Na żywo

Recenzja Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm Tactical Black czyli mniejszy, czarny twardziel

Grzegorz 29.05.2026 08:56 18 min czytania
Recenzja Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm Tactical Black czyli mniejszy, czarny twardziel
4.4

Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm w kolorze Tactical Black to smartwatch, który na papierze wygląda jak dopracowana, bardziej „premium” wersja znanego już T-Rexa 3. Nadal mamy tutaj pancerny charakter, nadal mamy sportowo-outdoorowe DNA i nadal jest to zegarek dla osób, które nie chcą zastanawiać się, czy przypadkowe uderzenie o framugę drzwi zakończy się rysą, pęknięciem albo małym dramatem. Tym razem jednak Amazfit poszedł o krok dalej.

T-Rex 3 Pro dostał szkło szafirowe, tytanowy pierścień i tytanowe przyciski, jaśniejszy ekran AMOLED, wbudowany głośnik, mikrofon, rozmowy Bluetooth oraz latarkę LED. Do tego dochodzą mapy offline, rozbudowana nawigacja, 187 trybów sportowych i certyfikacja nurkowa do 45 metrów. Brzmi jak sporo zmian? Bo tak właśnie jest.

Testowana wersja 44 mm jest przy tym ciekawa z jeszcze jednego powodu. To nadal T-Rex, nadal wygląda jak zegarek do zadań specjalnych, ale nie jest już takim dużym kawałkiem sprzętu jak klasyczna odmiana 48 mm. Dla osób z mniejszym nadgarstkiem może to być bardzo dobra wiadomość. Dla mnie tym bardziej, bo o ile duże zegarki mają swój urok, tak nie zawsze chce się nosić na ręce małą patelnię.

Specyfikacja Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm

Cecha Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm
Rodzaj wyświetlacza AMOLED
Przekątna wyświetlacza 1,32″
Rozdzielczość 466 × 466 px
Zagęszczenie pikseli 353 PPI
Jasność szczytowa do 3000 nitów
Szkło szafirowe
Koperta polimer wzmacniany włóknem
Pierścień i przyciski tytan Grade 5
Wymiary 44,8 × 44,8 × 13,2 mm
Waga bez paska 46,8 g
Przyciski 4 fizyczne
Wodoszczelność 10 ATM
Nurkowanie do 45 m, freediving i nurkowanie rekreacyjne
Łączność Bluetooth 5.2, BLE, Wi-Fi 2,4 GHz
Nawigacja 6 systemów satelitarnych, dual-band GPS
Czujnik zdrowotny BioTracker 6.0 PPG
Czujniki ruchu akcelerometr, żyroskop, kompas, wysokościomierz barometryczny, czujnik światła, czujnik temperatury
Tryby sportowe 187
Bateria 500 mAh
Czas pracy typowy do 17 dni
Intensywne użytkowanie do 8 dni
GPS w trybie dokładnym do 26 godzin
GPS w trybie oszczędnym do 51 godzin
GPS Long Battery Life do 60 godzin
GPS Max Battery Life do 86 godzin
Pasek silikonowy, 20 mm Quick Release
Kompatybilność Android 7.0+, iOS 15.0+
Aplikacja Zepp

Producent deklaruje do 17 dni typowego użytkowania, do 8 dni przy intensywnym korzystaniu i do 26 godzin pracy w dokładnym trybie GPS.

Opakowanie i zawartość

Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm trafia do użytkownika w skromnym opakowaniu, które nie zdradza absolutnie nic na temat tego jakiego twardziela w sobie skrywa. Szata graficzna jest minimalistyczna i bardzo czysta.

Sama zawartość pudełka jest jednak dość skromna. W środku znajdziemy:

  • smartwatch Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm,
  • silikonowy pasek,
  • magnetyczną końcówkę ładującą,
  • instrukcję obsługi.

I tutaj od razu pojawia się pierwszy drobny zgrzyt. W komplecie nie ma pełnego przewodu USB-C. Producent oficjalnie podaje, że w pudełku znajduje się magnetyczna końcówka ładująca, ale bez kabla. Tłumaczone jest to ograniczeniem elektrośmieci i założeniem, że większość użytkowników ma już jakiś przewód USB-C w domu. Ekologicznie? Być może. Praktycznie? Hmm, różnie z tym bywa.

