Kompaktowe, małe myszki muszą często mierzyć się z poważnymi problemami. Zbyt mała bateria, źle spasowane elementy, przez co wszystko strzela pod naciskiem; słaba specyfikacja itd. – wymieniać można bez końca. Chcąc nie chcąc, rozmiar wymusza pewne ustępstwa i forsuje rozwiązania konstrukcyjne. Jak w tym technologicznym dramacie poradziło sobie Dream Machines? Czego spodziewać się od modeli DM8 Mini i DM8 Mini Pro? Zapraszam do recenzji!
Puste pudełko?
Opakowanie, w którym przychodzi do nas myszka, jest tak lekkie, że w pierwszej chwili myślałem, że w środku nic nie ma. Stąd też pojawiły się obawy, które jednak zostały szybko rozwiane przez bezpiecznie spoczywającą w gąbce myszkę wraz z kablem i instrukcją obsługi. W zestawie nie dostajemy nic więcej – żadnych naklejek, ślizgaczy, podziękowań za zakup czy taśm poprawiających chwyt. To też bezpośrednio odbija się na finalnej cenie produktu, lecz o tym porozmawiamy później.
DM8 Mini i DM8 Mini Pro – specyfikacja myszek
| DM8 Mini | DM8 Mini Pro | |
| Typ połączenia | Przewodowe, USB | Przewodowe, USB |
| Sensor | PMW3360 | PMW3395 |
| Maksymalna prędkość | 250 IPS | 650 IPS |
| Max DPI | 12000 | 26000 |
| Przyspieszenie sensora | 50G | 50G |
| Max polling rate | 1000 Hz | 1000 Hz |
| Przełączniki | Kalih GM 8.0 | Kalih GM 8.0 |
| Przyciski boczne | Huano White | Huano White |
| Scroll | Kalih Red | Kalih Red |
| Waga | 42 g | 42 g |
| Wymiary | 106x63x37 mm | 106x63x37 mm |
Budowa
Myszki DM8 Mini i DM8 Mini Pro to dwie bliźniacze konstrukcje, które różnią się w głównej mierze specyfikacją. Stąd też pozwólcie, że potraktujemy je spójnie, a do różnic przejdziemy w osobnym akapicie.
DM8 Mini to klasyczna myszka z dwoma głównymi przyciskami, scrollem pośrodku i dwoma przyciskami na lewym boku. Z przodu wejście na kabel USB, pod spodem cztery ślizgacze oraz przycisk do zmiany DPI, a z tyłu odbudowy logo producenta. Tu jednak mała ciekawostka – pod logiem na styku dwóch kawałków obudowy znalazła się dioda LED informująca o aktualnym poziomie DPI.
No dobra, „klasyczna myszka” to jednak uproszczenie. Rozmiarem jest ona wyraźnie mniejsza od „normalnych myszek”, ale to pewnie dobrze wiecie, skoro rozmyślacie nad zakupem. To, co warte jednak uwagi, to przyciski na boku, które są absurdalnie wręcz małe. Gdyby nie laserowa korekcja wzroku, to bez okularów bym ich pewnie nawet nie zauważył.
W kwestii wyprofilowania – myszka jest symetryczna (ale boczne przyciski tylko z lewej strony). Garbik jest wyraźny, choć nieekstremalnie wysoki. Osoby o palm gripie i fingertapie nie będą miały z użytkowaniem żadnych problemów. Claw grip jest już trochę mniej komfortowy, ale dalej możliwy.
Pierwsze wrażenia
Nie będę ukrywać – jestem osobą, która lubi małe myszki, stąd też DM8 Mini w żaden sposób mnie nie zaskoczyło i nie spowodowało poczucia dyskomfortu w dłoni. Muszę nadmienić jednak, że gryzoń nie jest aż tak mały, jak potrafi robić to konkurencja, szczególnie ta wywodząca się z Azji. DM8 Mini jest zrobiony w punkt – łatwo go chwycić, da się wyczuć garbik i nie trzeba drastycznie zmieniać swojego chwytu. To dużo, choć nie zauważa się tego od razu.
Nie jestem fanem scrolla – jest on cały płaski, co przy lekko wilgotnych dłoniach może powodować problemy z precyzyjnym używaniem rolki w grach. Dodanie małych wypustek lub wcięć nic nie kosztuje, a znacząco poprawia komfort + w przypadku drugiego rozwiązania, zredukowałoby to wagę (o wartości wręcz niezauważalne, ale zawsze).
Cała reszta jest w porządku – myszkę da się pewnie chwycić, jak ją ściśniemy, to nic nie strzela i, co zaskakujące – jest solidna i twarda, tj. obudowa wcale nie jest cienka. Do tego ślizgacze też do najmniejszych nie należą, choć ja i tak zamiast czterech kropek dałbym dwa większe panele od lewej do prawej krawędzi.
Użytkowanie
Gry
Myszka dla graczy, więc pora sprawdzić, jak prezentowała się ona w grach. Dla jasności – testowałem tutaj wersję Pro, która cechuje się m.in. lepszym sensorem. Stąd też mimo zbieżnej budowy, wrażenia z użytkowania wersji podstawowej i Pro będą inne.
Grałem głównie w CS2, Minecrafta oraz DayZ. Wszystkie z tych trzech gier są zatem nastawione na precyzję ruchów i pamięć mięśniową. W kwestii pierwszej – nie miałem na co narzekać. Myszka perfekcyjnie odzwierciedlała moje ruchy, nie zrywała nawet podczas szybkich flicków, a przełączniki nie generowały żadnych podwójnych kliknięć. Myszka zachowywała się poprawnie, nigdy nie przydarzyła mi się ścinka czy zgubienie sensora.
