy z dobrym dyskiem PCIe 4.0. Dyski PCIe 3.0 też zadziałają, ale mogą ograniczyć maksymalne transfery. Dyski PCIe 5.0 są obsługiwane, ale w praktyce często nie mają sensu, bo USB4 i tak ograniczy transfer, a bardzo szybkie nośniki potrafią pobierać dużo energii i mocno się grzać. Najrozsądniejszy zestaw to więc dobra, chłodna i wydajna konstrukcja PCIe 4.0 o pojemności 2-4 TB.

Budowa i jakość wykonania

TerraMaster D1 SSD Plus wygląda bardzo charakterystycznie. To nie jest cienka, gładka obudowa z aluminium, jakich na rynku jest mnóstwo. Tutaj od razu widać mocne żebrowanie, które ma zwiększać powierzchnię oddawania ciepła.

Całość wykonano z aluminium. Obudowa jest masywna, chłodna w dotyku i sprawia wrażenie solidnego kawałka sprzętu. Przy wadze około 246 g czuć ją w ręce znacznie bardziej niż typowe tanie obudowy na NVMe. To może być minus przy noszeniu w kieszeni, ale plus przy chłodzeniu i trwałości. Nie ma wentylatora, więc urządzenie jest całkowicie bezgłośne. W środku znajduje się termopad, który ma przekazywać ciepło z dysku SSD na obudowę. A sama obudowa działa jak radiator.

To dobre rozwiązanie, bo szybkie dyski NVMe potrafią grzać się bardzo mocno. Jeśli obudowa jest cienka, lekka i źle odprowadza ciepło, dysk zaczyna throttling, czyli obniża prędkość, żeby się nie przegrzać. TerraMaster próbuje temu zapobiec przez dużą masę aluminium i żebrowanie. W praktyce D1 SSD Plus wygląda trochę jak miniaturowy radiator z portem USB-C. I to jest komplement.

Montaż dysku SSD

Montaż dysku jest prosty, ale nie jest całkowicie beznarzędziowy. Trzeba rozkręcić obudowę, włożyć dysk M.2 2280, zamocować go śrubką i zadbać o kontakt z termopadem.

IMG 7333
Montaż dysku

Najważniejsze jest poprawne ułożenie termopadu. Jeśli dysk nie ma dobrego kontaktu z obudową, chłodzenie będzie znacznie gorsze. Przy takiej konstrukcji termopad nie jest dodatkiem kosmetycznym, tylko jednym z kluczowych elementów całego projektu. Trzeba też pamiętać, że obudowa obsługuje format 2280. Mniejsze dyski 2230, 2242 czy 2260 nie są głównym celem tej konstrukcji. Jeśli ktoś ma dysk z handhelda albo mały moduł M.2 2230, powinien szukać innej obudowy albo sprawdzić kompatybilność przed zakupem.

USB4 40 Gb/s, czyli gdzie jest haczyk?

Największy napis na pudełku to oczywiście USB4 40 Gb/s. Brzmi to świetnie, ale warto zrozumieć, co realnie oznacza. 40 Gb/s to teoretyczna przepustowość interfejsu, a nie gwarantowany transfer pliku w Windowsie czy macOS. Po przeliczeniu na bajty można by oczekiwać okolic 5000 MB/s, ale w praktyce obudowy USB4 najczęściej osiągają około 3000-3800 MB/s. Wynika to z narzutu protokołu, kontrolera, systemu operacyjnego, dysku, sterowników i sposobu testowania. Producent dla D1 SSD Plus podaje maksymalnie 3641 MB/s odczytu i 3498 MB/s zapisu z Samsungiem 990 Pro 4 TB. To są wartości dużo bardziej realistyczne niż samo „40 Gb/s”.

I właśnie tak trzeba patrzeć na ten sprzęt. Nie jako na obudowę 5000 MB/s, tylko jako na bardzo szybką obudowę USB4, która przy dobrym dysku i dobrym porcie może przekroczyć 3 GB/s. Drugi haczyk to port w komputerze. Jeśli podłączymy D1 SSD Plus do zwykłego USB 3.2 Gen 2 10 Gb/s, nie zobaczymy 3000 MB/s. Ograniczeniem będzie port. Przy USB 3.2 Gen 2 realnie można oczekiwać okolic 900-1000 MB/s. Przy 20 Gb/s będzie więcej, ale nadal mniej niż na USB4 lub Thunderbolt. Trzeci temat to cache zapisu w Windowsie. Część testów pokazuje, że najwyższe wyniki w Windowsie można uzyskać po włączeniu buforowania zapisu, ale wtedy trzeba bezwzględnie korzystać z „bezpiecznego usuwania sprzętu”. Inaczej rośnie ryzyko utraty danych po odłączeniu dysku w złym momencie.