Nie jest to oczywiście dramat, bo kabli USB-C w wielu domach faktycznie nie brakuje. Jednak przy zegarku za około 1600–1700 zł aż prosi się o pełny komplet. Tym bardziej, że mówimy o modelu z dopiskiem Pro, czyli jednak czymś z wyższej półki w ofercie Amazfit.

Pierwsze wrażenia

Pierwsze odczucia po wyjęciu zegarka z pudełka są bardzo dobre. Wersja Tactical Black wygląda dokładnie tak, jak powinna wyglądać czarna odmiana T-Rexa – surowo, technicznie i bez zbędnych ozdobników. Nie ma tutaj krzykliwych dodatków, złotych akcentów czy sportowej przesady. Jest czerń, masywna obudowa, cztery duże przyciski i charakterystyczny, outdoorowy styl.

Jednocześnie wersja 44 mm jest wyraźnie bardziej cywilizowana rozmiarowo niż większe T-Rexy. Nadal czuć, że to zegarek pancerny, ale nie wygląda już tak, jakby chciał zdominować cały nadgarstek. Wymiary 44,8 × 44,8 × 13,2 mm i waga 46,8 g bez paska sprawiają, że to nadal solidny smartwatch, ale bardziej uniwersalny na co dzień.

Największą zmianą względem zwykłego T-Rexa 3 jest jakość użytych materiałów. Zamiast stalowego pierścienia i Gorilla Glass mamy tutaj tytan Grade 5 oraz szkło szafirowe. To są zmiany, które nie zawsze widać na pierwszy rzut oka, ale mocno wpływają na odbiór urządzenia. Zegarek sprawia wrażenie bardziej dopracowanego, bardziej odpornego i po prostu droższego.

T-Rex 3 Pro
T-Rex 3 Pro

T-Rex 3 Pro ma na obudowie 4 fizyczne przyciski. I bardzo dobrze! W tego typu zegarku przyciski nie są dodatkiem, tylko koniecznością. Dotykowy ekran jest wygodny w domu, przy biurku albo podczas spokojnego spaceru. Jednak w rękawicach, na rowerze, w deszczu, śniegu albo pod wodą fizyczne przyciski wygrywają bez żadnej dyskusji.

Możliwości i konfiguracja Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm

Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm to smartwatch, który próbuje połączyć trzy światy: klasyczny zegarek sportowy, outdoorowy komputer na rękę i smartwatch do codziennego użytkowania. Nie jest to więc jedynie opaska fitness w pancernej obudowie. To sprzęt, który ma realnie pomagać podczas treningu, wypraw, biegania, jazdy rowerem, pływania, chodzenia po górach czy nawet nurkowania.

Na papierze wygląda to bardzo dobrze. Producent deklaruje 187 trybów sportowych, obsługę zewnętrznych akcesoriów treningowych, synchronizację m.in. ze Stravą, Komoot, TrainingPeaks, Apple Health, Google Fit i innymi usługami, a także zaawansowane funkcje biegowe, takie jak Track Run, korekcja trajektorii czy wirtualny pacer.

Do tego dochodzą mapy offline, nawigacja zakręt po zakręcie, import tras, planowanie tras, automatyczne przeliczanie trasy, wyszukiwanie punktów POI, powrót do punktu startu i przypomnienia o zejściu z trasy. To już nie są podstawowe funkcje smartwatcha, tylko narzędzia, które zaczynają zbliżać Amazfita do zegarków typowo outdoorowych.

Najważniejsze możliwości Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm:

  • 187 trybów sportowych,
  • 6 systemów satelitarnych,
  • dwuzakresowy GPS,
  • mapy offline,
  • nawigacja po trasie,
  • planowanie tras,
  • automatyczne przeliczanie trasy,
  • wyszukiwanie punktów POI,
  • certyfikacja nurkowa do 45 m,
  • wodoszczelność 10 ATM,
  • latarka LED z trybem Boost,
  • mikrofon i głośnik,
  • rozmowy Bluetooth,
  • Zepp Flow,
  • pomiar tętna,
  • pomiar SpO2,
  • pomiar stresu,
  • pomiar temperatury skóry,
  • monitoring snu,
  • BioCharge,
  • obsługa zewnętrznych czujników sportowych,
  • zapis muzyki,
  • Wi-Fi 2,4 GHz,
  • aktualizacje OTA przez Wi-Fi.

