W pierwszej części tego materiału miałem pustą szafę RACK, kilka pudełek ze sprzętem i plan, który na papierze wyglądał całkiem niewinnie. Centrum domowej sieci miało trafić do garażu, wokół domu miały pojawić się kamery IP, a wszystko miało być uporządkowane, zasilane z jednego miejsca i zabezpieczone przed zanikiem prądu.
Kilka miesięcy później mogę powiedzieć, że plan udało się zrealizować.
Tyle że pomiędzy „mam szafę RACK” a „mam działającą domową serwerownię” znajduje się jeszcze całkiem sporo wiercenia, przeciągania przewodów, zarabiania skrętki, wspinania się po drabinie i zastanawiania się, dlaczego kabel, który przed chwilą miał wystarczający zapas, nagle jest o 20 centymetrów za krótki.
Bazę całej instalacji zbudowałem w oparciu o rozwiązania Lanberg. Marka dostarczyła szafę RACK, switch PoE, patch panel, okablowanie, patchcordy, PDU oraz półkę na urządzenia, których nie da się zamontować bezpośrednio w standardzie 19 cali.
Dzięki temu była to dobra okazja, żeby sprawdzić nie pojedynczy produkt, ale praktycznie cały mały ekosystem infrastruktury Lanberg w realnym domu.
Do tego doszedł UPS On-Line Armac, monitoring Ajax Systems i miniPC z Proxmoxem.
W pierwszej części budowy domowej szafy RACK opisywałem głównie plan oraz dobór sprzętu.
Teraz pora sprawdzić, czy wszystko rzeczywiście miało sens.
Zaczęło się od 305 metrów kabla Lanberg
Ładna szafa RACK stojąca w garażu jest niewiele warta, jeżeli nie ma do niej czego podłączyć.
Najwięcej pracy w całym projekcie nie wymagało więc skręcenie szafy czy montaż switcha. Prawdziwa zabawa zaczęła się przy prowadzeniu przewodów przez budynek.
Do wykonania instalacji wykorzystałem kabel LAN Lanberg Cat. 6 F/UTP Outdoor CU 305 m.
To przewód instalacyjny z pełnymi miedzianymi żyłami, przeznaczony również do prowadzenia na zewnątrz budynków.
I tutaj pojawiła się pierwsza różnica pomiędzy oglądaniem kabla w specyfikacji a rzeczywistą pracą z nim.
Jest solidny. Naprawdę solidny.
A przez to również znacznie sztywniejszy od zwykłego patchcordu.
Przy długich i prostych trasach jest to zaleta. Kabel dobrze się układa i nie sprawia wrażenia czegoś, co za kilka lat zacznie rozpadać się pod wpływem warunków atmosferycznych.
Przy wykonywaniu zakrętów, przechodzeniu przez przepusty i prowadzeniu przewodu pod podbitką trzeba jednak poświęcić mu trochę więcej uwagi.
W mojej instalacji spora część okablowania biegnie właśnie po zewnętrznej części budynku, pod podbitką.
Pozwoliło mi to ograniczyć wiercenie wewnątrz wykończonych pomieszczeń i jednocześnie doprowadzić przewody dokładnie tam, gdzie były potrzebne.
Jeżeli miałbym dać jedną poradę komuś, kto będzie robił podobną instalację:
zostawiaj zapas kabla.
Nie 5 centymetrów.
Nie „powinno wystarczyć”.
Zostaw zapas.
Skrętka kosztuje znacznie mniej niż kilka godzin ponownego przeciągania przewodu przez pół budynku.
Światłowód również trafił do garażu
W pierwszej części router operatora znajdował się jeszcze na piętrze.
Żeby cała koncepcja centralnego punktu sieciowego miała sens, Huawei HG8245 musiał finalnie znaleźć się w tej samej szafie co reszta infrastruktury.
Konieczne było więc przeprowadzenie światłowodu do garażu.
I tutaj bez wiercenia już się nie obeszło.
Obecnie właśnie w garażu znajduje się początek całej sieci.