Testy wydajności

Wydajność TerraMaster D1 SSD Plus zależy od użytego dysku, portu i systemu. Do testów użyłem swojego dysku PNY 1TB M.2 XLR8 CX3030.

CrystalDiskMark 20260925104049
CrystalDiskMark
obraz 2026 09 25 104407026
ATTO

Transfery dochodzące do 1GB podczas zapisu i odczytu, ograniczeniem jest złącze USB 3.0 w laptopie.

Temperatury i chłodzenie

Chłodzenie to jedna z najmocniejszych stron tej obudowy. Szybkie dyski NVMe w małych obudowach zewnętrznych potrafią błyskawicznie dobijać do wysokich temperatur. Gdy kontroler SSD osiąga zbyt wysoką temperaturę, zaczyna obniżać taktowanie i transfery spadają. To właśnie throttling. TerraMaster D1 SSD Plus próbuje rozwiązać ten problem prostą metodą: dużą ilością aluminium i żebrowaniem. Cała obudowa działa jak radiator, a termopad przenosi ciepło z dysku na metalową konstrukcję. Rozkład temperatury jest bardzo dobry. Różnice między skrajnymi elementami obudowy wynoszą niecałe 0.5*C.

20260926 174238
Temperatura

Codzienne użytkowanie

W codziennym użytkowaniu TerraMaster D1 SSD Plus sprawdza się bardzo dobrze, ale trzeba zaakceptować jego charakter. To nie jest najmniejsza obudowa NVMe. Jest cięższa, grubsza i bardziej masywna niż typowe adaptery. Za to daje poczucie solidności i znacznie lepiej radzi sobie z chłodzeniem. Najlepiej widzę ją na biurku obok laptopa, Maca mini albo stacji roboczej. Krótki kabel USB-C sprawia, że obudowa leży blisko komputera. Nie jest to idealne rozwiązanie, jeśli komputer stoi daleko pod biurkiem, ale przy laptopie ma sens.

IMG 7334
Podłączenie

D1 SSD Plus świetnie sprawdza się jako:

  • szybki dysk roboczy,
  • nośnik do montażu wideo,
  • magazyn dużych projektów,
  • zewnętrzny dysk do Maca mini,
  • backup dużych folderów,
  • przenośny dysk między komputerami,
  • szybka biblioteka gier.

Przy pracy z dużymi plikami różnica względem zwykłego dysku USB 10 Gb/s jest bardzo duża. Kopiowanie materiałów wideo, projektów czy archiwów trwa wyraźnie krócej, o ile oczywiście komputer ma odpowiedni port. Na plus zaliczam też brak hałasu. W studiu, biurze albo przy nagrywaniu audio każda dodatkowa mała turbinka potrafi irytować. Tutaj nie ma żadnego wentylatora, więc jedynym źródłem dźwięku pozostaje komputer.

Kompatybilność i ograniczenia

TerraMaster D1 SSD Plus jest szybki, ale ma kilka ograniczeń, o których trzeba wiedzieć przed zakupem. Po pierwsze: wymaga dobrego portu. Do pełnej wydajności potrzebny jest USB4 albo Thunderbolt. Na zwykłym USB-C 10 Gb/s zadziała, ale będzie ograniczony do możliwości portu.

Po drugie: obsługuje dyski M.2 2280. Jeśli ktoś ma dysk 2230 z handhelda albo mniejszy nośnik z laptopa, to nie jest naturalny wybór.

Po trzecie: bardzo prądożerne dyski PCIe 5.0 mogą sprawiać problemy. ComputerBase zwrócił uwagę, że Corsair MP700 potrafił rozłączać się pod obciążeniem w tej obudowie. To dobry przykład na to, że „kompatybilny z PCIe 5.0” nie znaczy automatycznie „każdy gorący dysk PCIe 5.0 będzie idealnym wyborem”.

Po czwarte: maksymalna wydajność w Windowsie może zależeć od ustawień buforowania zapisu. Włączenie cache może poprawić wyniki, ale wymaga bezpiecznego odłączania nośnika. Dla wielu użytkowników bezpieczniejsze będzie zostawienie ustawień domyślnych i zaakceptowanie trochę niższych wyników.

Po piąte: kabel jest krótki. Dla laptopa to plus, dla komputera stacjonarnego stojącego pod biurkiem może być wada.

Dla kogo jest TerraMaster D1 SSD Plus?

TerraMaster D1 SSD Plus najlepiej pasuje do osób, które wiedzą, po co kupują obudowę USB4.

To dobry wybór dla:

  • montażystów wideo,
  • fotografów,
  • twórców treści,
  • użytkowników Maca mini i MacBooków,
  • osób pracujących z dużymi plikami,
  • graczy z dużą biblioteką gier,
  • użytkowników potrzebujących szybkiego dysku roboczego,
  • osób chcących samodzielnie dobrać SSD,
  • osób, którym zależy na chłodzeniu i stabilności.

