Akcesoria

730 zł za zegarek do biegania to dużo czy nie? Recenzja Amazfit Active 3 Premium

2,564 słów · 13 min czytania
Udostępnij
Spis treści Przejdź do wybranej części
Sprawdź ceny

Amazfit Active 3 Premium

od 569,00 zł

Linki mogą być afiliacyjne. Cena i dostępność mogą zmienić się po przejściu do sklepu.

Zegarek możesz kupić za 200 zł albo za 300. Możesz za 2 albo 3 tysiące. Możesz też za 60 zł z jakiejś chińskiej strony, na której nikt nie wie, kto to wysyła i co tak naprawdę jest w pudełku… Opcji jest mnóstwo i są tak skrajne, że modele za 500-700 zł gubią się gdzieś pośrodku. A może właśnie tam powinno się szukać?

Amazfit Active 3 Premium kosztuje około 730 zł i próbuje wejść dokładnie w tę lukę. Na papierze obiecuje sporo:

  • ekran AMOLED 1,32″ z jasnością do 3000 nitów, w szafirowym szkle i stalowej ramie,
  • GPS z mapami offline i nawigacją, czyli bieganie bez telefonu,
  • Zepp Coach, który układa plan pod 5 km, 10 km, półmaraton albo maraton,
  • metryki biegowe: moc, próg mleczanowy, czas kontaktu z podłożem,
  • 170+ trybów sportowych, w tym trening siłowy z rozpoznawaniem ćwiczeń,
  • sen, HRV, stres, SpO₂ i temperaturę skóry przez całą dobę,
  • baterię do 12 dni (tyle obiecuje producent),
  • NFC, czyli płatności z nadgarstka, i połączenia przez Bluetooth,
  • 5 ATM, więc prysznic i basen nie są problemem.

Brzmi dobrze, ale lista funkcji to jedno, a codzienne noszenie to drugie. Przez kilka tygodni sprawdzam, co z tego działa tak, jak powinno, co działa gorzej, niż obiecują, a co w ogóle nie ma znaczenia na co dzień. Jeśli zastanawiasz się, czy 730 zł to rozsądna kwota na zegarek, czytaj dalej.

Pudełko i pierwsze wrażenie

Pudełko jest małe, wąskie i białe. Bez ozdobników, ale zegarek siedzi w nim dobrze zabezpieczony, w sztywnym kartonie, który naprawdę trzyma formę. W środku jest to, co trzeba, czyli zegarek i magnetyczna ładowarka. Nic więcej.

A właściwie jedna rzecz brakuje – kabla USB-C. Producent tłumaczy to ekologią, bo mniej plastiku i mniej zbędnych przewodów w domu. Mnie to nie przeszkadza, bo kabli mam w szufladzie nadmiar. Ale jeśli nie masz żadnego pod ręką, dokup go przed pierwszym ładowaniem, bo samą ładowarką nic nie zrobisz.

Pierwsze uruchomienie jest klasyczne. Włączasz zegarek, wybierasz język, instalujesz aplikację Zepp na telefonie i parujesz wszystko ze sobą. Zajęło mi to maksymalnie 3 minuty. Jeśli nie masz jeszcze konta w Zepp, dolicz kolejne 2, bo trzeba je założyć. Nic się nie zacięło i nie musiałam niczego restartować.

Amazfit Active 3 Premium

Wygląd i wykonanie – śliczny jest, co by nie mówić

Zacznę od tego, że wiem, co to znaczy zniszczyć zegarek. Przez kilka lat nosiłam pierwszego Amazfita Active, tego klasycznego, prostokątnego, czarnego. Był bardzo czuły na uderzenia i rysy, a ja mam manię wchodzenia we wszystko, co się rusza, i w to, co się nie rusza też. Notorycznie uderzam rękami o różne rzeczy, a razem z nimi zegarkiem. Zobaczcie na zdjęciach. Mój stary model jest cały poszarpany, podrapany i ma głębokie rysy. Na plus to, że przez te lata ani razu nie pękł. Ale widać po nim, że swoje przeżył.

Dlatego do Active 3 Premium podeszłam z obawą. Czy od razu złapie ślady mojego użytkowania, czy pokaże większą twardość?