Do Huawei trafia światłowód operatora z łączem 600/60 Mb/s, a dalej ruch rozprowadzany jest na pozostałe urządzenia.
To znacznie bardziej logiczne niż wcześniejsza sytuacja, w której centralne urządzenia sieciowe znajdowały się w różnych częściach domu.
Cztery kamery 8 Mp i jeden przewód do każdej
Jednym z głównych powodów powstania całej instalacji był monitoring.
Wokół domu zamontowałem:
2 × Ajax Systems BulletCam HL 8 Mp / 2,8 mm
oraz
2 × Ajax Systems TurretCam HL 8 Mp / 2,8 mm.
Każda kamera otrzymała własny przewód Ethernet prowadzony bezpośrednio do szafy RACK.
Dzięki PoE tym samym kablem przesyłane są dane i zasilanie.
Nie potrzebuję przy kamerach gniazdek 230 V.
Nie mam zasilaczy schowanych pod podbitką.
Nie muszę prowadzić dwóch oddzielnych przewodów.
Jeden Ethernet i gotowe.
Po dłuższym korzystaniu z kamer Ajax uważam również, że 8 Mp w monitoringu domu ma sens.
Nie dlatego, że koniecznie chcę oglądać podjazd w 4K na telefonie.
Różnicę widać przede wszystkim wtedy, kiedy trzeba wrócić do nagrania i przybliżyć niewielki fragment obrazu.
Tutaj dodatkowa rozdzielczość daje rzeczywistą korzyść.
Switch PoE Lanberg. Najpierw byłem zachwycony, później zacząłem kombinować
Za zasilanie kamer odpowiada switch Lanberg RSFE-8P-2GE-120 z 8 portami PoE+ i dwoma gigabitowymi uplinkami.
Switch oferuje osiem portów 100 Mb/s z PoE+ oraz dwa porty Gigabit Ethernet, a całkowity budżet PoE wynosi 120 W.
Do czterech kamer Ajax jest więc duży zapas zarówno portów, jak i dostępnej mocy.
Pod względem prostoty trudno się do niego przyczepić.
To urządzenie niezarządzalne.
Podłączasz przewód.
Zapala się dioda.
Kamera dostaje zasilanie.
Działa.
I właśnie tego oczekiwałem.
Switch pracuje stabilnie i podczas całego projektu nie sprawiał problemów związanych z zasilaniem kamer.
Mam jednak jedno „ale”.
Porty PoE pracują z prędkością 100 Mb/s.
W przypadku zastosowanych kamer nie jest to ograniczenie, ponieważ pojedynczy strumień wideo potrzebuje wielokrotnie mniejszej przepustowości.
Mimo tego, gdybym dzisiaj kompletował zestaw od początku, prawdopodobnie wybrałbym switch Lanberg z gigabitowymi portami PoE.
Po prostu budując nową infrastrukturę na wiele lat wolę mieć zapas również tam, gdzie aktualnie go nie potrzebuję.
I właśnie za takie wnioski lubię projekty długoterminowe.
Tabela ze specyfikacją odpowiada na pytanie, co sprzęt potrafi.
Dopiero własna instalacja pokazuje, czego będziemy od niego chcieli za dwa albo trzy lata.
Patch panel Lanberg. W końcu kable przestały być anonimowe
Wszystkie przewody instalacyjne zbiegają się w 24-portowym patch panelu Lanberg Cat. 6A.
Panel zajmuje 1U i ma 24 porty oraz organizer kablowy. Ten konkretny model jest wykonany w standardzie UTP.
Przy czterech kamerach 24 porty wyglądały początkowo na absurdalną przesadę.
Dzisiaj patrzę na to zupełnie inaczej.
Kamery to dopiero początek.
Dochodzi połączenie z piętrem.
Punkty dostępowe.
Komputery.
Kolejne urządzenia LAN.
Być może NAS.
Być może następne kamery.
Sam patch panel Lanberg oceniam dobrze.