Względem zwykłego T-Rexa 3 różnice są więc bardzo konkretne. Mamy lepsze materiały, jaśniejszy ekran, szkło szafirowe, latarkę, głośnik, rozmowy Bluetooth, nowszy czujnik BioTracker 6.0 i bardziej rozbudowaną nawigację. Zwykły T-Rex 3 nadal pozostaje świetnym zegarkiem, ale wersja Pro to już bardziej kompletny sprzęt.

Konfiguracja odbywa się przez aplikację Zepp. Proces jest prosty, szybki i nie wymaga szczególnej wiedzy. Parujemy zegarek z telefonem, logujemy się lub zakładamy konto, nadajemy zgody i po chwili możemy korzystać z urządzenia. Aplikacja Zepp przez ostatnie lata mocno się rozwinęła i dziś jest jednym z większych atutów ekosystemu Amazfit. Nadal nie jest idealna, ale daje bardzo dużo możliwości bez konieczności wykupywania dodatkowych abonamentów.

Użytkowanie Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm

Nie da się ukryć, że Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm to nie jest smartwatch dla każdego. To nie jest elegancki zegarek do koszuli, który ma udawać klasyczną biżuterię. To także nie jest ultralekka opaska, o której po chwili zapomnimy. T-Rex 3 Pro od razu komunikuje, czym jest. To sprzęt sportowo-wytrzymałościowy przez duże S.

Na co dzień zegarek nosi się jednak zaskakująco wygodnie. Wersja 44 mm robi tutaj dużą różnicę. Jest mniejsza, lżejsza i mniej toporna niż większe odmiany. Nadal czuć go na ręce, ale nie przeszkadza podczas pracy przy komputerze, jazdy autem czy zwykłego chodzenia po domu. To ważne, bo najlepszy smartwatch to taki, którego faktycznie chce się nosić cały dzień, a nie tylko zakładać na trening.

Czarny wariant Tactical Black wygląda bardzo dobrze. Jest bardziej stonowany niż wersje z kolorowymi dodatkami, a jednocześnie zachowuje terenowy charakter. Nie jest to zegarek subtelny, ale czarna kolorystyka sprawia, że łatwiej przechodzi jako urządzenie codzienne. Można go założyć do bluzy, kurtki outdoorowej, koszulki technicznej, ale też do zwykłego casualowego stroju i nie będzie wyglądał jak przypadkowy gadżet z odpustu.

Przyciski działają pewnie, mają dobry skok i są łatwe do znalezienia pod palcem. To szczególnie ważne podczas treningu. Nie zawsze chcemy bawić się dotykiem, zwłaszcza gdy mamy mokre dłonie, rękawiczki albo jesteśmy w ruchu. Tutaj klasyczny układ czterech przycisków po prostu robi robotę.

Silikonowy pasek jest poprawny. Nie jest to może najbardziej ekscytujący element zestawu, ale spełnia swoje zadanie. Wersja 44 mm używa standardu 20 mm Quick Release, więc z wymianą paska nie powinno być problemu. To duży plus, bo przy zegarku sportowym pasek jest elementem eksploatacyjnym. Po czasie może się zużyć, znudzić albo po prostu przestać pasować do sposobu użytkowania.

Ekran

Ekran to jeden z największych atutów T-Rex 3 Pro. W wersji 44 mm mamy panel AMOLED o przekątnej 1,32 cala i rozdzielczości 466 × 466 px. Co ciekawe, mniejsza wersja ma nawet wyższe zagęszczenie pikseli niż wariant 48 mm – 353 PPI zamiast 322 PPI. W praktyce oznacza to bardzo ostry obraz, czytelne czcionki i świetnie wyglądające tarcze.

Jasność szczytowa wynosi do 3000 nitów, czyli więcej niż w zwykłym T-Rex 3, który miał ekran o jasności do 2000 nitów. Różnica jest szczególnie istotna na zewnątrz, w mocnym słońcu. Smartwatch outdoorowy musi być czytelny wtedy, gdy faktycznie go potrzebujemy – na szlaku, na rowerze, podczas biegu, nad wodą. Tutaj Amazfit poszedł w bardzo dobrym kierunku.

