Akcesoria

EPOMAKER EM3 – srebrna, lekka myszka z dokiem RGB i rozsądnym podejściem do specyfikacji

IMG 7452

2,559 słów · 13 min czytania
Udostępnij
Spis treści Przejdź do wybranej części

EPOMAKER EM3 to lekka, tri‑mode’owa myszka, która zamiast dążyć do ekstremalnych parametrów, stawia na wygodę i estetykę. Z sensorami PAW3315, 16 000 DPI i 1000 Hz oraz magnetycznym doku RGB, EM3 ma być codziennym towarzyszem biurka i gier. Srebrny wariant nadaje jej elegancki charakter, a praktyczne ładowanie bez kabla sprawia, że bateria staje się mniej problemem niż w innych modelach. Czy taka „prosta” myszka spełni oczekiwania graczy i profesjonalistów? Przyjrzyjmy się jej bliżej.

Specyfikacja EPOMAKER EM3

Parametr EPOMAKER EM3
Producent EPOMAKER
Model EM3
Kolor testowanej wersji Silver / srebrny
Typ Bezprzewodowa myszka gamingowa
Kształt Symetryczny
Sensor PixArt PAW3315
Maksymalne DPI 16 000 DPI
Domyślne poziomy DPI 800 / 1600 / 3200 / 6400 / 8000 / 16000
Prędkość śledzenia 300 IPS
Przyspieszenie 35G według oficjalnej karty producenta
Polling rate USB / 2.4 GHz 1000 Hz
Polling rate Bluetooth 125 Hz
Łączność USB przewodowo / 2.4 GHz / Bluetooth
Akumulator 600 mAh
Czas pracy z RGB Do 50 godzin
Czas pracy bez RGB Do 55 godzin
Waga 56 g ±3 g
Wymiary 121,2 × 63,9 × 37,3 mm
Materiał ABS z kompozytem włókna węglowego na górnej części i przyciskach
Dock Magnetyczna stacja ładująca z RGB
Kompatybilność Windows / macOS
Kolory Black / Silver / Pink

Opakowanie i wyposażenie

EPOMAKER EM3 to myszka, która od razu ma być gotowa do pracy w kilku trybach. W zestawie otrzymujemy samą myszkę, przewód do pracy przewodowej i ładowania, odbiornik 2.4 GHz oraz magnetyczny dok ładujący RGB.

IMG 7450
Opakowanie i zawartość

Najważniejszym dodatkiem jest właśnie dok. W tej klasie sprzętu to nadal nie jest oczywistość. Wiele niedrogich myszek bezprzewodowych ładuje się po prostu przez USB-C i na tym kończy się wygoda. Tutaj możemy po skończonej pracy lub grania odstawić myszkę na bazę, a ona zacznie się ładować. To bardzo praktyczne rozwiązanie. Jeśli ktoś ma tendencję do zapominania o ładowaniu urządzeń, stacja dokująca szybko staje się ogromnym ułatwieniem. Po prostu odkładamy myszkę na swoje miejsce i temat baterii schodzi na dalszy plan. Dock pełni też funkcję elementu wizualnego. Ma podświetlenie RGB, więc na biurku wygląda bardziej efektownie niż zwykły kabel USB. W srebrnej wersji myszki taki zestaw prezentuje się szczególnie dobrze, bo całość pasuje do jasnych, bardziej uporządkowanych stanowisk.

Wygląd srebrnej wersji EPOMAKER EM3

Srebrna wersja EPOMAKER EM3 to moim zdaniem najciekawszy wariant kolorystyczny tego modelu.

Czarna myszka zawsze będzie najbardziej uniwersalna, ale też najbardziej przewidywalna. Różowa jest bardziej odważna i nie każdemu będzie pasować. Srebrna wypada gdzieś pomiędzy. Nadal jest spokojna i elegancka, ale wyróżnia się na tle typowych konstrukcji gamingowych. Kolor Silver dobrze komponuje się z białymi klawiaturami, srebrnymi laptopami, jasnymi podkładkami i minimalistycznymi biurkami. To nie jest agresywna myszka z krzykliwymi akcentami. Bardziej przypomina sprzęt do nowoczesnego stanowiska pracy, który przy okazji nadaje się do grania. Podoba mi się ten kierunek. EPOMAKER nie robi z EM3 typowo esportowego narzędzia w stylu „czarny plastik i ostre linie”. Zamiast tego mamy coś bardziej estetycznego. Myszka nadal ma gamingowe funkcje, ale wizualnie nie musi od razu krzyczeć, że jest sprzętem dla gracza.

