Dark Project Fuji II – klimat Japonii na Twoim biurku

Czy działa tak dobrze jak wygląda?


Dark Project Fuji II to jedna z tych klawiatur, które wyglądają fenomenalnie zarówno w dzień, jak i w nocy. Połączenie czarnych keycapów z białymi oraz trzema unikatowymi, malowanymi w japońskie klimaty przyciskami wyszło świetnie. Pytanie zasadnicze – czy poza wyglądem klawiatura coś więcej sobą oferuje? Zapraszam do recenzji.

Unboxing

Dark Project zawsze zachwyca mnie pakowaniem swoich produktów i tym, jak sam proces ich odpakowywania jest satysfakcjonujący. Klawiatura sprawia dobre wrażenie już od samego początku, a to za sprawą kartonu, który dumnie zaprasza nas do dołączenia do ciemnej strony (mocy). Minimalistyczne połączenie czerni i bieli wygląda bardzo dobrze, ale mniejsza z tym i zajrzyjmy do środka.

Wewnątrz czeka na nas bezpiecznie zapakowana w piankę i folię klawiatura oraz cała masa dodatków – puller do keycapów i switchy, wymienne keycapy, 4 zapasowe przełączniki, kabel USB-C, śrubki, sprężyny, wymienne nóżki oraz papierologia. Sporo.

Dark Project Fuji II – specyfikacja

Rodzaj przełącznikówMechaniczne, g3ms sapphire
Typ przełącznikówLiniowe
Żywotność przełączników50 mln kliknięć
RozmiarTKL (80%)
ŁącznośćPrzewodowa
UkładANSI
HotswapTak
Waga1300 g
Wymiary365x137x42 mm

Budowa i wygląd (wow!)

Pozwólcie, że zaczniemy od wyglądu, bo po prostu nie da się koło tej klawiatury przejść obojętnie. Dark Project świetnie połączyło kolory i zachowało umiar, dzięki czemu urządzenie jest ładne, a nie kiczowate. Najbardziej w oczy rzuca się spacja, gdzie widnieje wschodzące czerwone słońce nad taflą jeziora (?) z czarno-białymi górami po lewej i prawej stronie. Nie mniej ciekawie wygląda enter, na którym znalazła się pagoda, most oraz drzewo. Nazwa modelu – Fuji – nie jest przypadkowa, gdyż na escapie znajdziemy wizerunek tejże właśnie góry. Można zatem śmiało powiedzieć, że nazwa urządzenia jest całkiem adekwatna i oddaje klimat całości.

Nie można zapomnieć też o keycapach w dwóch kolorach. Większość jest biała, lecz znalazły się również czarne, głównie po bokach głównej części klawiatury z literami, ale też w obszarze strzałek i nad nimi, zresztą zdjęcia świetnie wszystko ilustrują. Moim skromnym zdaniem autor tego designu spisał się na medal lub nawet kilka. Ta klawiatura to istne dzieło sztuki.

Przejdźmy już do samej budowy. Mamy tutaj do czynienia z typową konstrukcją TKL, tj. bez num pada. Z ciekawostek – diody sygnalizujące włączenie m.in. caps locka wylądowały między escapem a F1. Ułożenie zatem dość nietypowe, jednak w niczym nieprzeszkadzające.

Klawiatura została osadzona na ciężkiej metalowej ramie, co czuć za każdym razem, gdy próbuje się przesunąć urządzenie (jednak waga 1300 g nie jest od parady). Na poczet minusów zaliczyć muszę jednak spód konstrukcji, a dokładniej nóżki. Nie mamy żadnej możliwości ich regulacji, co powoduje, że klawiatura spoczywa zawsze pod tym samym kątem i nie da się jej położyć całkowicie na płasko (co ja np. bardzo lubię). Byłbym fanem, choćby dwustopniowej regulacji, a trzystopniowa już w ogóle byłaby fenomenem.

Przełączniki i wyciszenie

Przechodząc już do „bebechów” – na wyposażeniu klawiatury Dark Project Fuji II znalazły się fabrycznie nasmarowane przełączniki g3ms Sapphire. Jaka jest ich charakterystyka? Są ciche, bez zaznaczonego kliku; potrzebują 50g nacisku do aktywacji i z początku można odnieść wrażenie, że są gumowe, gdyż nie posiadają tej charakterystycznej „twardości” znanej z switchy Cherry MX czy Kalih. Klawiatura oferuje jednak hotswapa, więc jeśli przełączniki wam nie podpasują, to można je zmienić na inne.

Klawiatura została przez Dark Project wyciszona i to w stopniu tak wysokim, że klikania nie słyszę od razu po założeniu słuchawek na głowę. Stoi za tym podwójna pianka wygłuszająca oraz dodatkowe wyciszenie spacji, a także sama charakterystyka przełączników. Dodatkowo same stabilizatory przy dłuższych przyciskach pokroju shifta są świetnie wykonane i nie wydają żadnych niechcianych dźwięków. Jest to zatem doskonałe urządzenie dla osób ceniących sobie ciszę.