Pozytywnie się zaskoczyłam. Mam go od kilku tygodni i nie ma na nim ani jednej ryski. Szkło jest mocne i solidne. A uwierzcie, że ma w czym się sprawdzać, bo ten zegarek jest większy od mojego poprzedniego, więc łatwiej nim w coś trafić. Mimo to trzyma się dobrze.

Koperta jest okrągła, gruba i potężna (45 mm średnicy i 11 mm grubości). Jest duży, ale na ręce nie wygląda źle i w niczym mi nie przeszkadza. A ślicznie wygląda, szczególnie w srebrnej wersji. Jest w nim coś kobiecego. Nie delikatnego, tylko takiego, że po zmianie opaski na ładniejszą nagle robi się super i pasuje nawet do sukienki.

Przyciski. Są cztery, po dwa z każdej strony, i bardzo wyczuwalne pod palcami. Łatwo je znaleźć w biegu, ale mają też swoją cenę: da się nimi niechcący w coś uderzyć. Mnie zdarzyło się kliknąć je o blat, kiedy pracowałam przy komputerze. Nic złego się wtedy nie stało, zegarek po prostu się wybudził.

Pasek. Ten z pudełka jest gumowy, szeroki i dziurkowany, ale dobrej jakości, tak jak cały sprzęt. Jest też wygodny i dobrze leży na dłoni. Mimo to dość szybko go wymieniłam, najpierw na fioletowy, a potem na materiałowy. W planach mam jeszcze skórzany. Wymiana jest szybka, więc można się tym bawić bez stresu.

Ekran i obsługa – czysta przyjemność użytkowania

Ekran to jedna z tych rzeczy, które naprawdę robią robotę w Amazfit Active 3 Premium. Mamy tu AMOLED o przekątnej 1,32 cala, rozdzielczości 466 × 466 px i jasności sięgającej nawet 3000 nitów. Czyli jest pięknie, bo nigdy nie musisz szukać cienia ani zasłaniać wyświetlacza dłonią, żeby sprawdzić godzinę czy zerknąć na wyniki treningu. Przy mocnym świetle ekran pozostaje czytelny, a to podczas biegania czy jazdy na rowerze ma ogromne znaczenie.

Podoba mi się też jakość samego obrazu. Kolory są wyraziste, wszystko wygląda ostro i po prostu przyjemnie się na to patrzy. Możesz przy tym dobrać tarczę do swoich potrzeb: postawić na bardziej ozdobną albo taką, na której najważniejsze informacje są duże i dobrze widoczne. Ta druga opcja sprawdza się szczególnie podczas aktywności. Kiedy jedziesz na rowerze, nie chcesz przecież wpatrywać się w nadgarstek i rozszyfrowywać maleńkich cyferek. Szybki rzut oka powinien wystarczyć, żeby sprawdzić najważniejsze dane.

Na plus działa również czułość ekranu dotykowego. Zegarek sprawnie reaguje na ruch palca, więc przewijanie menu i przechodzenie między ekranami jest wygodne i nie wymaga siłowania się z urządzeniem. Obsługa jest płynna, a dostęp do potrzebnych informacji nie zamienia się w klikanie po kilka razy w to samo miejsce.

Osobny plus należy się za szafirowe szkło. Wspominałam już, że mam talent do obijania zegarków o różne powierzchnie, więc odporność na zarysowania nie jest dla mnie pustym hasłem z opakowania. Po kilku tygodniach użytkowania mój Active 3 Premium nadal wygląda świetnie i nie ma ani jednej ryski. Oczywiście nie oznacza to, że szkło jest niezniszczalne, ale na razie dobrze znosi moje codzienne przygody.

Krótko mówiąc – to ekran, na który miło się patrzy, który można wygodnie obsługiwać i z którego da się szybko odczytać potrzebne informacje. A w zegarku sportowym właśnie o to chodzi, co nie?

Amazfit Active 3 Premium w użytkowaniu na co dzień

To teraz sprawdźmy, jak to wygląda każdego dnia!

GPS i bieganie – czasem się gubi, ale robi swoje

GPS działa dobrze, choć zdarza mu się lekko pogubić poza miastem. Porównując wyniki z moim poprzednim zegarkiem, widzę jednak, że dystans i pozostałe pomiary są do siebie zbliżone. Nie zauważyłam więc różnicy, która sprawiałaby, że nagle musiałabym inaczej podchodzić do swoich treningów.