Budowa i jakość wykonania

EPOMAKER EM3 waży około 56 g, więc jest wyraźnie lekka. To duża zaleta, szczególnie jeśli ktoś lubi szybkie ruchy, niską bezwładność i łatwe prowadzenie po podkładce. Górna część i przyciski mają wykorzystywać kompozyt ABS z włóknem węglowym. Nie oznacza to, że dostajemy pełną karbonową konstrukcję jak w droższych myszkach tego typu, ale materiał ma pomóc utrzymać niską masę i dobrą sztywność.

W dłoni EM3 sprawia wrażenie lekkiej, ale nie pustej. To ważne, bo przy tanich lekkich myszkach czasami pojawia się efekt zabawki. Tutaj konstrukcja jest bardziej przemyślana. Masa 56 g jest niska, ale nie ekstremalna. To dobry kompromis między lekkością a poczuciem kontroli. Nie jest to jednak model premium. Trzeba pamiętać, że EM3 nie celuje w segment topowych myszy za kilkaset złotych. W porównaniu z droższymi konstrukcjami może zabraknąć bardziej dopracowanych materiałów, przełączników optycznych, lepszego sensora i bardziej zaawansowanego oprogramowania. Ale jako lekka, bezprzewodowa myszka z dokiem wypada bardzo sensownie.

Ergonomia i kształt

EPOMAKER EM3 ma symetryczny kształt, ale nie oznacza to automatycznie pełnej wygody dla osób leworęcznych. W praktyce wiele takich konstrukcji jest symetrycznych bryłą, ale boczne przyciski znajdują się po lewej stronie, więc najlepiej korzysta się z nich prawą ręką.

Wymiary 121,2 × 63,9 × 37,3 mm sugerują myszkę średniej wielkości. Nie jest bardzo mała, ale też nie należy do dużych, wysokich konstrukcji ergonomicznych. Powinna dobrze pasować do dłoni małych i średnich, a przy większych dłoniach najlepiej sprawdzi się przy claw gripie lub fingertip gripie.

Najbardziej naturalne chwyty dla EM3 to:

  • claw grip,
  • fingertip grip,
  • luźny palm grip przy mniejszych dłoniach.

Przy palm gripie u osób z dużymi dłońmi może brakować pełnego podparcia. To normalne przy lekkich, symetrycznych myszkach tej wielkości. One są projektowane bardziej pod kontrolę i szybkie ruchy niż pełne oparcie całej dłoni. Największą zaletą jest lekkość. EM3 szybko reaguje na ruch, łatwo ją podnieść i skorygować pozycję. To szczególnie przydatne w grach FPS, ale też w codziennej pracy, jeśli ktoś lubi lekkie myszy.

Sensor PAW3315

Sercem EPOMAKER EM3 jest sensor PixArt PAW3315.

To nie jest topowy PAW3950 znany z droższych modeli, ale w tej klasie ma dużo sensu. Oferuje do 16 000 DPI, 300 IPS i 35G przyspieszenia według oficjalnych danych producenta. Do tego mamy sześć poziomów DPI: 800, 1600, 3200, 6400, 8000 i 16000. W praktyce większość użytkowników i tak będzie korzystać z 800, 1200, 1600 albo 3200 DPI. Wyższe wartości są bardziej marketingowe, choć mogą przydać się przy bardzo wysokich rozdzielczościach ekranu albo specyficznych ustawieniach. PAW3315 wystarczy do codziennego grania, pracy, internetu i większości zastosowań. Kursor prowadzi się stabilnie, a 1000 Hz w trybie przewodowym i 2.4 GHz nadal jest standardem, który dla większości osób jest w pełni wystarczający. Nie jest to jednak sensor dla najbardziej wymagających graczy esportowych. Jeśli ktoś oczekuje 4000 lub 8000 Hz, najniższego możliwego opóźnienia i topowych parametrów śledzenia, powinien patrzeć w stronę droższych modeli. EM3 jest bardziej rozsądną myszką gamingowo-codzienną niż ekstremalnym narzędziem turniejowym. I to nie jest zarzut. Wręcz przeciwnie. Dobrze, że EPOMAKER nie udaje, że EM3 konkuruje z najlepszymi myszkami esportowymi. To model dla osób, które chcą wygodnej, lekkiej i dobrze wyposażonej myszki, a nie rekordowych cyferek.