Metalowa konstrukcja jest sztywna, oznaczenia są czytelne, a organizer znajdujący się z tyłu naprawdę pomaga przy układaniu przewodów.
W pierwszej części materiału błędnie opisałem ten konkretny model jako ekranowany. Po dokładnej weryfikacji specyfikacji trzeba to sprostować: PPUA-1124-B jest panelem UTP.
Tymczasem główny przewód instalacyjny Lanberg jest F/UTP.
Nie powoduje to problemów z działaniem obecnej sieci, ale gdybym budował ją ponownie i chciał wykorzystać ekranowanie przewodu, dobrałbym także ekranowany patch panel oraz odpowiednio wykonał cały tor.
To nie wada produktu.
To mój błąd przy kompletowaniu elementów instalacji.
I chyba dobrze pokazuje, jak łatwo przy budowie sieci patrzeć wyłącznie na napis „Cat. 6A”, pomijając pozostałe oznaczenia.
25-centymetrowe patchcordy Lanberg. Mały detal, ogromna różnica w porządku
Patch panel trzeba jeszcze połączyć ze switchem.
Tutaj wykorzystałem patchcordy Lanberg Cat. 6 FTP o długości zaledwie 25 cm.
I po montażu mogę powiedzieć jedno:
do połączenia switcha z patch panelem krótkie patchcordy są genialne.
Nie trzeba wciskać nadmiaru przewodu pomiędzy sprzęt.
Nie powstaje plątanina przed panelem.
Każdy port można łatwo prześledzić wzrokiem.
Przy okazji warto zwrócić uwagę na specyfikację tego konkretnego zestawu. Są to krótkie przewody FTP przeznaczone między innymi właśnie do połączeń wewnątrz szafy.
Niby detal.
Ale właśnie z takich detali składa się różnica pomiędzy RACK-iem, w którym wszystko można znaleźć w kilka sekund, a metalowym pudełkiem pełnym kabli.
Szafa RACK Lanberg 9U 600 × 600. Dzisiaj wiem, że głębokość była ważniejsza od wysokości
Cały projekt zbudowałem w szafie RACK Lanberg Flat Pack V2 19″ 9U 600 × 600 mm.
I po złożeniu całej instalacji uważam, że 600 mm głębokości było bardzo dobrą decyzją.
Szafa ma 9U, konstrukcję 19 cali, około 600 mm głębokości oraz możliwość statycznego obciążenia do 60 kg.
W środku znalazły się:
patch panel,
switch PoE,
PDU,
UPS zajmujący 2U,
półka,
router operatora,
NVR,
miniPC.
I nagle okazuje się, że 9U wcale nie jest ogromną szafą.
Wciąż mam miejsce na niewielką rozbudowę i właśnie dlatego nie żałuję wyboru.
Większy RACK dawałby oczywiście jeszcze większy komfort, ale też zajmowałby znacznie więcej miejsca w garażu.
W domu zawsze trzeba znaleźć kompromis.
A jak z jakością samej szafy?
Tutaj Lanberg pozytywnie mnie zaskoczył.
Konstrukcja po złożeniu jest sztywna, drzwi pracują prawidłowo, elementy dobrze do siebie pasują i po zamontowaniu ciężkiego UPS-a nie pojawiło się wrażenie, że całość pracuje albo się wygina.
Format Flat Pack oznacza oczywiście, że szafę trzeba najpierw złożyć.
Nie jest to szczególnie trudne, ale warto robić to na spokojnie i najlepiej mieć trochę miejsca dookoła.
Po skręceniu dostajemy jednak normalną, solidną szafę RACK, a nie konstrukcję przypominającą mebel z marketu.
Od frontu centrum danych. Od tyłu trochę mniej
Jest moment w każdym projekcie RACK, kiedy człowiek robi zdjęcie od frontu i myśli:
„Ale to dobrze wygląda”.
Potem zagląda z tyłu.
Tutaj moja instalacja nadal wymaga dopracowania.