Szczególnie podoba mi się możliwość uruchomienia GPS-u podczas treningu i sprawdzenia, jak przebiegała trasa. Przydaje się to zwłaszcza w lesie, kiedy człowiek skręci w jakąś ścieżkę, potem w drugą, a na koniec orientuje się, że kompletnie nie wie, gdzie jest. Prawda jest taka, że z orientacją w terenie bywa u mnie różnie, więc możliwość sprawdzenia swojej pozycji na nadgarstku to naprawdę przydatna rzecz. I nie trzeba przy tym wyciągać telefonu z kieszeni.

A jak wygląda samo bieganie? Cóż, nie będę udawać, że analizuję każdy parametr i walczę o życiówki. Podczas takich treningów dość szybko umieram, więc na razie najbardziej interesuje mnie dystans. Najczęściej korzystam z bieżni i tutaj zegarek wypada dobrze, bo wskazywana odległość zgadza się z tą ustawioną na urządzeniu. Mogę więc spokojnie skupić się na treningu, zamiast zastanawiać się, czy zegarek właśnie wymyślił sobie dodatkowe kilometry.

Mapy offline i nawigacja – pomoc w terenie

Możliwość korzystania z map offline to jeden z ciekawszych dodatków w tym modelu. Szczególnie jeśli lubisz spacerować lub biegać po lesie, gdzie łatwo stracić orientację. W połączeniu z GPS-em zegarek może pomóc Ci sprawdzić, gdzie jesteś i w którym kierunku biegnie Twoja trasa.

Ważne jest jednak to, że samo pobranie mapy nie załatwia wszystkiego. Producent przewiduje import map oraz pliku trasy, a mapa musi odpowiadać miejscu, w którym aktualnie się znajdujesz. To wymaga odrobiny przygotowania przed wyjściem.

Amazfit Active 3 Premium

Zepp Coach – osobisty trener na nadgarstku

Zepp Coach ma pomagać w przygotowaniu do konkretnych celów biegowych, takich jak 5 km, 10 km, półmaraton czy maraton. Zamiast samodzielnie układać harmonogram, możesz skorzystać z planu treningowego i stopniowo pracować nad swoją kondycją.

To rozwiązanie skierowane przede wszystkim do osób, które potrzebują pewnej struktury i podpowiedzi, co robić na kolejnych treningach. Taki fajny dodatek.

Ej, a poza tym można pobrać na Amazfit Active 3 Premium gierki z karmieniem zwierzątek. Takie coś w stylu tamagotchi. Tylko sęk w tym, że musi się chodzić, żeby te maluchy dokarmiać. Czyli jak się nie tupta, to zwierzątka padają. To super motywacja do ruchu – pewnie głównie dla dzieci, ale i dla dorosłych też świetna zabawka.

IMG 20261029 150611874 HDR scaled

Siłownia – trybów jest tyle, że znalazłam nawet e-sport

Jeśli chodzi o tryby sportowe, Amazfit naprawdę ma się czym pochwalić. Do wyboru jest ponad 170 aktywności, więc można dopasować zegarek do swoich zainteresowań, zamiast ograniczać się do kilku podstawowych treningów.

Zaskoczył mnie nawet tryb e-sportowy. Przyznam, że nie spodziewałam się go w zegarku sportowym, ale to całkiem ciekawe podejście do tematu. Sama chętnie sprawdzę go dokładniej przy okazji testów jakiejś myszki gamingowej. Wtedy przekonamy się, czy takie połączenie ma praktyczny sens, czy jest po prostu interesującym dodatkiem.

Zegarek obsługuje również rozpoznawanie 25 typów ćwiczeń siłowych. To przydatna funkcja, jeśli chcesz rejestrować trening bez ręcznego wybierania każdego ćwiczenia.

