Gamingowe słuchawki Trust GXT450 Blizz 7.1 RGB

Otoczeni dźwiękiem

W codziennym życiu ważny jest bilans między pracą a rozrywką. Często po ciężkim, pełnym umysłowego wysiłku dniu przychodzi ochota na odreagowanie podczas gry w FPSa lub innego MMO. Jeśli z różnych względów zakup zestawu głośnikowego 5.1 nie wchodzi w grę to trzeba najlepiej zaopatrzyć się w słuchawki z dźwiękiem przestrzennym. Dzisiaj zapraszam na recenzję gamingowych słuchawek 7.1 marki Trust, model GXT450 Blizz. Zapewniam, że gamingowe są nie tylko z nazwy!

SPECYFIKACJA

Średnica membrany 40 mm
Magnes Neodymowy
Pasmo przenoszenia 20Hz – 20 kHz
Impedancja 32 omy
Czułość 120 dB
Mikrofon Wielokierunkowy
Pasmo przenoszenia mikrofonu 10 Hz – 10 kHz
Dźwięk przestrzenny 7.1
Złącze USB
Przewód 2 metrowy, opleciony, z kontrolerem
Waga 326g
Wymiary 202 x 173 x 90 mm
Gwarancja 2 lata

OPAKOWANIE I ZAWARTOŚĆ

Trust jest holenderskim producentem sprzętu komputerowego, który rozpoczął swoją działalność w 1983r. Obecnie produkty tej marki rozpoznawalne są na całym świecie a firma nawet, na początku XXI wieku, była sponsorem i dostarczała swoje produkty do niektórych zespołów Formuły 1!

Słuchawki zapakowane są w lekkie, kartonowe pudełko. Motywami przewodnymi jest czerń oraz zdjęcia słuchawek.

W środku opakowania znajduje się plastikowa wytłoczka, słuchawki, plik dokumentów i naklejka. Dodatków nie jest jakaś porażająca ilość lecz słuchawki kupuje się dla dźwięku, prawda? 🙂

 

WYGLĄD I BUDOWA

Słuchawki są konstrukcją zamkniętą, wokółuszną, utrzymaną w ciemnej grafitowej tonacji. Pierwsze wrażenie, jakie ma się po wzięciu ich w dłonie, to niesamowicie wręcz niska waga – zaledwie 326g. Odpowiada za to całkowicie plastikowa budowa. Jakość odlewu poszczególnych elementów oceniam na bdb, w niektórych zakamarkach, jeśli dobrze się przyjrzeć, widać niedoskonałości odlewu. Na szczęście są tak małe, że nie rzucają się w oczy. Jakość pokrycia farbą nie pozostawia niczego do życzenia – nie widać żadnych skaz pod tym względem.

Pałąk jest plastikowy i dość elastyczny. Zbudowany jest z dwóch elementów – zewnętrzny grafitowy i wewnętrzny czarny. Wewnętrzny element jest gumowany i pełni role maskownicy dla okablowania drugiej muszli. Musze nie posiadają możliwości wysunięcia od pałąka, można je jedynie obracać wokół niego. Za regulację wysokości odpowiada gumowy pasek, który przymocowany jest z dwóch stron pałąka. Rozwiązanie to jest wygodne lecz ma tendencję do psucia fryzury i uklepywania włosów w tym miejscu.

Nauszniki są wokół uszne i otaczają całą małżowinę. Docisk ich do głowy jest pewny ale nie za mocny, nie spotkałem się z sytuacją aby podczas dynamicznych ruchów głową słuchawki zaczęły mi spadać. Gąbka powleczona jest miękkim materiałem skóropodobnym. Wewnątrz muszli znajduje się czarny materiał chroniący 40 mm membrany przed zabrudzeniem.

Z lewej muszli wychodzi mikrofon oraz kabel z pilotem. Mikrofon znajduje się na regulowanym ramieniu oraz jest zakończony niebieską diodą LED, która symbolizuje status włączenia. Mikrofonu nie da się odpiąć ani włożyć do słuchawki.

Kabel jest gruby oraz w tekstylnym oplocie. Pomimo swojej grubości jest bardzo elastyczny i nie sprawia wrażenia lichego. Do muszli wchodzi poprzez solidny, gumowy przepust i nawet przypadkowe zahaczenie kablem o kant biurka podczas wstawiania nie robi na nim wrażenia.

Pilot jest plastikowy. Występuje na nim 5 podświetlanych przycisków. Za jego pomocą możemy sterować takimi funkcjami, jak:

  • głośność,
  • wyciszenie mikrofonu,
  • wyciszenie słuchawek,
  • wyłączenie podświetlenia słuchawek.

Na środku nauszników występują czarne zaślepki z logiem GXT. Zarówno logo jak i obwoluta są podświetlane diodami led. Efekt podświetlenia można zobaczyć na filmiku poniżej:

 

DODATKOWE OPROGRAMOWANIE

Słuchawki posiadają wbudowaną kartę dźwiękową i do pełnej jej obsługi wymagane jest dodatkowe oprogramowanie, które możemy pobrać ze strony producenta.