Łączność tri-mode

EPOMAKER EM3 obsługuje trzy tryby połączenia:

  • USB przewodowo,
  • 2.4 GHz,
  • Bluetooth.

To bardzo praktyczny zestaw.

IMG 7469
Podłączenie

Do grania najlepiej używać 2.4 GHz albo kabla. W obu tych trybach polling rate wynosi 1000 Hz. Bluetooth działa z pollingiem 125 Hz, więc traktowałbym go bardziej jako tryb do pracy, laptopa, tabletu albo drugiego komputera. Taki podział ma sens. Na głównym komputerze do grania korzystamy z 2.4 GHz i cieszymy się niskim opóźnieniem. Na laptopie biurowym można przełączyć się na Bluetooth i nie zajmować portu USB. Gdy bateria się kończy, podłączamy kabel albo odstawiamy myszkę na dok. Tri-mode to jedna z funkcji, którą naprawdę docenia się w codziennym użyciu. Szczególnie jeśli ktoś pracuje na kilku urządzeniach. Myszka nie jest wtedy przypisana tylko do jednego komputera.

Dok ładujący RGB

Magnetyczny dok ładujący to jedna z najważniejszych cech EPOMAKER EM3.

Po pierwsze, ładuje myszkę. Po drugie, pełni rolę stałego miejsca na biurku. Po trzecie, dodaje efekt RGB. Po czwarte, w praktyce może ograniczyć problem rozładowanej myszy, bo odkładanie jej na bazę szybko wchodzi w nawyk. To rozwiązanie znam już z innych modeli EPOMAKER i uważam, że ma dużo sensu. W tanich i średniopółkowych myszkach bezprzewodowych użytkownik często zapomina o ładowaniu, a potem w najmniej odpowiednim momencie trzeba szukać kabla. Dock częściowo rozwiązuje ten problem. W EM3 baza ma podświetlenie RGB, które można regulować fizycznym przyciskiem. To lepsze niż wymuszanie aplikacji tylko po to, żeby zmienić efekt świetlny. RGB nie każdemu będzie potrzebne, ale na biurku wygląda efektownie. Bardzo podoba mi się też to, że dok porządkuje stanowisko. Myszka ma swoje miejsce. Nie leży przypadkowo na podkładce, nie trzeba wpinać kabla i nie trzeba pamiętać o ładowaniu co kilka dni.

IMG 7486
Dok podświetlenie

Przyciski, rolka i codzienne użytkowanie EPOMAKER EM3

EM3 ma klasyczny zestaw przycisków: lewy, prawy, rolkę, przycisk DPI oraz dwa boczne przyciski. To układ wystarczający do większości zastosowań. Przyciski główne według zewnętrznych omówień wykorzystują przełączniki Huano Blue Shell White Dot, a rolka enkoder F-Switch. To sensowny zestaw w myszce tego segmentu. Nie są to najbardziej zaawansowane przełączniki optyczne, ale Huano są często stosowane w myszkach gamingowych i mają dobrą reputację w kontekście wyraźnego, sprężystego kliku. W codziennym użytkowaniu EM3 powinna dobrze sprawdzić się jako myszka do wszystkiego. Jest lekka, ma kilka trybów łączności, nie zajmuje dużo miejsca i wygląda elegancko w srebrnej wersji. Nada się do pracy, internetu, prostych zadań kreatywnych, grania i korzystania z laptopa. Największą zaletą jest wygoda przechodzenia między trybami. Można mieć ją podłączoną do komputera przez 2.4 GHz, a z laptopem używać Bluetooth. W połączeniu z dokiem daje to bardzo praktyczny zestaw na biurko.