Nie jest to najlepszy wybór dla:

  • osób z komputerem bez USB4/Thunderbolt,
  • użytkowników szukających najtańszej obudowy NVMe,
  • osób chcących używać małych dysków M.2 2230,
  • kogoś, kto przenosi tylko dokumenty i zdjęcia,
  • użytkowników oczekujących realnych 5000 MB/s,
  • osób potrzebujących bardzo długiego kabla w zestawie.

Zalety

  • bardzo wysoka wydajność jak na obudowę USB4,
  • obsługa USB4 40 Gb/s,
  • kompatybilność z Thunderbolt 3/4/5,
  • obsługa dysków NVMe PCIe 3.0 / 4.0 / 5.0,
  • maksymalna pojemność do 8 TB,
  • solidna aluminiowa obudowa,
  • bardzo dobre pasywne chłodzenie,
  • konstrukcja działa jak duży radiator,
  • brak wentylatora i całkowicie bezgłośna praca,
  • dobre temperatury w długim obciążeniu,
  • etui transportowe w zestawie,
  • krótki kabel USB4 w zestawie,
  • dobra propozycja do montażu wideo i pracy z dużymi plikami,
  • sensowny wybór jako szybki zewnętrzny dysk do Maca,
  • możliwość samodzielnego dobrania dysku SSD,
  • 2 lata gwarancji.

Wady

  • wysoka cena względem zwykłych obudów NVMe,
  • pełna wydajność wymaga USB4 lub Thunderbolt,
  • 40 Gb/s może sugerować wyższe transfery niż realnie osiągalne,
  • nie obsługuje mniejszych formatów M.2 jako głównego zastosowania,
  • kabel 0,3 m może być zbyt krótki przy komputerze stacjonarnym,
  • obudowa jest większa i cięższa niż proste adaptery NVMe,
  • bardzo gorące i prądożerne dyski PCIe 5.0 mogą sprawiać problemy,
  • montaż wymaga śrubki i chwili ostrożności,
  • w Windowsie najwyższe wyniki mogą wymagać buforowania zapisu,
  • przy dużym obciążeniu obudowa robi się wyraźnie ciepła.

Podsumowanie recenzji

TerraMaster D1 SSD Plus to bardzo udana obudowa na dysk NVMe dla osób, które potrzebują czegoś więcej niż zwykłego adaptera USB-C. Największe zalety to wysoka wydajność, bardzo solidna aluminiowa konstrukcja i dobre pasywne chłodzenie. To nie jest produkt tani ani najmniejszy. Ale widać, za co się płaci. Obudowa jest masywna, dobrze wykonana i realnie przygotowana do pracy z szybkimi dyskami. Żebrowana konstrukcja nie jest tylko ozdobą. Ona ma odprowadzać ciepło i w praktyce robi to dobrze. W testach D1 SSD Plus osiągał bardzo wysokie transfery, choć oczywiście nie należy oczekiwać pełnych 5000 MB/s wynikających teoretycznie z 40 Gb/s. Realnie mówimy raczej o okolicach 1-3 GB/s w dobrych warunkach i przy użyciu odpowiedniego portu. To nadal świetny wynik dla zewnętrznego nośnika.

Bardzo dobrze wypadają też temperatury. Obudowa równomiernie się nagrzewa i nie przekracza 32*C. To wartości dobre, szczególnie jak na pasywną konstrukcję bez wentylatora. Największy sens widzę w połączeniu D1 SSD Plus z dobrym dyskiem PCIe 4.0. Taki zestaw będzie szybki, stabilny i bardziej opłacalny niż wkładanie bardzo gorącego dysku PCIe 5.0, którego możliwości i tak ograniczy USB4.

Czy warto kupić TerraMaster D1 SSD Plus? Tak, jeśli masz komputer z USB4 lub Thunderbolt i chcesz zbudować bardzo szybki zewnętrzny dysk SSD. To świetna opcja do pracy z dużymi plikami, materiałem wideo, projektami kreatywnymi i szybkimi kopiami zapasowymi. Jeśli jednak Twój komputer ma tylko USB 10 Gb/s, ta obudowa będzie działać, ale jej potencjał zostanie mocno ograniczony. Wtedy tańsza obudowa NVMe może być bardziej rozsądnym wyborem.

Cena w momencie przygotowywania recenzji: około 380zł, zależnie od sklepu i promocji.

IMG 7330
TerraMaster D1 SSD Plus
TerraMaster D1 SSD Plus - obudowa USB4 40 Gb/s, która robi z dysku NVMe bardzo szybki nośnik zewnętrzny
Overall
4.3
  • Jakość wykonania
  • Wydajność
  • Możliwości chłodzenia
  • Cena
Nagrody reTEST

Wyróżnienia przyznane w tym teście

Odznaczenia podsumowują najmocniejsze strony produktu po zakończeniu całego testu.