Sen i regeneracja – zegarek przypomina mi, że mogłoby być lepiej

Ze snem jak zwykle u mnie słabo, a zegarki tego typu mają tę nieprzyjemną właściwość, że potrafią człowiekowi pokazać to czarno na białym. :c

Amazfit monitoruje sen i przedstawia wyniki w aplikacji, dzięki czemu można podejrzeć, jak wyglądał nocny odpoczynek. Przyjemnie jest mieć te dane pod ręką, nawet jeśli nie zawsze są powodem do dumy. Można przynajmniej zobaczyć, jak organizm radzi sobie z regeneracją i czy gorsze samopoczucie ma odzwierciedlenie w nocnych pomiarach.

Trzeba tylko pamiętać, że zegarek nie zastąpi profesjonalnej diagnostyki, a jego odczyty są przede wszystkim wskazówką do obserwowania własnych nawyków.

Połączenia i powiadomienia – telefon może zostać w kieszeni

Tutaj jest naprawdę dobrze. Połączenia działają bezproblemowo, czyli mogę odebrać telefon bezpośrednio z zegarka i normalnie porozmawiać, bez konieczności wyciągania smartfona. Powiadomienia również przychodzą szybko, więc nie muszę co chwilę sprawdzać, czy ktoś do mnie napisał.

To jedna z tych funkcji, które docenia się niekoniecznie podczas treningu, ale przez cały dzień. Kiedy mam zajęte ręce albo telefon leży gdzieś dalej, wystarczy spojrzeć na nadgarstek, żeby sprawdzić, co się dzieje. A jeśli ktoś dzwoni, mogę od razu zareagować.

Pozostaje jeszcze Zepp Pay, czyli płatności zbliżeniowe zegarkiem. Niestety, nie mogłam ich przetestować, ponieważ mój bank nie obsługuje tego rozwiązania, a nie miałam możliwości podłączenia karty z innego banku. Sam proces konfiguracji wygląda jednak wygodnie.

Przed zakupem sprawdź tylko, czy Twój bank i karta są obsługiwane, bo nawet najlepsza funkcja nie pomoże, jeśli nie możesz z niej skorzystać.

Bateria – nareszcie nie muszę ciągle myśleć o ładowaniu

Bateria to jeden z tych elementów, do których na ten moment nie mam zastrzeżeń. Zegarek dobrze trzyma energię, mimo że korzystam z jego funkcji, regularnie trenuję i cieszę się jasnym ekranem. Nie mam poczucia, że muszę oszczędzać każde wybudzenie wyświetlacza albo wyłączać przydatne opcje tylko po to, żeby dotrwać do wieczora.

Producent deklaruje do 12 dni pracy na jednym ładowaniu, ale rzeczywisty wynik zależy od ustawień i intensywności użytkowania. Nie chcę podawać konkretnej liczby dni, bo wiem, że to bywa różnie, ale u mnie 9/10 dni to tak na spokojnie Amazfit Active 3 Premium dawał sobie radę.

Amazfit Active 3 Premium

Aplikacja Zepp – centrum dowodzenia w zasięgu palców

Zegarek to jedno, ale aplikacja, z którą współpracuje, potrafi mocno wpłynąć na komfort korzystania z całego zestawu. Na szczęście Zepp to jedna z tych rzeczy, do których nie mam większych zastrzeżeń. Korzystam z niej od lat, więc zdążyłam się już z nią dobrze poznać. Lubię ją za prostotę, ale też za to, że kiedy zaczynasz grzebać w ustawieniach, odkrywasz znacznie więcej możliwości, niż widać na pierwszy rzut oka.

Przede wszystkim aplikacja jest czytelna i w pełni po polsku. Poszczególne funkcje mają swoje sekcje, więc łatwo znaleźć dane dotyczące treningów, aktywności czy snu. Możesz przejrzeć zapisane wyniki, sprawdzić statystyki i zobaczyć, jak zmieniała się Twoja aktywność. Nie trzeba przekopywać się przez dziesiątki ekranów, żeby znaleźć podstawowe informacje.

Podoba mi się też podział treningów oraz system medali i osiągnięć. To niby drobiazg, ale jeśli lubisz zbierać wirtualne nagrody i mieć dodatkową motywację do ruszenia się z kanapy, może Ci się spodobać. Ja traktuję to raczej jako przyjemny dodatek niż główny powód do ćwiczeń, ale dobrze, że taka opcja jest.

