PowerLine | BT Mini Wi-Fi Home Hotspot 600 Kit – recenzja transmitera sieciowego przez sieć energetyczną

bt-logo.png

Szukając rozwiązania problemów pokrycia sieci WiFi w całym domu często sięgamy po rozwiązaniu typu extendery, repeatery czy jak kto woli wzmacniacze sygnału WiFi. Również problemem  jest, gdy chcemy połączyć urządzenie za pomocą zwykłej skrętki, a w domu nie posiadamy odpowiednio pociągniętych kabli. Na szczęście tutaj z pomocą przychodzą urządzenia zwane PowerLine co  dosłownie można przetłumaczyć jako linia napięcia. I oczywiście nie bez powodu tak się to nazwa, ponieważ jest to nic innego jak sieć z gniazdka, czyli transmisja liniami zasilającymi.

Przyznacie, że brzmi dosyć egzotycznie?

W tej recenzji przyjrzę się jednemu z tego typu urządzeń i przede wszystkim sprawdzimy, czy to ogóle ma jakikolwiek sens.

Na warsztat biorę raczej mało popularną w Polsce markę – BT. Przyznam, że nie zagłębiałem się jakoś szczególnie w istotę funkcjonowanie tej firmy. Jedyne czego się doszukałem to to, że jest to brytyjski producent.. a właściwie chyba jakaś większa korporacja, ponieważ na ich oficjalnej stronie znajdują się informacje typowo prasowe. Nie mniej jednak nie to nas interesuje.

BT Mini Wi-Fi Home Hotspot 600 Kit – taką o to zdradzającą o wszystkim nazwę posiada testowane przeze mnie urządzenie, za które przyszło mi zapłacić 129zł, co w sumie nie jest jakaś wielką sumą… oczywiście zakładając, że kupujemy od polskiego sprzedawcy Byfejo z Allegro, ale o nim później :-).

Może na początku przejdę do skromnej specyfikacji tego wynalazku:

·         technologia PowerLine z maksymalną prędkością do 600Mbit/s,

·         technologia WiFi, czyli nic innego jak hotspot – standard N 150Mbit/s,

To właściwie tyle co musimy wiedzieć o samych parametrach.

 

Teraz myślę, że możemy przejść do unboxingu.  

Na pierwszy rzut oka widzimy zwykłe tekturowe pudełko z ważniejszymi i mniej ważnymi informacjami. Oczywiście znajdziemy tutaj informacje o zastosowanych technologiach, które wymieniłem już w specyfikacji, zawartość pudełka, numery seryjne oraz informacje typu Chcesz szybki internet w całym domu?, Potrzebujesz dobrego WiFi dla twojego telefonu lub tabletu? itp. . Rzekłbym, że standard. Pudełko niczym szczególnym się nie wyróżnia, ale plus za to, że informacji jest dosyć sporo.

 

 

W środku pudełka znajdujemy instrukcję obsługi, co ciekawe również w języku polskim – aczkolwiek sądzę, że została dodana przez sprzedawcę, a właściwie chyba jedynego dystrybutora tej marki w Polsce.. ale tak jak już pisałem, o tym później :-). 

 

 

Następnie dostrzegamy dwa adaptery, dwie przejściówki z UK na EU i kabel RJ45. No i to zasadzie tyle.

 

 

Teraz już możemy zająć się kwestiami bardziej technicznymi.

Otrzymujemy dwa urządzenia – pierwszy z trzema diodami Data, Ethernet i Power służy do połączenia z głównym routerem za pomocą kabla RJ45. Z kolei drugi adapter służy do odbierania sieci z gniazdka i udostępniania np. dalej za pomocą kabla (mamy do dyspozycji dwa porty Ethernet), bądź hotspota WiFi.

 

 

No dobrze, ale pewnie zapytacie jak to w ogóle działa. Już tłumaczę.

Pierwszy z wymienionych urządzeń tak jak pisałem, należy podłączyć za pomocą kabla RJ45 z głównym routerem i podpiąć do najbliższego gniazdka – ważne, aby podłączyć adapter bezpośrednio do gniazdka, a nie do przedłużacza, ponieważ możemy mieć problemy z siecią. Drugi również podłączamy bezpośrednio do gniazdka, w pomieszczeniu gdzie chcemy zwiększyć sygnał sieci WiFi i przy okazji mieć dostęp do połączenia za pomocą skrętki. Warto też zaznaczyć, że z tyłu tego adaptera znajdziemy dane naszego hostpota, czyli nazwę i hasło. Po podłączeniu obu urządzeń czekamy kilka minut aż wszystko się skonfiguruje i gotowe.. możemy korzystać z internetu.

 

 

Proste, co nie?

W takim razie możemy przyjrzyjmy się przeprowadzonym prze zemnie pomiarom prędkości.

Może na początku zaznaczę, że pomiar robiłem na laptopie z wbudowaną kartą sieciową 100Mbit/s – zarówno dla portu Ethernet jak i dla WiFi. Pomiary były robione w niewielkiej odległości od testowanych urządzeń – ok. 3m.

Pierwsze co zrobiłem to test KABEL – ROUTER. Poniżej zrzut ekranu ze speedtestu.

 

 

 

Następnie wykonałem test WIFI – ROUTER.

 

A teraz przyszedł czas na pomiary z PowerLine. Pierwszy test zrobiłem w pokoju na przeciwko tego, w którym znajduje się router i główny adapter – ok. 18m.

KABEL – ADAPTER – spadek ok. 18Mbit/s pobierania względem połączenia bezpośrednio do routera, wysyłanie praktycznie identyczne, więc nie ma tragedii.