Oprogramowanie jest największą piętą Achillesową tych słuchawek. Począwszy od szaty graficznej, która bardziej przypomina minioną epokę po nieintuicyjny sposób przechodzenia przez poszczególne opcje w menu. Mimo tych wad całość działa stabilnie i szybko. Wśród opcji, jakie możemy wybrać jest:

  • equalizer,
  • ustawienie ogólnego poziomu głośności oraz kanałów lewy/prawy,
  • próbkowanie,
  • efekty środowiska,
  • wyłączenie dźwięku przestrzennego,
  • opcje wirtualizacji poszczególnych kanałów,
  • uwypuklenie wokali.

 

WRAŻENIA

Przejdźmy do najważniejszej części a mianowicie wrażeń z użytkowania. Jak już wcześniej wspominałem ogólne odczucia z ubrania słuchawek są pozytywne. Na samym początku trochę zaskakuje brak możliwości wysunięcia muszli ale szybkie założenie na głowę i dochodzimy do wniosku, że całość ustawia się na głowie tak jak trzeba i nie jest potrzebna dodatkowa regulacja. Dodatkowo niska waga nie ciąży na głowie, pod tym względem jest naprawdę bardzo dobrze.

W muzyce Trust Blizz 7.1 sprawdza się poprawnie ale nie jest to jego docelowe przeznaczenie. Niskie tony są mocne i bez dudnienia. Wokale wyraźne, wysokie tony są zaakcentowane ale bez nadmiernej ekspresji. Całość przypomina trochę granie „zza ściany”, brakuje powietrza i przestrzeni ale nie jest źle. Równowaga tonalna jest zachowana, nie ma nienaturalnych uwypukleń jakiegoś danego fragmentu pasma. Producent też nie reklamuje tych słuchawek jako produktu dla audiofili i taki też dźwięk jest. Dobry i poprawny.

Jeśli o mnie chodzi to jestem niedzielnym graczem, jeśli gram to raczej krótkie partie na „odreagowanie”. Ok, zakładam słuchawki i odpalam Doom’a. Mija godzina, dwie, trzy, cztery… kurde, nie poznaję siebie. Wciągnąłem się w akcje, gra bawi, kule latają! Już dawno nie czułem takiej immersji podczas gry! Akcja pełna dynamiki, mocne uderzenia wybuchów, dzięki wirtualizacji 7.1 można usłyszeć położenia potwora! Tak, to jest klimat i świat tych słuchawek. Potrafią zanurzyć człowieka w sam środek akcji. Podczas gier dokładnie te same rzeczy, które nie do końca sprawdzały się podczas słuchania muzyki, tutaj tworzą niesamowity spektakl. To lekkie wycofanie dźwięku z mocnym basem powoduje, że podczas gry automatycznie pogłaśniamy i trafiamy w sam środek rozgrywki. Z tymi słuchawkami dosłownie „przepadłem” na kilka długich wieczorów.

W filmach podobnie jak w grach – zostajemy przeniesieni w sam środek wydarzeń. Nic dodać, nic ująć.

Kilka słów należy się również wbudowanemu mikrofonowi. W wielu przypadkach różni producenci traktują ten aspekt jako coś dodanego od niechcenia. W modelu Blizz 7.1 otrzymujemy naprawdę dobrej jakości mikrofon, który świetnie zbiera a jednocześnie nie podbija głosek takich jak „p”, „b” etc. Aż dziwię się, że producent nie zachwala jakości tego rozwiązania na opakowaniu.

 

PODSUMOWANIE

Trust GXT450 7.1 Blizz są słuchawkami gamingowymi pełną gębą. Atrakcyjny design, podświetlanie, niska waga oraz przestrzenny dźwięk 7.1. Potrafią przenieść gracza w sam środek akcji i zatrzymać go w nim na długie godziny. Dodatkowo charakterystyka dźwięku powoduje, że momentalnie suwak od głośności przesuwamy w górę. No i nie można zapomnieć o kapitalnym mikrofonie!

Nie jest to jednocześnie produkt dla audiofila o czym można przeczytać w recenzji. Słuchawki mają również niewielkie braki jakościowe oraz są całkowicie plastikowe więc puryści technologiczni mogą być nieco niezadowoleni. Dodatkowo szata graficzna oraz ogólny koncept UI aplikacji sterującej dodatkowymi funkcjami słuchawek kuleje.

Nie ma róży bez kolców tak samo jest i w tym przypadku. Odnośnie ceny to rozrzut w sklepach jest straszny, od 130zł do aż 230zł. Generalnie w największych sklepach z elektroniką cena tych słuchawek wynosi 149zł i myślę, że jest to jak najbardziej adekwatna do możliwości cena.

Ja już kończę tę recenzję, zakładam Blizza, odpalam Dooma i znikam na kilka godzin!

Zalety:

  • lekkość,
  • podświetlenie,
  • przestrzenny dźwięk 7.1,
  • bardzo dobry mikrofon,
  • świetna jakość dźwięku w grach oraz filmach,
  • ładny design,
  • pilot na kablu,
  • miękki i elastyczny kabel w oplocie,
  • duża wygoda.

 

Wady:

  • lekkie niedoróbki w wykonaniu,
  • brak odczepianego mikrofonu,
  • szata graficzna oprogramowania sprzed kilku lat.

 

 230 total views,  6 views today

Ocena Trust GXT450 Blizz 7.1 RGB
Ocena ogólna
4.4
  • Jakość
  • Dźwięk w muzyce
  • Dźwięk w grach
  • Design
  • Dodatki
  • Jakość mikrofonu
Ciekawe artykuły
Icy Dock DataCage Basic MB876SK-B – kieszeń do współpracy z dyskiem 3,5″