Granie

W grach EPOMAKER EM3 wypada najlepiej wtedy, gdy oceniamy ją zgodnie z przeznaczeniem. To nie jest myszka dla zawodowego gracza FPS. Nie ma sensora PAW3950, pollingu 8000 Hz ani ekstremalnie niskiej masy w okolicach 40 g. Ale dla zwykłego gracza, który chce lekkiej i wygodnej myszy bezprzewodowej, EM3 ma sporo sensu. W FPS-ach lekka konstrukcja 56 g pomaga przy szybkich ruchach i korektach celownika. 1000 Hz w trybie 2.4 GHz nadal jest wystarczające dla ogromnej większości użytkowników. Sensor PAW3315 nie powinien sprawiać problemów w normalnej grze, o ile nie oczekujemy absolutnego topu. W grach single-player, RPG, strategiach, MOBA, MMO i codziennym graniu EM3 będzie więcej niż wystarczająca. Największą zaletą jest połączenie wygody, lekkości i bezprzewodowości. Do bardzo dynamicznych, turniejowych FPS-ów wybrałbym coś wyżej pozycjonowanego. Do grania po pracy, codziennego korzystania i okazjonalnych rankingów EM3 spokojnie wystarczy.

Bateria

EPOMAKER EM3 ma akumulator 600 mAh. Producent deklaruje do 50 godzin pracy z RGB i do 55 godzin bez RGB. Różnica między włączonym i wyłączonym podświetleniem jest zaskakująco niewielka. W wielu myszkach RGB potrafi skrócić czas pracy znacznie mocniej. Tutaj wygląda na to, że największy wpływ na zużycie energii mają sam sensor, komunikacja bezprzewodowa i elektronika, a nie tylko LED-y. 55 godzin bez RGB to wynik dobry, choć nie rekordowy. Są myszki, które działają dłużej, ale EM3 nadrabia obecnością magnetycznego doku. Jeśli regularnie odkładamy ją na stację, czas pracy staje się mniej odczuwalnym problemem. W praktyce przy biurkowym użytkowaniu bateria powinna wystarczyć na wiele dni. Przy intensywnym graniu i korzystaniu z RGB ładowanie będzie potrzebne częściej, ale baza sprawia, że cały proces jest wygodny.

Oprogramowanie i konfiguracja

EPOMAKER EM3 ma sześć poziomów DPI, tryby łączności i dwa boczne przyciski, które w praktyce aż proszą się o możliwość konfiguracji. Producent rozwija swój ekosystem akcesoriów, ale przy EM3 nie traktowałbym oprogramowania jako najważniejszego punktu sprzedaży. To myszka, która powinna działać dobrze od razu po podłączeniu. Najważniejsze funkcje, czyli DPI, łączność i ładowanie, są dostępne bez długiego grzebania w aplikacji. Jeżeli producent udostępni stabilne narzędzie do zmiany mapowania przycisków, DPI, makr i RGB, będzie to dodatkowy plus. Na ten moment najważniejsze jest jednak to, że EM3 nie wymaga aplikacji do podstawowego działania. Patrząc na wcześniejsze akcesoria EPOMAKER, do software’u podchodzę ostrożnie. Sprzęt często jest ciekawszy niż aplikacja. Dlatego w przypadku EM3 najlepiej oceniać ją przede wszystkim jako prostą, lekką myszkę tri-mode z dokiem, a nie jako produkt dla osób oczekujących rozbudowanego pakietu ustawień.

Jaka jest EPOMAKER EM3?

EPOMAKER EM3 to myszka rozsądna. Nie próbuje być flagowcem. Nie obiecuje parametrów z najwyższej półki. Nie ma 8000 Hz i nie wykorzystuje najlepszego sensora PixArt. Zamiast tego stawia na lekkość, łączność tri-mode, wygodę, stację dokującą i atrakcyjny wygląd. Srebrna wersja kolorystyczna bardzo dobrze pasuje do tego charakteru. To myszka bardziej „desk setupowa” niż stricte esportowa. Dobrze wygląda, jest lekka, ma sensowny sensor i nie wymaga ciągłego podłączania kabla. Największy sens widzę w niej dla osób, które chcą jednej myszy do pracy i grania. Takiej, którą można używać z komputerem stacjonarnym przez 2.4 GHz, z laptopem przez Bluetooth i ładować po prostu przez odłożenie na dok. Największym ograniczeniem jest pozycjonowanie techniczne. PAW3315 i 1000 Hz są w porządku, ale nie robią już wrażenia w świecie, w którym coraz tańsze myszy oferują PAW3395, PAW3950, 4000 Hz albo 8000 Hz. Dlatego ostateczna ocena EM3 mocno zależy od ceny. Jeśli będzie dobrze wyceniona, może być bardzo ciekawa. Jeśli zbliży się cenowo do mocniejszych modeli, trudniej będzie ją polecić.