Drugą bardzo ważną zmianą jest szkło szafirowe. W zegarku tego typu ma to ogromne znaczenie. Smartwatch sportowy nie żyje w sterylnych warunkach. Ociera się o skały, ściany, biurka, klamki, sprzęt treningowy i wszystko inne, o co niechcący zahaczymy ręką. Szkło szafirowe daje większy spokój psychiczny niż klasyczne szkło ochronne.

Sam dotyk działa sprawnie, reakcje są szybkie, a animacje płynne. Oczywiście nie jest to Apple Watch pod względem dopieszczenia każdej animacji, ale w codziennym użytkowaniu trudno narzekać. System Zepp OS jest czytelny, logiczny i nie przytłacza.

Sport, GPS i mapy

Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm oferuje 187 trybów sportowych. Lista jest bardzo długa i obejmuje zarówno klasyczne aktywności, jak bieganie, chodzenie, rower, pływanie czy trening siłowy, jak i bardziej niszowe tryby: HYROX, nurkowanie, narciarstwo, sporty walki, sporty wodne, sporty zimowe, a nawet aktywności ekstremalne.

Oczywiście sama liczba trybów nie czyni jeszcze zegarka sportowym. Ważniejsze jest to, jak działa GPS, jak zapisywane są dane i czy można z tych danych potem realnie skorzystać. Tutaj T-Rex 3 Pro ma sporo argumentów. Obsługuje 6 systemów satelitarnych, działa w trybie dual-band i ma antenę GPS o polaryzacji kołowej. Producent przewidział też kilka trybów pracy GPS – od najbardziej dokładnego po maksymalnie oszczędny.

W praktyce najciekawsze są mapy offline i nawigacja. T-Rex 3 Pro obsługuje trasy, nawigację w czasie rzeczywistym, import tras, zapis punktów, powrót do startu, przeliczanie tras i przypomnienia o zejściu z kursu. To są funkcje, które wcześniej w tej klasie cenowej nie zawsze były oczywistością.

Czy zastąpi to Garmina z wyższej półki? Dla najbardziej wymagających użytkowników pewnie nie. Garmin nadal ma potężny ekosystem sportowy i outdoorowy, lata dopracowywania funkcji oraz bardzo zaawansowaną analizę danych. Ale Amazfit nie musi być Garminem. T-Rex 3 Pro ma być tańszą, bardziej przystępną alternatywą dla osób, które chcą map, dobrej baterii, pancerniejszej konstrukcji i wielu trybów sportowych, ale nie chcą wydawać kilku tysięcy złotych.

Warto też wspomnieć o synchronizacji z zewnętrznymi serwisami. Zegarek może przesyłać dane m.in. do Stravy, Komoot, TrainingPeaks, Apple Health, Google Fit czy adidas Running. Dla wielu osób to kluczowe, bo sam zapis treningu w zegarku to jedno, ale możliwość wrzucenia go do używanej już platformy to drugie.

Za osiągnięcia w aplikacji można dostać odpowiednie laurki 🙂

Funkcje zdrowotne

T-Rex 3 Pro korzysta z czujnika BioTracker 6.0 PPG. Monitoruje tętno, saturację krwi, stres, temperaturę skóry, sen, drzemki, fazy snu, jakość oddychania podczas snu i zmienność rytmu serca. Jest też system PAI oraz funkcja BioCharge, która ma pomagać w ocenie poziomu energii i regeneracji.

Jak zwykle w smartwatchach, warto pamiętać o jednym: to nie jest sprzęt medyczny. Pomiary potrafią być bardzo pomocne, ale nie powinny być traktowane jak diagnoza. Do obserwowania trendów, sprawdzania tętna podczas treningu, monitorowania snu czy ogólnej regeneracji – jak najbardziej. Do zastępowania lekarza albo profesjonalnego sprzętu pomiarowego – absolutnie nie.

Podoba mi się za to kierunek, w którym idzie aplikacja Zepp. Dane są prezentowane w czytelny sposób, a zegarek potrafi zebrać całkiem dużo informacji o użytkowniku. Szczególnie przy regularnym noszeniu przez całą dobę zaczyna to mieć sens, bo wtedy system widzi nie tylko pojedynczy trening, ale cały kontekst: sen, stres, odpoczynek, aktywność i obciążenie.