 

 

 

WIFI – ADAPTER – tutaj już jest ciekawie.. mamy spadek aż 22Mbit/s pobierania względem routera, tak więc sporo. Wysyłanie podobne.

 

 

 

Następny test zrobiłem w dosyć dużej odległości od routera i adaptera głównego. Dodam, że w tym miejscu nie miałem sygnału WiFi z mojego routera, a całość dzielił gruby strop.

Oto wyniki.

 

KABEL – ADAPTER – spadek o ok. 17Mbit/s względem poprzedniego testu połączenia z adapterem. Nie jest to szczególnie duży spadek, ponieważ tak jak zaznaczyłem, odległość jest dosyć spora. Wysyłanie poraz kolejny bez zmian i to naprawdę cieszy :-).

 

 

 

WIFI – ADAPTER – podobnie jak na poprzednim teście za pomocą WiFi.. śmiem nawet stwierdzić, że tutaj mamy o 0.42Mbit/s szybsze pobieranie – ale można to zaliczyć do granicy błędu. No i jak w przypadku wszystkich poprzednich pomiarów, tak i tutaj mamy wręcz identyczną prędkość wysyłania.

 

 

 

Jeśli chodzi o testy pomiaru to by było na tyle. Różnice są zauważalne, ale myślę, że i tak jest dużo lepiej a niżeli w porównaniu ze standardowymi wzmacniaczami sygnału.

Będziecie pewnie pytać czy istnieje możliwość konfiguracji urządzeń, np. zmiany SSID hotspota WiFi. Niestety próbowałem, ale się nie udało.  Próbując się połączyć za pomocą adresu IP przekierowywało mnie do strony konfiguracji routera głównego, więc sądzę, że sam adapter nie ma możliwości konfiguracji.  Można co prawda użyć funkcji WPS i sklonować sieć WiFi, dzięki czemu SSID będą takie same, aczkolwiek ja osobiście nie preferuję tego rozwiązania, ponieważ zauważam spadki stabilności łącza. Oczywiście każdy ma swoje zdanie.

 

Reasumując, PowerLine od BT, czyli konkretnie model Mini Wi-Fi Homespot 600 Kit to urządzenie dobre, jeśli nie posiadacie pociągniętych kabli w swoim domu, a potrzebujecie w miarę szybkiego i stabilnego łącza. Różnice w prędkościach są i zawsze będą, niezależnie od tego co byście zastosowali. Niezmiernie cieszy mnie fakt, że prędkość wysyłania pozostaje praktycznie taka sama, a pobieranie… no cóż, nie można mieć wszystkiego :-).

Osobiście uważam, że urządzenie marki BT jest warte zakupu i chociażby przetestowania. U mnie z pewnością zagości na dłużej, ponieważ wszelkie repeatery nigdy się u mnie nie sprawdzały.

 

LINK DO ZAKUPU Z POLSKI (129zł): http://allegro.pl/transmiter-sieciowy-wifi-hotspot-opcja-klon-i6976112842.html

LINK DO ZAKUPU Z ANGLII (£49.99 – ok. 239zł): https://www.shop.bt.com/products/bt-mini-wi-fi-home-hotspot-600-kit-084288-BVFF.html

 

 

Na końcu chciałbym podziękować sprzedającemu o nazwie Byfejo z serwisu Allegro, dzięki któremu zdecydowałem się przetestować urządzenie i zapoznać z samą marką, o której wcześniej nie miałem pojęcia. Swoją drogą jest to chyba jedyny w Polsce sprzedawca urządzeń tej marki. Co prawda sprzedawany przez niego sprzęt jest wystawiany jako używany to mamy zapewnienie, że produkty są jedynie powystawowe w idealnym stanie i co najważniejsze w 100% sprawne. Ja osobiście odbierając mój egzemplarz byłem w szoku, ponieważ wyglądało to, jakbym otrzymał zupełnie nowy sprzęt.. dodatkowo z foliami na samych adapterach, jak zresztą widać na załączonych fotkach w recenzji. No i warto dodać, że sprzęt otrzymujemy praktycznie za połowę ceny sklepowej.

 

 

Serdecznie polecam sprzedającego i jeśli szukacie tanich i wysokiej jakości urządzeń sieciowych to zapraszam tutaj: http://allegro.pl/uzytkownik/Byfejo

 

Dziękuję serdecznie  za przeczytanie recenzji. Już wkrótce testy kolejnych urządzeń!

OCENA

Zestaw: 5/6

Jakość wykonania: 5+/6

Działanie i konfiguracja: 5/6

Stabilność pracy: 5/6

Prędkości sieci ogółem: 4/6

Cena: 5/6

Ocena ogólna: 5+/6

label, , , , , , , ,

O autorze

Mam na imię Bartosz. Interesuję się nową technologią, szeroko pojętą elektroniką i samą informatyką. W wolnym czasie zajmuję się tworzeniem stron internetowych, zarządzaniem i administracją serwerów oraz serwiowaniem urządzeń elektronicznych typu laptopy, komputery, tablety, smartfony itp. . Na co dzień śledzę również rynek chiński oraz samą kulturę Państwa Środka. Współpracuję z wieloma chińskimi markami, a moim celem jest ogólny rozwój mniej znanych marek na rynek Europejski. Uwielbiam również podróże, a właściwie zwiedzanie miejsc egzotycznych... poniekąd również urbex :). Jeśli masz jakieś pytania do mnie to pisz na maila: gtaxinbarciol@gmail.com