Duży plus za konfigurację powiadomień. Możesz zdecydować, które aplikacje mają wyświetlać komunikaty na zegarku, zamiast dostawać absolutnie wszystko, co dzieje się na telefonie, a dzięki temu łatwiej ograniczyć liczbę niepotrzebnych wibracji i zostawić tylko te informacje, które rzeczywiście Cię interesują.

Zepp pozwala również dostosować wiele innych elementów działania zegarka, od tarcz po ustawienia monitorowania aktywności. Początkujący użytkownik może korzystać z podstawowych funkcji bez większego zastanawiania się, a jeśli z czasem zechce wycisnąć z urządzenia więcej, ma gdzie szukać dodatkowych opcji.

Ważne jest też to, że aplikacja obsługuje zegarki Amazfit, więc jeśli w przyszłości zmienisz model na inny z tej marki, nie musisz uczyć się wszystkiego od początku. Dla mnie to sprawdzone i wygodne rozwiązanie, a wieloletnie korzystanie z Zepp sprawia, że konfiguracja kolejnego zegarka jest po prostu szybka i bezproblemowa.

 

Dla kogo tak, dla kogo nie?

Dla kogo tak? Amazfit Active 3 Premium sprawdzi się u osób, które szukają zegarka do codziennego noszenia, rekreacyjnego biegania, treningów na siłowni i monitorowania aktywności. To też dobry wybór dla tych, którzy lubią czytelny ekran, rozbudowaną aplikację i dodatki takie jak mapy offline, rozmowy przez Bluetooth czy długi czas pracy na baterii.

Dla kogo nie? Jeśli trenujesz bardzo intensywnie i zależy Ci na maksymalnej precyzji pomiarów sportowych, przed zakupem porównałabym go z zegarkami nastawionymi przede wszystkim na zaawansowany trening. Nie będzie też najlepszym wyborem, jeśli Twój bank nie obsługuje Zepp Pay, a płatności z nadgarstka są dla Ciebie jednym z najważniejszych powodów zakupu.

Mój werdykt! Za około 730 zł Amazfit Active 3 Premium oferuje udane połączenie sportowych funkcji, świetnego ekranu i wygody codziennego użytkowania, a przy tym nie wymaga, żebyś traktowała każdy trening jak przygotowanie do maratonu.

FAQ

Czy Amazfit Active 3 Premium działa z iPhone’em?

Tak, zegarek współpracuje zarówno z iPhone’ami, jak i telefonami z Androidem. Do konfiguracji i synchronizacji danych potrzebujesz aplikacji Zepp, a część funkcji może się różnić w zależności od systemu.

Czy można słuchać muzyki bez telefonu?

Zegarek pozwala sterować odtwarzaniem muzyki na telefonie, ale nie zainstalujesz na nim bezpośrednio aplikacji takich jak Spotify. Jeśli chcesz biegać bez smartfona i słuchać muzyki, miej to ograniczenie na uwadze.

Czy Amazfit Active 3 Premium nadaje się do pływania?

Tak, ma klasę wodoszczelności 5 ATM i obsługuje pływanie w basenie. Nie oznacza to jednak, że można bez ograniczeń używać go w każdych warunkach wodnych, dlatego przed nurkowaniem lub innymi wymagającymi aktywnościami sprawdź zalecenia producenta.

Czy mapy offline działają bez telefonu?

Tak, możesz korzystać z map zapisanych w pamięci zegarka bez zabierania telefonu na trening. Trzeba jednak wcześniej przygotować odpowiednią mapę i zaimportować plik trasy, jeśli chcesz korzystać z nawigacji.

Czy Amazfit Active 3 Premium współpracuje ze Stravą?

Tak, aplikacja Zepp umożliwia synchronizację danych z popularnymi platformami sportowymi, w tym Stravą i TrainingPeaks. Dostępność integracji z innymi usługami może zależeć od regionu i konkretnej aplikacji.

 

730 zł za zegarek do biegania to dużo czy nie? Recenzja Amazfit Active 3 Premium
Overall
4.9
  • Jakość wykonania
  • Wygląd
  • Cena na tle konkurencji
  • Funkcjonalność
Nagrody reTEST

Wyróżnienia przyznane w tym teście

Odznaczenia podsumowują najmocniejsze strony produktu po zakończeniu całego testu.