Druga kwestia, pamięć mięśniowa, jest już jednak większym problemem. Przesiadłem się z normalnych wymiarów myszki symetrycznej o bardzo płaskiej budowie, bez wyraźnego garbu. Stąd też miałem niesamowite problemy, żeby się dostosować i warto mieć to z tyłu głowy, kupując myszkę DM8 Mini w wersji podstawowej lub Pro. Jeśli nigdy nie korzystaliście z małych myszek lub jeśli aktualnie takowej nie macie, to przejście będzie trudne i żmudne, bo to kompletnie inny komfort i sposób użytkowania.
Praca kreatywna
Z myszki korzystałem również podczas montowania w DaVinci Resolve oraz do szeroko rozumianego pakietu Office. Tutaj dość często korzystałem z rolki oraz przycisków bocznych i mam dwie uwagi. Pierwsza – rolka bez wypustek lub wcięć, nie jest na dłuższą metę superkomfortowa. Znacznie gorzej się ją wtedy czuje, przez co ciężej o precyzje. Druga uwaga – przyciski boczne według mnie zostały umieszczone trochę za wysoko. Osobiście dałbym ją pod spasowaniem elementów, a nie nad nim. Wtedy byłoby idealnie.
Wszystko inne
Instagram, Facebook, internet, YouTube itd., czyli to, co się robi wtedy, kiedy nie ma się nic do roboty. W takich zadaniach DM8 Mini i DM8 Mini Pro się wręcz nudzą, bo powiedzmy sobie szczerze – to nie myszki za 15 zł, żeby zwykłe przeglądanie internetu robiło na nich wrażenie. Jeśli tylko takie zadania na myszkę czekają, to gratulacje, do końca życia jej nie zmienicie.
Oprogramowanie
Aplikację do myszki pobierzecie bezpośrednio ze strony producenta. Oferuje ona wszystkie podstawowe funkcje – zmianę przypisania przycisków oraz ich funkcji, tworzenie makr i profili czy zmianę kolorów odpowiadających za DPI. Warto na starcie zmienić sobie polling rate, gdyż ten bazowo ustawiony jest na 500 Hz, a raczej zależy wam na jak najmniejszym opóźnieniu, wszak to myszka gamingowa. Sporym minusem jest brak możliwości wpisania wartości DPI. Trzeba ją ustawić poprzez ręczne przesuwanie suwaka, co wymaga bardzo wysokiej precyzji i po prostu trwa zdecydowanie dłużej, niż powinno.
Sama aplikacja jest bardzo intuicyjna i prosta. Do tego wygląda schludnie, nowocześnie i nie jest przeładowana niepotrzebnymi funkcjami czy grafikami. Brakuje mi tutaj tak naprawdę jedynie ustawienia LOD (bazowo 1 mm).
DM8 Mini i DM8 Mini Pro – różnice i która dla kogo
Różnica między myszkami jest jedna – sensor. Oczywiście, wynika z tego też inne maksymalne DPI i prędkość, ale to po prostu specyfika sensora. DM8 Mini posiada pod obudową sensor PMW3360, a sercem DM8 Mini Pro jest PMW3395. Wersja Pro ma ponad 2x większe maksymalne DPI i 2,5x większą maksymalną prędkość sensora. Co to znaczy dla przeciętnego Kowalskiego? Mniej więcej tyle, że jeśli zależy wam na wysokiej precyzji, bo gracie głównie w CS2, Valoranta czy League of Legends, to powinniście wybrać wersje Pro.
Jeśli natomiast jesteście bardziej casualowymi graczami i wolicie pograć w liniówkę, RPG albo city buildera to wersja podstawowa wystarczy wam w stu procentach.
Jest jeszcze jedna różnica – cena. Tutaj muszę przyznać, że Dream Machines naprawdę zaimponowało, bo obie myszki zostały wycenione naprawdę nisko, przez co z miejsca są jednymi z najlepszych w swojej półce cenowej. Wersja pro kosztuje na stronie producenta 110 zł, a oferuje jeden z najlepszych sensorów na rynku, świetne przełączniki i niską wagę. Myślę, że jest to gwarantowany hit sprzedażowy. Jedyne co jest potrzebne do pełni szczęścia to 8K polling rate’a, jednak w tej cenie ciężko znaleźć go u jakiegokolwiek producenta. Wersja podstawowa natomiast to koszt 79 zł, co również jest świetną wyceną. Jeśli jeszcze do tego doliczyć jakieś promocje i cashbacki, to myszki te są praktycznie sprzedawane półdarmo.
DM8 Mini i DM8 Mini Pro – plusy i minusy
| PLUSY | MINUSY |
| Niska waga | Płaski scroll |
| Konstrukcja | Bardzo małe boczne przyciski |
| Świetna specyfikacja | Boczne przyciski umieszczone nieco za wysoko |
| Wygoda | Brak dodatkowych akcesoriów w zestawie |
| Niska cena | |
| Jakość ślizgaczy | |
| Wygląd | |
| Aplikacja |
Podsumowanie
Obie myszki są genialne i warte zakupu, po prostu. Specyfikacja w porównaniu do ceny jest absolutnie genialna, a myszka nie sprawia wrażenia wykonanej po macoszemu. Dodatkowo patrząc na fakt, że rynek małych myszek nie jest mocno w naszym kraju obsadzony, to Dream Machines zgarnia kolejnego plusa za znalezienie i wypełnienie tej niszy. Szczerzę mogę wam polecić modele z linii DM8 Mini, bo będziecie z nich z pewnością zadowoleni.
Po więcej recenzji na naszym portalu zapraszam tutaj.
DM8 Mini i DM8 Mini Pro
Overall
-
Wygląd
-
Cena
-
Specyfikacja
-
Komfort
-
Aplikacja
-
Jakość wykonania
