IMG 5779
Sen

Latarka, głośnik i mikrofon

Jedną z najciekawszych nowości względem zwykłego T-Rexa 3 jest latarka LED. I nie chodzi tutaj o rozświetlenie ekranu na biało, tylko o faktyczną latarkę wbudowaną w zegarek. Producent podaje 200 luksów jasności oraz 300 luksów w trybie Boost.

Czy to bajer? Trochę tak. Czy przydatny? Zdecydowanie tak. Latarka w zegarku potrafi uratować sytuację częściej, niż mogłoby się wydawać. Szukanie czegoś w samochodzie, dojście po ciemku do drzwi, nocne wyjście z namiotu, oświetlenie ścieżki, awaryjne SOS – to są dokładnie te sytuacje, w których nie chce się szukać telefonu po kieszeniach.

Do tego dochodzi głośnik i mikrofon. T-Rex 3 Pro obsługuje rozmowy Bluetooth, powiadomienia głosowe i funkcje Zepp Flow w wybranych krajach. To duża zmiana względem zwykłego T-Rexa 3, który nie oferował rozmów głosowych.

Czy będziemy prowadzić przez zegarek długie rozmowy? Raczej nie. Ale odebranie połączenia w sytuacji, gdy telefon leży w plecaku, na biurku albo w uchwycie rowerowym, jest bardzo wygodne. Takie funkcje szybko przestają być gadżetem, gdy człowiek kilka razy realnie z nich skorzysta.

Bateria

Bateria w wersji 44 mm ma pojemność 500 mAh. To mniej niż w większym wariancie 48 mm, który ma 700 mAh, ale nadal bardzo solidnie jak na smartwatch z AMOLED-em, GPS-em, mapami, Wi-Fi, głośnikiem i tyloma funkcjami.

Producent deklaruje:

  • do 17 dni typowego użytkowania,
  • do 8 dni intensywnego użytkowania,
  • do 26 godzin w dokładnym trybie GPS,
  • do 51 godzin w oszczędnym trybie GPS,
  • do 60 godzin w trybie GPS Long Battery Life,
  • do 86 godzin w trybie GPS Max Battery Life,
  • do 14 dni w trybie niskiej temperatury bez GPS,
  • do 14 godzin w trybie niskiej temperatury z GPS.

To są bardzo dobre wartości, choć trzeba pamiętać, że realny czas pracy zawsze zależy od ustawień. Always-On Display, częste treningi z GPS, jasność ekranu, powiadomienia, pomiary zdrowotne, mapy i rozmowy Bluetooth potrafią zauważalnie skrócić czas pracy. Jednak nawet przy intensywniejszym użytkowaniu deklarowane do 8 dni nadal wygląda bardzo dobrze.

I to jest jedna z największych przewag T-Rexa nad typowymi smartwatchami. Nie trzeba go codziennie ładować. Nie trzeba planować życia wokół ładowarki. Można pojechać na kilka dni, trenować, korzystać z powiadomień i nadal nie panikować przy każdej okazji.

Dla kogo Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm?

Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm Tactical Black to zegarek dla osób, które chcą czegoś mocniejszego niż zwykły smartwatch, ale jednocześnie nie chcą lub nie potrzebują wydawać pieniędzy na topowe modele Garmina, Suunto czy Polar. To sprzęt dla biegaczy, rowerzystów, piechurów, miłośników gór, osób trenujących siłowo, pływających, podróżujących i tych, którzy po prostu lubią zegarki o pancernym charakterze.

Wersja 44 mm jest szczególnie ciekawa dla osób, które wcześniej patrzyły na T-Rexa 3, ale odstraszał je rozmiar. Tutaj nadal mamy charakter serii, ale w bardziej kompaktowym wydaniu. To nie jest mały elegancki zegarek, ale jest znacznie bardziej przystępny na co dzień.

Czy warto dopłacić do wersji Pro względem zwykłego T-Rexa 3? Moim zdaniem tak, ale nie dla każdego. Jeżeli zależy Ci głównie na baterii, GPS-ie, dużym ekranie i podstawowych funkcjach sportowych, zwykły T-Rex 3 nadal będzie świetnym wyborem. Jeżeli jednak chcesz szkło szafirowe, tytanowy bezel, latarkę, rozmowy Bluetooth, głośnik, nowszy czujnik, bardziej zaawansowane mapy i mniejszą wersję 44 mm – wtedy Pro zaczyna mieć dużo sensu.