Komfort użytkowania

Pisanie

Omawiając komfort zacznę od pisania, gdyż to właśnie teraz robię. Jeśli chodzi o pisanie na „dużą skalę”, a nie tylko odpisywanie znajomym na komunikatorach, to niestety klawiatura nie jest doskonała. Najbardziej przeszkadza mi brak wyraźnego kliku klawiszy oraz dźwięku mu akompaniującego. Pisanie dłuższych treści nie jest z tego powodu tak szybkie i przyjemne. Do tego samo przyzwyczajanie się do urządzenia szło mi dość topornie, nie ze względu na układ, ale tą gumowość, o której wcześniej w recenzji wspominałem. O ile do takiego luźnego pisania z kimś na czacie czy zrobienia referatu na studia klawiatura jest w porządku, tak do pisania książki, przepisywania dokumentów czy innych prac powiązanych z tekstem, klawiatura średnio się już nadaje.

Dark Project Fuji II

Gry

Klawiatura nie krzyczy na lewo i prawo o tym, że jest gamingowa, jednak w grach spisuje się bardzo przyzwoicie. Niska siła potrzebna do aktywacji przełączników oraz standardowy skok sprawiają, że urządzenie to jest uniwersalne i spisuje się dobrze niezależnie od produkcji. Ja najwięcej czasu spędziłem w CS2 i Where Winds Meet, i w obu produkcjach bawiłem się doskonale. W grach bardzo łatwo jest wyczuć klawiaturę pod palcami, więc wychylanie A-D nie sprawia problemów, co przekłada się też na swobodę w movemancie. Tutaj za wysoki komfort odpowiadają też świetne stabilizatory, które trzymają pewnie klawisze i niezależnie od punktu nacisku są one wciskane równo bez tworzenia się skoczni w Zakopanem.

Dark Project Fuji II

Czillowanie

Ostatni nagłówek poświęćmy zwykłemu korzystaniu z komputera – internet, mail, oglądanie seriali itd., czyli w gruncie rzeczy mniej wymagające zadania. Ze względu na swoją cichość klawiatura w takich zadaniach jest doskonała, bo po prostu nam w niczym nie przeszkadza. Chcecie obejrzeć nowy odcinek serialu, ale dziewczyna na pw nie daje spokoju? Możecie bez problemu jej odpisać, jednocześnie nie martwiąc się o to, że klikanie w klawiaturę zagłuszy dialogi. Jeśli jesteście natomiast nocnymi Markami, to możecie być pewni, że nie zbudzicie domowników. Dobrze wyciszona klawiatura ma całkiem sporo plusów.

Aplikacja i podświetlenie

Co uważam za bardzo interesujące – aplikacji do klawiatury nie pobieramy ze strony producenta, gdyż wszystkie modyfikacje zrobimy z poziomu przeglądarki. Żadnego dodatkowego programu na kompie, wystarczy wejść tutaj, wybrać swoje urządzenie i tyle. Proste i bez zbędnych MB na dysku, dla mnie super rozwiązanie. Samo oprogramowanie oferuje stworzenie do trzech profili; zmianę podświetlenia na jedno z czternastu gotowych opcji lub stworzenie własnego; stworzenie i modyfikację makr; zmianę przypisania klawiszy oraz włączenie/wyłączenie funkcji snap tap. W CS2 już sprawdzałem – jeśli włączycie snap tapa to po około dwóch minutach korzystania z niego wyrzucało mnie z meczu – bez bana, po prostu dostaje się zwykły kick. Na temat innych gier FPS się nie wypowiem, gdyż nie grałem, lecz fajnie, że w ogóle opcja snap tapa jest dostępna w tym urządzeniu.

W kwestii samego podświetlenia – wygląda ono dobrze po zmroku, a w dzień jest na tyle jasne, że też daje ciekawy efekt. Kolory są dobrze odwzorowane, choć lekko inaczej widać je pod białymi i pod czarnymi keycapami. Dzieje się to głównie z tego powodu, że przezroczyste elementy w czarnych klawiszach są jakby przydymione i kolory wychodzą lekko ciemniejsze. Ewentualnie jest to zwykłe złudzenie optyczne, bo nie dam sobie ręki uciąć, że jest różnica w konstrukcji keycapów. Ważne – spacja, enter i escape (czyli przyciski z malowaniami w japońskim stylu) nie mają żadnych przezroczystych elementów, więc światło w żaden sposób przez nie nie przebija. Szkoda, jakby np. światło wypadało z okien pagody albo z obwódki wokół słońca? Bajka.

Plusy i minusy klawiatury Dark Project Fuji II

PLUSYMINUSY
DesignBrak możliwości regulacji nóżek
Podświetlenie
Stabilizatory
Konstrukcja
Wyciszenie

Warto przygarnąć takiego Japończyka?

Najważniejsze pytanie na koniec – czy warto? W moim skromnym odczuciu – jak najbardziej. Klawiatura Dark Project Fuji II jest przyjemna, ładna i pozostawia nam ogromne pole do personalizacji. Oczywiście nie jest to sprzęt dla każdego, czego przykładem jestem ja sam, gdyż nie jestem fanem mocno wyciszonych klawiatur oraz wolałbym konstrukcję, która lepiej sprawdza się w pisaniu. Nie mogę jednak przejść obojętnie obok ogromnej ilości plusów tego urządzenia, które przygniatają minusy. Jeśli rozważacie zakup – nie zawiedziecie się.

Dark Project Fuji II

Na koniec zapraszam jeszcze do innych tekstów na naszym portalu tutaj lub w dedykowanej wyszukiwarce na górze. Może znajdziecie recenzje innych rzeczy, które sobie upatrzyliście!

Loading

Dark Project Fuji II
Ocena ogólna
4.8
  • Design
  • Cena
  • Jakość wykonania
  • Komfort
  • Podświetlenie
  • Aplikacja