Działająca sieć ma tę paskudną cechę, że bardzo szybko odbiera człowiekowi motywację do ponownego odłączania wszystkiego tylko po to, żeby poprawić trzy opaski zaciskowe.
Docelowo chcę jeszcze lepiej rozdzielić przewody zasilające i Ethernet, opisać wszystkie trasy oraz uporządkować zapasy kabli.
Jednego nauczyłem się na pewno:
opisuj przewody od pierwszego dnia.
Przy czterech kablach pamiętasz wszystko.
Przy kilkunastu kabel numer 14 staje się po prostu kablem numer 14.
Półka Lanberg ratuje wszystkie urządzenia, które nie wiedzą, czym jest RACK
Profesjonalny switch można przykręcić.
Patch panel również.
UPS też.
A potem pojawia się router operatora, Ajax NVR czy miniPC i cały piękny standard 19 cali przestaje mieć znaczenie.
Dlatego w zestawie znalazła się półka Lanberg 19″ 1U o głębokości 315 mm.
Producent przewiduje obciążenie do 25 kg, więc w moim zastosowaniu zapasu jest aż nadto.
Początkowo półka wyglądała jak zwykły kawałek blachy.
Po kilku miesiącach uważam ją za jeden z najbardziej praktycznych elementów instalacji.
Domowy RACK prawie zawsze będzie łączył sprzęt profesjonalny z elektroniką konsumencką.
A tej drugiej najczęściej zwyczajnie nie da się przykręcić do szyn.
PDU Lanberg. Siedem gniazd i koniec z listwą leżącą luzem
Skoro wszystkie urządzenia znajdują się w jednym miejscu, również zasilanie powinno być uporządkowane.
W szafie zamontowałem listwę PDU Lanberg 19″ 1U 10A z siedmioma gniazdami 230 V.
Listwa kończy się złączem IEC C14 i jest przystosowana do montażu bezpośrednio w szafie RACK.
PDU połączyłem z UPS-em za pomocą 3-metrowego przewodu Lanberg IEC C13-C14 VDE.
To jedna z tych rzeczy, które wydają się zbędne, dopóki nie zobaczy się zwykłej listwy zasilającej rzuconej luzem na półkę pomiędzy routerem a switchem.
Tutaj każdy element ma swoje miejsce.
I właśnie po to budowałem tę szafę.
Armac On-Line. Bo monitoring powinien działać również wtedy, kiedy zgaśnie światło
Na samym dole szafy znajduje się najcięższy element całej konstrukcji: Armac R/1000I/PF1/DF.
To UPS On-Line o mocy 1000 VA / 1000 W, wyposażony w osiem wyjść IEC C13.
W praktyce zapas mocy jest tutaj ogromny.
Switch PoE z czterema kamerami, router, NVR i niewielki serwer pobierają znacznie mniej niż 1000 W.
Dzięki temu UPS pracuje z dużym marginesem.
Najważniejsza jest jednak sama topologia On-Line.
W przypadku zaniku zasilania sprzęt nie czeka na przełączenie na akumulator. Router, rejestrator czy serwer mogą po prostu dalej działać.
Przy monitoringu jest to szczególnie istotne.
Awaria prądu jest dość kiepskim momentem na jednoczesną utratę obrazu z kamer.
UPS ma aktywne chłodzenie i nie jest bezgłośny, dlatego garaż okazał się bardzo dobrą lokalizacją całej instalacji.
W salonie zapewne szybko zacząłbym negocjować z nim warunki eksmisji.
Ajax NVR. Wszystko w jednej aplikacji, chociaż na podgląd czasem trzeba poczekać
Obraz z czterech kamer trafia do Ajax NVR 8 kanałów.
Rejestrator jest niewielki, dlatego bez problemu znalazł miejsce na półce Lanberg obok pozostałych urządzeń.
Podoba mi się przede wszystkim integracja.
Kamery, nagrania oraz reszta systemu Ajax znajdują się w jednym środowisku.
Nie trzeba żonglować kilkoma aplikacjami.
Nie wszystko jest jednak perfekcyjne.