Cena jest wyższa, bo polska strona Amazfit pokazuje zakres 1599–1699 zł dla T-Rex 3 Pro, zależnie od wariantu. To już nie jest „tani Amazfit”, ale nadal pozostaje wyraźnie tańszą alternatywą dla wielu topowych zegarków outdoorowych.

Zalety:

  • Bardzo dobra jakość wykonania,
  • tytanowy pierścień i tytanowe przyciski,
  • szkło szafirowe,
  • świetny ekran AMOLED 1,32″,
  • bardzo wysoka jasność do 3000 nitów,
  • kompaktowszy rozmiar niż klasyczne 48 mm,
  • czarna wersja Tactical Black wygląda świetnie,
  • 4 fizyczne przyciski,
  • wodoszczelność 10 ATM,
  • certyfikacja nurkowa do 45 m,
  • latarka LED z trybem Boost,
  • głośnik i mikrofon,
  • obsługa rozmów Bluetooth,
  • 187 trybów sportowych,
  • dual-band GPS i 6 systemów satelitarnych,
  • mapy offline i rozbudowana nawigacja,
  • dobra aplikacja Zepp,
  • obsługa zewnętrznych czujników sportowych,
  • synchronizacja ze Stravą, Komoot, TrainingPeaks i innymi usługami,
  • bardzo dobry czas pracy na baterii,
  • standardowy pasek 20 mm Quick Release.

Wady:

  • W zestawie brakuje pełnego kabla USB-C,
  • cena jest wyraźnie wyższa niż w zwykłym T-Rex 3,
  • aplikacji nadal nie ma tyle, co w bardziej rozbudowanych systemach smartwatchowych,
  • Zepp Flow nie wszędzie działa w pełnym zakresie,
  • pomiary zdrowotne, jak w każdym smartwatchu, należy traktować orientacyjnie,
  • wersja 44 mm ma krótszy czas pracy niż 48 mm,
  • nadal jest to zegarek dość masywny jak na codzienne, eleganckie użytkowanie.

Podsumowanie recenzji Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm

Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm Tactical Black to bardzo udane rozwinięcie idei T-Rexa 3. Zegarek zachował to, co w tej serii najważniejsze: pancerny charakter, sportowe możliwości, długi czas pracy na baterii i outdoorową stylistykę. Jednocześnie dostał kilka zmian, które realnie podnoszą jego klasę.

Szkło szafirowe, tytanowy bezel, jaśniejszy ekran, latarka LED, rozmowy Bluetooth, głośnik, mikrofon i bardziej zaawansowana nawigacja sprawiają, że dopisek Pro nie jest tutaj tylko marketingiem. To faktycznie bardziej kompletny, dojrzalszy i lepiej wyposażony zegarek.

Najbardziej podoba mi się jednak to, że Amazfit przygotował wersję 44 mm. Dzięki temu T-Rex 3 Pro nie jest zarezerwowany wyłącznie dla osób, które lubią bardzo duże zegarki. Nadal wygląda jak terenowy smartwatch, ale jest wygodniejszy i bardziej uniwersalny. W czarnej wersji Tactical Black prezentuje się świetnie – surowo, technicznie i bez zbędnych ozdobników.

Czy to zegarek idealny? Nie. Brakuje pełnego kabla w zestawie, cena nie jest już tak atrakcyjna jak w zwykłym T-Rex 3, a system Zepp OS nadal ma swoje ograniczenia. Jednak jako całość T-Rex 3 Pro 44 mm wypada bardzo mocno. To jeden z ciekawszych smartwatchy outdoorowych dla osób, które chcą świetnej baterii, dobrej wytrzymałości, map, GPS-u i funkcji sportowych, ale nie chcą wchodzić w absurdalnie wysokie ceny topowych modeli konkurencji.

Amazfit T-Rex 3 Pro 44 mm Tactical Black to po prostu mniejszy, bardziej elegancki twardziel. Nadal gotowy na szlak, nadal gotowy na trening, nadal gotowy na przypadkowe uderzenia i brudniejsze życie niż typowy smartwatch. Tylko teraz jest przy tym bardziej dopracowany i bardziej „Pro”.

IMG 5701
Amazfit T-Rex 3 Pro
Overall
4.4
  • Jakość wykonania
  • Akcesoria
  • Możliwości
  • Bateria
  • Aplikacja
  • Cena