Zalety

  • bardzo ładna srebrna wersja kolorystyczna,
  • lekka konstrukcja 56 g ±3 g,
  • symetryczny kształt,
  • dobra do claw gripu i fingertip gripu,
  • sensor PAW3315 wystarczający do codziennego grania,
  • do 16 000 DPI,
  • sześć poziomów DPI,
  • łączność tri-mode: USB, 2.4 GHz i Bluetooth,
  • 1000 Hz po kablu i 2.4 GHz,
  • magnetyczny dok ładujący w zestawie,
  • baza RGB z fizycznym sterowaniem,
  • akumulator 600 mAh,
  • do 55 godzin pracy bez RGB,
  • dobra do pracy i grania,
  • pasuje do jasnych i minimalistycznych stanowisk,
  • działa z Windows i macOS.

Wady

  • PAW3315 nie jest topowym sensorem,
  • brak 4000 / 8000 Hz,
  • Bluetooth działa tylko z pollingiem 125 Hz,
  • nie jest to model dla najbardziej wymagających graczy esportowych,
  • czas pracy jest dobry, ale nie rekordowy,
  • srebrna obudowa może mocniej pokazywać zabrudzenia niż czarna,
  • przy większych dłoniach palm grip może być mniej wygodny,
  • pełna opłacalność zależy od ceny,
  • oprogramowanie EPOMAKER nadal traktowałbym ostrożnie,
  • na moment przygotowywania recenzji produkt był jeszcze oznaczony jako „coming soon”.

Podsumowanie

EPOMAKER EM3 to ciekawa, lekka myszka bezprzewodowa, która stawia na rozsądne funkcje zamiast wyścigu na najwyższe parametry. Sensor PAW3315, 1000 Hz, 16 000 DPI, 56 g wagi, łączność tri-mode i magnetyczny dok RGB tworzą zestaw, który powinien dobrze sprawdzić się w codziennym użytkowaniu. Najbardziej podoba mi się srebrna wersja kolorystyczna. Wygląda świeżo, elegancko i mniej gamingowo niż większość myszek z tej kategorii. To dobry wybór do jasnego stanowiska, laptopa, białej klawiatury albo biurka, które nie ma wyglądać jak typowy czarno-czerwony setup gracza. EM3 nie jest myszką dla zawodowców. Jeśli ktoś szuka maksymalnej wydajności, topowego sensora i pollingu 8000 Hz, powinien spojrzeć na droższe modele. Ale jeśli zależy nam na lekkiej, wygodnej, bezprzewodowej myszce z dokiem, która dobrze wygląda i działa w kilku trybach, EM3 ma sporo sensu.

Największą zaletą w codziennym użyciu będzie dok ładujący. To właśnie on zmienia sposób korzystania z myszy. Nie trzeba pamiętać o kablu. Po prostu odkładamy ją na bazę i następnego dnia jest gotowa do pracy. Dla wielu osób będzie to ważniejsze niż różnica między 1000 Hz a 8000 Hz.

Największą niewiadomą pozostaje cena. Jeśli EPOMAKER dobrze ją ustawi, EM3 może być bardzo ciekawym wyborem dla osób szukających lekkiej myszy do pracy, laptopa i grania po godzinach. Jeśli jednak cena zbliży się do modeli z PAW3395 lub PAW3950, wtedy konkurencja zrobi się trudniejsza.

Czy warto zainteresować się EPOMAKER EM3? Tak, szczególnie jeśli podoba Ci się srebrna wersja, chcesz lekkiej myszy tri-mode i doceniasz magnetyczny dok ładujący. To nie jest sprzęt ekstremalny, ale jako codzienna myszka do pracy i grania wygląda bardzo obiecująco. Cena w momencie przygotowywania recenzji: producent nie podał jeszcze oficjalnej ceny sprzedażowej.

IMG 7452
Epomaker EM3

 

Recenzja EPOMAKER EM3 - lekka myszka tri‑mode z magnetycznym doku RGB i solidnym sensorem PAW3315
Overall
4.5
  • Jakość wykonania
  • Wygląd
  • Precyzja
  • Użytkowanie