Przy czterech kamerach pracujących w 3840 × 2160, H.265 i 20 FPS podgląd na żywo potrafił początkowo uruchamiać się przez około 5-10 sekund.
Pierwszym podejrzanym został oczywiście switch.
100 Mb/s!
Mamy winowajcę!
NVR został więc testowo podłączony bezpośrednio do routera Huawei.
I…
praktycznie nic się nie zmieniło.
To był jeden z ciekawszych momentów całego projektu, ponieważ pokazał, jak łatwo obwinić element infrastruktury wyłącznie dlatego, że jedna wartość w specyfikacji wygląda gorzej od pozostałych.
Dopiero zmiany parametrów strumieni, bitrate’u i GOP-u pozwoliły poprawić zachowanie systemu.
Switch Lanberg został uniewinniony.
MiniPC z Proxmoxem, czyli serwerownia zaczyna żyć własnym życiem
Kiedy infrastruktura zaczęła działać, pojawiło się oczywiste pytanie:
skoro mam już RACK, sieć, UPS i Ethernet rozprowadzony po domu, to dlaczego nie postawić tutaj również serwera?
Na półkę trafił testowany wcześniej Ninkear M7 z Core i7-1185G7.
Na komputerze pracuje Proxmox VE.
MiniPC może obsługiwać serwer multimediów, maszyny wirtualne, kontenery, lokalne aplikacje i kolejne usługi, które prawdopodobnie dopiero przyjdą mi do głowy.
Pełny test tego komputera opisywałem tutaj:
Ninkear M7 i7-1185G7 – recenzja i test mini PC z Windows 11 i Linux Proxmox
I właśnie w tym miejscu zaczynam rozumieć, dlaczego homelab potrafi być studnią bez dna.
Najpierw potrzebujesz RACK-a pod cztery kamery.
Potem stawiasz serwer.
Później zaczynasz oglądać NAS-y.
A na końcu stwierdzasz, że właściwie przydałby się jeszcze większy switch.
Jak po kilku miesiącach oceniam zestaw Lanberg?
Najważniejszy wniosek z całego projektu jest taki, że Lanberg bardzo dobrze sprawdził się jako baza domowej infrastruktury.
Nie chodzi tutaj o jeden efektowny produkt.
Właśnie możliwość dobrania u jednego producenta praktycznie wszystkich elementów potrzebnych do zbudowania RACK-a okazała się najbardziej wygodna.
Szafa pasuje do półki.
PDU trafia w standardowe 1U.
Switch można zamontować w RACK-u.
Patch panel znajduje się bezpośrednio nad nim.
Dostępne są krótkie patchcordy.
Ten sam producent oferuje przewód instalacyjny do rozprowadzenia po budynku.
Każdy z tych elementów osobno jest stosunkowo prosty.
Dopiero razem tworzą kompletną infrastrukturę.
Szafa RACK Lanberg 9U
Ocena praktyczna: bardzo dobra.
Solidna, głęboka na 600 mm i wystarczająca do obecnej instalacji. Gdybym planował dużego NAS-a albo serwer rackowy, rozważyłbym większą wersję.
Switch PoE Lanberg
Ocena praktyczna: dobra.
Stabilny, prosty i z dużym zapasem mocy PoE. Do monitoringu sprawdza się bez problemu. Przy zakupie od zera wybrałbym jednak obecnie wariant z gigabitowymi wszystkimi portami.
Patch panel Lanberg Cat. 6A
Ocena praktyczna: bardzo dobra.
Solidna konstrukcja, dobry organizer przewodów i duży zapas portów. Trzeba tylko pamiętać, że konkretny użyty przeze mnie wariant jest UTP.
Kabel Outdoor Cat. 6 Lanberg
Ocena praktyczna: bardzo dobra.
Pełna miedź, solidna powłoka i konstrukcja odpowiednia do prowadzenia na zewnątrz. Jest stosunkowo sztywny, ale właśnie takiego przewodu oczekuję w instalacji, która ma zostać na miejscu przez lata.
Patchcordy 25 cm Lanberg
Ocena praktyczna: świetny wybór do RACK-a.
Długość 25 cm niemal idealnie sprawdziła się pomiędzy panelem a switchem.
Półka Lanberg
Ocena praktyczna: obowiązkowa w domowym RACK-u.
Router, NVR, miniPC, modem LTE czy sterownik automatyki prawie nigdy nie mają mocowania rackowego.
PDU Lanberg
Ocena praktyczna: montujesz i zapominasz.
A w przypadku sprzętu infrastrukturalnego trudno o lepszą rekomendację.
Co zrobiłbym inaczej?
Po wykonaniu całej instalacji zmieniłbym kilka rzeczy.
Przede wszystkim od początku postawiłbym na pełny gigabit również na portach PoE.
Obecny switch w monitoringu działa prawidłowo, więc nie mam pilnej potrzeby jego wymiany. Przy kolejnej modernizacji prawdopodobnie jednak pójdę właśnie w tym kierunku.
Drugą zmianą byłoby konsekwentne dobranie ekranowania całego toru sieciowego.
Skoro wykorzystałem kabel F/UTP, dobrałbym również odpowiedni ekranowany patch panel.
Trzecia rzecz?
Etykiety. Od pierwszego kabla.
Serio.
Czy budowa domowej serwerowni miała sens?
Na początku tego projektu miałem router operatora na piętrze, kilka urządzeń sieciowych w różnych miejscach domu i plan montażu czterech kamer.
Dzisiaj w garażu znajduje się centralny punkt całej infrastruktury.
Internet 600/60 Mb/s.
Szafa RACK Lanberg.
Patch panel.
Switch PoE.
Cztery kamery Ajax 8 Mp.
NVR.
UPS On-Line.
PDU.
MiniPC z Proxmoxem.
Okablowanie prowadzone do kolejnych części domu.
Największą zaletą całego projektu wcale nie jest wygląd.
Jest nią przewidywalność.
Jeżeli przestaje działać kamera, wiem, gdzie kończy się jej przewód.
Jeżeli trzeba zrestartować switch, wiem, gdzie go znaleźć.
Jeżeli zabraknie prądu, infrastruktura jest zabezpieczona przez UPS.
Jeżeli zechcę dołożyć kolejne urządzenie, mam przygotowaną sieć, zasilanie i miejsce.
I właśnie dlatego po zakończeniu budowy patrzę na ten projekt zupełnie inaczej niż kilka miesięcy temu.
Szafa RACK w domu nadal nie jest rozwiązaniem potrzebnym każdemu.
Ale jeśli pojawia się monitoring PoE, serwer, kilka punktów Ethernet, access pointy i zasilanie awaryjne, bardzo szybko przestaje być fanaberią.
W moim przypadku fundament całej instalacji zbudowany na sprzęcie Lanberg sprawdził się na tyle dobrze, że następna modernizacja nie będzie polegała na przebudowie wszystkiego od zera.
Będę po prostu dokładał kolejne elementy.
A dokładnie o to chodziło od początku.
Sprzęt Lanberg wykorzystany w projekcie
Szafa RACK Lanberg 19″ 9U 600 × 600 Flat Pack V2
Switch Lanberg 8 × 100 Mb/s PoE+ + 2 × 1 Gb/s, 120 W
Patch panel Lanberg 24-port 1U Cat. 6A
Kabel LAN Lanberg Cat. 6 F/UTP Outdoor CU 305 m
Patchcordy Lanberg Cat. 6 FTP 0,25 m, 10-pack
PDU Lanberg 19″ 1U 10A, 7 × 230 V
Przewód Lanberg IEC C13-C14 3 m VDE
Materiał powstał we współpracy z marką Lanberg. Sprzęt wykorzystany do budowy infrastruktury został przekazany na potrzeby realizacji projektu i testów. Partner nie miał wpływu na przedstawione w artykule opinie i wnioski.

















